Ogłoszenie Ogłoszenie Module
Collapse
No announcement yet.
problem z pieścionkiem zaręczynowym Page Title Module
Move Usuń Collapse
X
Szczegóły konwersacji Module
Collapse
  • Filter
  • Czas
  • Show
Clear All
Nowy post

  • problem z pieścionkiem zaręczynowym

    Interesuje mnie czy któraś z was miała jakieś problemy ze swoim pierścionkiem i jak to rozwiązałyście.
    Ja niestety dzisiaj w pracy zauważyłam, że w moim pierścionku brakuje jednego brylancika. Ma on dużo małych brylancików ułożonych w 3 rzędy. Ponieważ kamień był mały i nawet nie zauważyłam, kiedy to się stało, to nie było szansy na jego odnalezienie.
    Od razu wybraliśmy się do sklepu, gdzie był kupiony.
    Zdenerwowałam się, ponieważ nie mam go nawet roku i wydaje mi się, że dość dobrze się z nim obchodziłam (zdejmowałam przed snem, kąpielą, nie nosiłam na plaży itp...) Niestety już po chwili ekspedientka stwierdziła, że pierścionek nosi znamiona używania (dziwne by było, gdyby takich znamion nie miał) i że najprawdopodobniej było to uszkodzenie mechaniczne... Potem dodała również, że miałam pecha i że niektórzy mają to szczęście, że przez całe życie nic im się nie dzieje z pierścionkiem, a innym, tak jak mi, przydarzają się takie sytuacje...A więc musimy płacić za naprawę...
    Co za dzień!

  • #2
    novia, jeśli cię to pocieszy ja miałam to samo Mój pierścionek jest klasyczny taka jakby kuleczka z małych brylancików, które umocowane są za pomocą malutkich "łapek". Po nie całym roku użytkowania zauważyłam będąc w sklepie, że brakuje jednego brylancika i wyglądał jak szczerbaty Oczywiście też się zdenerwowałam bo przez cały czas bardzo na niego uważałam. Była to zima więc stwierdziłam, że być może zahaczyłam o suwak kurtki lub coś w tym stylu i zaraz zaniosłam do jubilera u którego był kupiony. Pani była bardzo miła i wstawiła kamyk gratis. Ale po jakimś czasie problem się powtórzył i potem znów oczywiście już za naprawę płaciliśmy. Raz wypadł mi podczas wesela na którym byliśmy Obejrzałam go dokładnie i stwierdziłam, że zawsze jest to ten sam kamyk a łapka która go trzyma się ułamuje. Narzeczony zaproponował nowy pierścionek ale ja stwierdziłam że to już nie będzie to samo i naprawiłam go po raz ostatni schowałam do pudełeczka i założę go na nasz ślub a potem znowu schowam na pamiątkę a będę nosić tylko obrączkę. Siła wyższa Tak więc nie poradzę ci nic bo sama bym chciała znać jakiś sposób na to, życzę ci tylko żeby udało ci się przezwyciężyć ten problem bo mi niestety się nie udało. Innym dziewczynom radzę kupować pierścionki z mniejszą ilością oczek bo potem same problemy

    Comment


    • #3
      my jak kupowaliśmy pierścionek (apart) to ekspedientka dając nam certyfikaty powiedziała, że nie ma prawa nic wypaść, a jak tak się stanie to oni pokrywają wszystko, bo to znaczy, że sprzedali wadliwy towar.
      warto skontaktować się z centralą jubilera u którego było to kupowane. może oni mają inne zdanie niż owa pani ekspedientka

      Comment


      • #4
        Powiem wam, że jesteście w niezbyt komfortowej sytuacji, bo w końcu po to jest pierścionek zaręczynowy i to nie byle jaki, bo ze złota, żeby nic nie wypadało.
        Ja mój noszę już ponad dwa lata i nic się nie dzieje. Konstrukcja też składa się z małych
        diamencików, które podtrzymują wystające małe pręciki wyglądające jak kuleczki. Teraz widzę, że pierścionek został solidnie zrobiony skoro nic nie wypadło jak do tej pory. Bo nic nie ma prawa wypaść i to świadczy o konstrukcji i producencie pierścionka.

