Ogłoszenie Ogłoszenie Module
Collapse
No announcement yet.
Teściowie, problemy? Jak rozwiązać? Co radzicie? Page Title Module
Move Usuń Collapse
X
  • Filter
  • Czas
  • Show
Clear All
Nowy post

  • #16
    Pamiętajcie, że z teściami trzeba żyć w zgodzie bo nie znacie dnia ani godziny jak będą Wam potrzebni/pomocni. Ja ze swoimi żyję w zgodzie mimo że nie pałamy się super uczuciem ale się szanujemy i w kilku sytuacjach trudnych mogłam na nich liczyć.

    A że z rodziną dobrze się wychodzi na zdjęciach to dystans należy utzymywać.

    Comment


    • #17


      http://abcslubu.pl/suwak/12_06_2006_23_6_2007_24.png
      Moim zdaniem, każde mlode małżeństwo potrzebuje troche prywatności i własny kąt po ślubie. Jak planujemy się pobrać, to tez wziąść wszystkie obowiązki z tym związane, a nie dalej siedzieć na karku rodzicom. Ja wole być niezależna i sama umieć sie nauczyć życ po swojemu, bo wiadomo u rodziców wspólna kuchnia, przyzwyczajenia i pomoc we wszystkim rodziców itp. Wole mieć własny kąt, będe sie w nim napewno czuła swobodniej. Jak sie mieszka z rodzicami, bądź teściami to ani sie nie można pokłucić bo wszystko słychac, ani zaprosić znajomych na imprezke i ani sie normalnie "poprzytulać"

      Comment


      • #18
        wlasnie
        sytuacja kiedy moj chłopak siedzi sobie w majtkach przed TV jest wtedy nie do zrobienia a on to lubi
        bieganie bez majtek graniczy z cudem przy tesciach wiec..
        nie wszystko tylko nie wspolne mieszkanie

        Comment


        • #19
          Jestem jak najbardziej ZA - tez sobei nie wyobrażam mieskzania z teściami. Czasem idę do łazienki i czegos zapomnie to założe ręcznik i sobie pójdę do pokoju a przy teściach nie ma mowy (przeciez bym się ze wstydu spaliła )

          Comment


          • #20
            daj spokoj
            a pomysl o sexie kiedy za sciana ONA TESCIOWA
            brr
            w ogole ja nie umiem sie dogadac z tesciowa tzn udaje ,ze jest ok ale momentami chcialabym krzyczec tak mnie wkurza jej znajomosc seriali .
            wie wszystko co sie dzieje w TV a nic o nas ...

            Comment


            • #21
              no nie bardzo nawet mam ochotę żeby sobie wyobrazić - chcesz iść się popluskać w wannie z facetem a przez dziurke od klucza zagląda teściowa lub teść no meże podajemy skrajności, ale cos w tym jest

              Comment


              • #22
                ja też jestem za mieszkaniem osobno, ale niestety nie zawsze sie da od razu my na razie mieszkamy z moimi rodzicami ale mam nadzieje że to nie będzie trwało wiecznie

                Comment


                • #23
                  tez jestem zdania, ze osobno.Nie musi byc od razu full wypas, wazne ze sami. Nawet najlepsza mama czy tesciowa z czasem moze zaczac wkurzac..bo nieswiadomie czy swiadomie zacznie wtracac swoje 3 grosze. A od tego juz maly krok do klotni.

                  Comment


                  • #24
                    tylko sami
                    nawet za cene kredytu i nie kupienia sobie czegos do ubrania co miesiac
                    !!

                    Comment


                    • #25
                      my mieszkamy osobno i nie wyobrażam sobie mieszkania z którąkolwiek z naszych mam.
                      lubimy czuć się na luzie, spędzać czas spokojnie kiedy nikt nam nie burczy nad głową (no chyba, że my sobie nawzajem).
                      Gdyby nasze matki nie były naodpiekuńcze w sensie bardzo negatywnym to kto wie, ale teraz cieszymy się, że możemy mieszkac osobno.

