Ogłoszenie Ogłoszenie Module
Collapse
No announcement yet.
byłam na weselu i... Page Title Module
Move Usuń Collapse
X
Szczegóły konwersacji Module
Collapse
  • Filter
  • Czas
  • Show
Clear All
Nowy post

  • byłam na weselu i...

    Wesele było w greckiej restauracji w Szczecinie...
    Panna młoda około 5 miesiąca ciąży.
    Właściciele lokalu na przywitanie dali młodym wódkę!! w kieliszkach... Młoda więc rzuciła kieliszkiem razem z wódką przy czym też trochę poleciało na nią. Właściciele od razu zostali upomnieni przez mamę młodego.
    Później trochę długo się rozkręcało, ale w końcu wszyscy się fajnie bawili. Dopóki... dopóki świadkowa, którą była siostra młodej nie zaczeła przemawiać.
    Wyszła razem ze świadkiem na środek i zaczeli dziękować gościom za przybycie. Były tam 4 loże i taki niewielki stół w kształcie L. Około 40 osób, więc świadkowa po kolei lożami dziękowała za świetną zabawę, za przybycie itp... Po czym dj (syn właściciela lokalu, który puszczał absolutnie co innego niż mu kazano...) wziął od świadkowej mikrofon i mówi: chcecie tego słuchać??? bo mi się wydaje, że nie i więcej w tym ironii niż czegokolwiek.
    Nie wierzyłam w to poprostu!!! Świadkowa wkurzyła się, "podziękowała mu", że wszystko jej zepsuł i wyszła. Na to pan dj: no to może lepiej napijmy się!
    Nie umiem tego inaczej nazwać: co za burak!!!!!!!!!
    Wyobrażacie sobie, że wasza świadkowa chce zrobić coś fajnego, dziękuje waszym gościom a ktoś z orkiestry jej przerywa w tak chamski sposób???? Zatłukłabym!!!!!!!!
    Zamiast od razu ją przeprosić i wszystkich gości to uważał, że nic się nie stało. Po rozmowach z paroma chłopakami rzucił do mikrofonu: przepraszam tą dziewczynę za cokolwiek.
    Hm.
    Młoda biedna później się popłakała... :<

  • #2
    O matko, co za cham I nic mu pewnie nie można zrobić bo syn właściciela... Pograł po dyskotekach i uważa, że na weselu obowiązuje taka sama kultura?! Eh... Brak słów.

    Comment


    • #3
      Zastanawiam sie co bym zrobiła.... chyba bym mu powiedziała co o nim myślę tak przy wszystkich jak on to zrobił i na sam koniec nie zapłaciła mu za usługę... co za młotek, masakra jakaś

      Comment


      • #4
        jak tak w ogole mozna sie zachowac, jakis nie wychowany koles, masakra....Znajac mojego miska to taki "mily" dj na pewno nie dostalby swojej gazy, po prostu burak

        Comment


        • #5
          Ja też nie dałabym mu ani złotówki, ale znając życie za te usługi płaci się wcześniej.... btw. świadkowa chciała mu strzelić w buźkę ;]

          Comment


          • #6
            Oj mogla, mogla:-] to by bylo całkiem na miejscu. Gosciu cham jakich malo z tego co tu napisalłaś. Zal mi tylko tej mlodej ehh jacy ludzie potrafia byc bezmyślni.

            Comment


            • #7
              Pozwać za nienależyte wykonanie świadczenia i szkody psychiczne, ew. za naruszenie dóbr osobistych. A żeby komu innemu też się to nie przydarzyło, pozwać nie Dja, tylko jego tatusia...

              Tragedia...

              Comment


              • #8
                powiem tak...całkowity brak taktu i szczyt chamstwa, zarówno ze strony właścicieli (przecież ciążę w 5-tym miesiącu już widać a na pewno z Młodą spotykali się wcześniej w celu uzgodnienia szczegółów ) jak i synalka (totalny brak słów na zachowanie, ale pewnie stwierdził, sorki za wyrażenie, "że jego cyrki jego małpy" - on jest królem mikrofonu)...Bufonada!!!

                Comment


                • #9
                  chyba bym pogonila tego dj i sama puszczala reszte melodii


                  a atak naprawde to nie wiem co bym zrobila,bo na samą mysl cos sie we mnie zagotowalo

                  Comment


                  • #10
                    Ten dj to jakiś niewychowany burak - jak tak można.
                    -ale co do tej wódki w kieliszkach to (przynajmniej w moich kręgach) jest taki zwyczaj (przesąd) że młodzi są witani chlebem i właśnie kieliszkami jeden z wódką a drugi z wodą ten kto wybierze wódkę będzie rządził w domu.
                    A nas na przykład pani z sali na której będziemy mieli wesele pytała jak sobie życzymy- więc w tym wypadku poprostu młoda się nie dogadała z obsługą

                    Comment


                    • #11
                      E normalnie brak słów. ALe jak to mówią:
                      Głupich nie sieją, sami się rodzą hihihi

                      Comment


                      • #12
                        Chamstwo, na miejścu świadkowej wyrwałabym bym ten mikrofon z jego ręki i trzasnełabym nim mu po głowie

                        Comment


                        • #13
                          Zamieszczone przez krolowafal
                          Stoimy sobie i patrzymy na mlodych a w tym czasie kelnerzy zabieraja nasz ledwo zaczety obiad!! Wiec biegiem do stolu ratowac talerz.
                          To był nowy rodzaj zabawy weselnej Kto pierwszy do stołu ten dostanie swój talerz

                          Współczuję takiego wesela

                          Comment


                          • #14
                            z tego wynika, że nie zawsze "kto pierwszy, ten lepszy".
                            Wesele powinno być organizowane, jako przemyślana impreza zarówno pod względem komfortu psychicznego Państwa Młodych, ale i gości, a nie łapu-capu.Takie pójście na żywioł wywołuje zamieszanie.Tym bardziej zimą dezorientacja, gdzie życzenia....
                            No a kuzynka chyba wiedziała, jaki lokal z jaką obsługą wybiera.

                            Comment


                            • #15
                              GośQ, masz rację
                              A może już nie było innego lokalu do wyboru? I wzięli co popadnie ;p 2 kelnerów na wesele ;/ masakra ;/

                              Comment

                              Reklama Reklama Module
                              Collapse

                              Working...
                              X