        Comment


        • #5
          Paulynka, no niestety widocznie mieliśmy pecha i źle trafiliśmy, ale czasu się nie cofnie a innego nie chcę bo to nie to samo już. Za miesiąc i tak wskoczę w obrączkę i prawdopodobnie zaręczynowego już bym nie nosiła ze względów praktycznych (pranie, gotowanie itp. ).

          Comment


          • #6
            Yukita, dobrze, że chociaż na miłą obsługę trafiłaś My czekamy na wycenę naprawy. Jak to powiedziano nam będę to "niewielkie koszty".
            Ale już postanowiłam, że wrócę tam i złożę pisemną reklamację. Nie chodzi tu o pieniądze, ale sam fakt, że zostawiasz dużo pieniędzy w tym sklepie i oczekujesz jakiegoś poziomu obsługi klienta.
            Mój pierścionek ma kamyk kolo kamyka i są wszystkie osadzone w pierścionku, jakby to określić "wewnątrz", nie ma żadnych wystających lapek itp.

            Comment


            • #7
              novia, pani, która projektowała mój pierścionek uprzedziła nas, że z tych "łapek" brylanty wypadają bardzo często (choć to pewnie to też kwestia fachowego mocowania...), więc jeśli chcemy, żeby pierścionek był trwały i przetrwał długo, należy brylanty obtoczyć, zrobić tzw. "koronkę" wokół. W ten sposób pierścionek można przekazać dalszym pokoleniom... Zobaczymy

              Comment


              • #8
                novia, masz racje, zrób tak. Ja wcześniej o tym nie pomyślałam jakoś a teraz to już w sumie ślubna obrączka przysłania mi pierścionek zaręczynowy bo jakby nie patrzeć nachodziłam się już w nim (prawie 4 lata ).

                małeconieco, szkoda że wcześniej nie trafiłam na to forum, wiedziałabym wtedy o co prosić i na co patrzeć przy zakupie pierścionka zaręczynowego

                Comment


                • #9
                  Dzięki za miły post ...

                  Comment


                  • #10
                    Ja wybrałam sama z moim obecnym narzeczony pierścionek zaręczynowy. Wybrałam taki aby nie sprawiał w przyszłości problemów, nie miał udziwnień i innych niewygodności.
                    Last edited by blackyy; 28-08-14, 12:01.

                    Comment


                    • #11
                      Ja swoj mam juz 10 lat i jakos na szczescie nic sie z nim nie dzieje. Jest raczej klasyczny ale chyba wlasnie dzieki temu nie mam z nim problemow.

                      Comment


                      • #12
                        ja mam bez brylantow ale wcale nie jest mi z tym źle. mam go krótko bo 6 miesiecy ale nic sie nie dzieje

                        Comment


                        • #13
                          Zamieszczone przez divette Zobacz posta
                          my jak kupowaliśmy pierścionek (apart) to ekspedientka dając nam certyfikaty powiedziała, że nie ma prawa nic wypaść, a jak tak się stanie to oni pokrywają wszystko, bo to znaczy, że sprzedali wadliwy towar.
                          warto skontaktować się z centralą jubilera u którego było to kupowane. może oni mają inne zdanie niż owa pani ekspedientka
                          Racja, w końcu to nie jest zakup na rok.

                          Comment


                          • #14
                            Kurczę... nawet nie pomyślałam, że z pierścionkiem może coś się dziać , że może mi coś wypaść i wogóle, to mnie nastraszyłyście, mam swój bardzo krótko i zaczęłam się zastanawiać czy go nosić i jak,żeby nic z nim niedobrego się nie działo, w końcu to bardzo ważny pierścionek..

                            Comment


                            • #15
                              Cześć dziewczyny! Mam straszny dylemat związany z bukietem ślubnym! Nie mam pojecia czy zdecydować się na białe kalie, czy na czerwone róże! Dwa zupełnie różne pomysły i nie wiem co wybrać. Co myślicie?

                              Comment

                              Reklama Reklama Module
                              Collapse

                              Working...
                              X