                      Comment


                      • #26
                        moja teściowa (przyszła) osttanio zaczęła mnie irytować - non stop chciałaby spędzać ze mną czas - siedzimy u Michała w pokoju i gramy w darta, ona przychodzi i mówi że jedną rundkę zagra z nami - nie ma problemu, ale ona nie chce wyjść i tam 5 kolejnych rundek, mówimy jej że idziemy już spać, albo że film będziemy oglądać, ale ona twardo siedzi u nas. Albo oglądamy film to przychodzi i chce jej się gadać o czymś tam mało istotnych, albo tym o czym dziś juz nawijała 4 razy.
                        A jak mnie widzi to pyta za kazdym razem co słychać - a co może byc słychać skoro widział mnie 10 minut temu.
                        Ja rozumiem, że chce stędzać czas z młodszymi od siebie bo wtedy też może się czuć młodsza, rozumim że chce spędzać czas z synem i przyszłą synową ale wg. mnie trzeba znać umiar i umieć zachować się taktownie. Nie chce Jej urazić ale nie wiem jak mam postępować. Dodam że jak Michał mówi żeby poszła to ona się mnie pyta a Ty chcesz żebym już szła? robi wielkie oczka, ja się patrze wymownie i mówie no w sumie to będziemy robili to czy tamto, ale ona nie słucha co radzicie?

                        Comment


                        • #27
                          O ludzie kiepska sprawa. U mnie z tściami to jest tak. Oni są najbardziej kochanymi rodzicami na świecie, są opiekunczy itd ale wiadomo co za duzo to nie zdrowo. Na poczatku planowalismy z Pawłem mieszkać razem z nimi bo mają duże trzypokojowe meiszkanie. Ale teraz kiedy przyjezdzamy do nich na kilka dni to dzieki temu zmienilismy zdanie. Najchetniej to by nas karmili co godzine bo wydaje im się ze jestesmy wiecznie głodni,a jak mowimy ze juz nie mamy ochoty to potrafia sie pogniewac ze nie jemy tego co przygotuja, poza tym co chwile teksty typu włóż koszulke do spodni, załóz czapke bo zimno itd. To jest straszne. Jeszcze dobrze nie wstaniemy a sniadanie juz czeka przy stole, pomijając fakt ze mam np ochote na serek plesniowy a nie na parówke. Także teściowie są super ale raz na jakis czas. A jesli chodzi o ślub i wesele to również wciskaja nosa gdzie sie da. A jak my dalismy do zrozumienia ze my bedziemy sie wszystkim zajmować tymbardziej ze to my za wszystko płacimy to tesciowa i tak poszła do restauracji w któej bedzie wesele i bez porozumienia z nami ustaliła cos tam z kucharkami. Jak sie przez przypadek dowiedzielismy o tym to az sie zagotowalismy. No i jak tu postapic zeby ich nie urazic ale zeby wyszło na nasze[/url]

                          Comment


                          • #28
                            u mnie też na początku była próba rządzenia mojm ślubem - bo doszła do wniosku (teściowa) że ślub będzie u nich w kosciele bo tak będzie lepiej - ale mnie tak wtedy wkurzyłam że powiedziałm, iz ślub będzie w mojej parafi bo ja tam mieszkam i tam chodze do Kościoła, a nie tu ( a slub jest tam gdzie mieszka panna młoda - wiem ze czasem jest inaczej) coś tam jeszcze dodałam, teściowa zrobiła się czerwona i nic już nie powiedziała. Po jakim czasie jak Michał z nią pogadał to powiedział że to nasz ślub i mamy robić yak jak nam się podoba.
                            Co do karmienia to u nas tez jest podobnie, tyle że z obiadem - zawsze robią coś czego ja nie lubie - Ona wie że ja mięsa nie jem (może raz na 2 tygodnie, albo i mniej) to mnie woła na obiad na jakieś pulpety (tego akurat nie jem od 20lat, wie o tym, więc mówie ż enie jestem głodna to się obrazi) Cięzko

                            Comment


                            • #29
                              To tez dziwne ze skoro wie ze mięsa nie jadasz to woła Cię na obiad kiedy zrobiłą pulpety. Fakt zaprosić na obiad może ale skoro nie jesz miesa a zrobiła pulpety to nie powinna się pogniewać jeśli odmówisz. Dziwne

                              Comment


                              • #30
                                bo mi się wydaje że Ona nie słucha kiedy ja mówie o takich rzeczach - albo że Nie oznacza Tak dla Niej. Musze z nią jakos pogadać, ale nie iwem jak

                                Comment

                                Reklama Reklama Module
                                Collapse

                                Working...
                                X