Ogłoszenie Ogłoszenie Module
Collapse
No announcement yet.
Dla wyluzowania się... Page Title Module
Move Usuń Collapse
X
Szczegóły konwersacji Module
Collapse
  • Filter
  • Czas
  • Show
Clear All
Nowy post

  • #16
    heheehehehehehheh
    Kuurcze, czego to ludzie nie wymysla?
    Ae sie usmiałam heheeheh.

    Ja też dorzuce cos od siebie
    http://www.youtube.com/watch?v=gg6x8...eature=related

    Comment


    • #17
      Z tymi zareczynami to jakas pomylka totalna!!

      lilijka reklama super!!

      Comment


      • #18
        Zamieszczone przez mmargoo
        Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mojemu mężowi, że wrócę o północy. 'Obiecuję ci kochanie, nie wrócę ani minuty później'- powiedziałam i wybyłam. Ale impreza była cudowna! Drinki, balety, znów drinki, znów balety, i jeszcze więcej drinków, było tak fajnie, że zapomniałam o godzinie... Kiedy wróciłam do domu była 3 nad ranem. Wchodzę do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słyszę tą wściekłą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się zorientowałam, że mój mąż się obudzi przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukać jeszcze 9 razy... Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona, że chociaż pijana w jak świnia, nagle taki dobry pomysł przyszedł mi do głowy - po prostu uniknęłam awantury z mężem... Szybciutko położyłam się do łóżka, myśląc jaka to ja jestem inteligenta! Rano, podczas śniadania, mąż zapytał o której wróciłam z imprezy, więc mu powiedziałam, że o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. 'Oh, jak dobrze, jestem uratowana...' - pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła. Mój mąż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc: 'Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką'. Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: 'Taaak? A dlaczego, kochanie?' A on na to: Widzisz, dziś w nocy, kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła 'O k...!' znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz, nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła głośnego bąka, następnie głośno zaczęła chrapać!
        popłakałam się hihi wczoraj wróciłam 2 godzinki póżniej ale nie kukałam

        Comment


        • #19

          baaaaaaaaardzo oryginalne zaręczyny


          hehe, super niania miałaby co robić

          Comment


          • #20
            zareczyny, no coz...pomyslowe? albo zenada raczej...

            Comment


            • #21
              Uważajcie na pomysły swoich kotów...
              Skrót do: http://fun.pdg.pl/woda/

              Comment


              • #22
                mój jak był malutki to wchodził do srodka i pił wodę z klopa
                ale patrzenie jak woda leci do teraz mu zostało.
                naszzęście u mnie naciska się od góry, ale jak popsuła się spłuczka tak, że wystarczyło tylko poruszać, żeby woda leciała, to jak tylko było słychac wodę to było wiadomo gdzie siedzi kot.

                Comment


                • #23
                  A ja myślałam, że koty wody nie lubią

                  Comment


                  • #24
                    jego to nie rusza. ma taka sierść, że po nim spływa...
                    na początku naprawde się bałam, że spłynie i się utopi, bo wchodził cały a że malutki (na ręku się mieścił), to strachu narobił.

                    Comment


                    • #25
                      Tak na marginesie, to moze wlasciciele nauczyliby sie opuszczac deske i po problemie

                      Moj kot codziennie chodzi do "aqua parku", czyli do wanny, gdzie mu puszczamy wode malutkim strumyczkiem, bo bardzo mu sie to podoba. Bobek zauwazyl, ze jak kreci sie kurkiem, to leci woda - i probuje to uskuteczniac na swojej misce Kreci nia lapka i jest bardzo zdziwiony, ze nie leci woda. Niestety, miska manewruje do momentu wylania sie wody co spowodowalo, ze teraz ma minimalna ilosc w srodku i stoi na reczniku

                      Comment


                      • #26
                        hehehe, ale macie przeboje z tymi zwierzakami

                        Comment


                        • #27
                          Zwierzaki sa niesamowite

                          Comment


                          • #28
                            Przed ślubem:

                            Ona: Ciao Sławeczku,
                            On: No nareszcie, już tak długo czekam!
                            Ona: może chcesz żebym poszła?
                            On: NIE! Co ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie
                            straszna!
                            Ona: Kochasz mnie?
                            On: Oczywiście. O każdej porze dnia i nocy!
                            Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
                            On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz?
                            Ona: Chcesz mnie pocałować?
                            On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!
                            Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
                            On: Zwariowałaś? Przecież wiesz, jaki jestem!
                            Ona: Czy mogę ci zaufać?
                            On: Tak.
                            Ona: Kochanie....

                            dwadzieścia pięć lat po ślubie:
                            czytaj od dołu.......

                            Comment


                            • #29
                              niesamowiete historie.... ale sie usmialam....

                              Comment


                              • #30
                                Ola

                                rewelacja

                                Comment

                                Reklama Reklama Module
                                Collapse

                                Working...
                                X