Ogłoszenie Ogłoszenie Module
Collapse
No announcement yet.
intercyza.. podpisywac czy nie??? Page Title Module
Move Usuń Collapse
X
Szczegóły konwersacji Module
Collapse
  • Filter
  • Czas
  • Show
Clear All
Nowy post

  • intercyza.. podpisywac czy nie???

    jakie macie zdanie ??

  • #2
    ja myślę, że jeżeli narzeczony dałby mi do podpisania to bym podpisała ale szczerze mówiąc byłoby mi przykro, że mi nie ufa, natomiast ja bym nigdy nie dała kochanej osobie takiego dokumentu do podpisu

    Comment


    • #3
      uważam że nie ma nic złego w intercyzie.

      Comment


      • #4
        Przed slubem rozmawialismy o intercyzie, ale ja stanowczo nie chciałam podpisywać takiego dokumentu(mąż z resztą też) mimo, że wnoszę do naszego małżeństwa, w niedalekiej przyszłości, spory spadek po dziadku. Ale mąż też dał nam mieszkanie i całe wyposażenie. Co moje to i mojego męża, jeśli coś w zyciu pójdzie nie tak(nie mówię tu o rozwodzie ale o klapie finansowej czy innych kłopotach) to jesteśmy w tym razem i już. Jesteśmy w końcu jednym ciałem!

        Comment


        • #5
          ehh ciezki temat
          natomiast prawo troche tez samo reguluje wiele rzeczy
          wszystko to co zakupiliscie przed slubem lub otrzymaliscie w postaci prezentu darowizny nie jest wpolnym majatkie,m!!

          Comment


          • #6
            Zamieszczone przez miu miu
            mimo, że wnoszę do naszego małżeństwa, w niedalekiej przyszłości, spory spadek po dziadku.
            ...wydaje mi się że kiedyś czytałam, że do wspólnego majatku małżeńskiego nie zalicza się spadków i darowizn - a więc nawet gdyby coś to....to będzie twoje, tj np moje będzie mieszkanko kupione w stanie panieńskim ale...nie myślmy o podziałach...my też nie podpisujemy intercyzy, choć jak na 4 lata stażu przedmałżeńskiego mamy pokaźny dobytek, ważne że wspólny!!!mimo, że każde z nas pracowało na niego z osobna a czasem i razem

            Comment


            • #7
              nie chcę, ale muszę???

              Nie chcę podpisywać intercyzy, ale mama mówi, że to jest warunek, żeby dała mi mieszkanie... Na wypadek, gdybyśmy nie zdążyły z formalnościami przed ślubem. I uważa, że facet z założenia nie umie gospodarować pieniędzmi i Grzesiek może mi narobić długów, nabrać kredytów itd. Co z tego, że on - tak jak ja - jest przeciwny kredytom? Mama "wie" i już...

              Comment


              • #8
                no cóż momo że Michał jest właścicielem firmy to nie podpisujemy intercyzy - jakoś nawet o tym nie pomyślałam, Michał zreszta tez

                Comment


                • #9
                  Moi znajomi podpisali intercyzę, ale szczerze mówiąc dla mnie to nie jest czysta sprawa. Biorąc pod uwagę dużą różnicę wieku, brak doświadczenia młodej, to, że pracuje tylko on i że raz po raz słyszę hasła w stylu: "jak utyjesz to się z tobą rozwiodę" to jakoś mało poważny wydaje mi sie powód finansowy(w razie klopotów w firmie on wszystko przepisze na zonę i nic nie zostanie stracone) Raczej chodzi tu o nie podzielenie majątku w razie rozwodu(tylko on zarabia) Niezmiennie mnie to szokuje!

                  Comment


                  • #10
                    pytanie kto dazyl do podpisania intercyzy??jesli on hmm gosc sprytyny lis.
                    jesli ona ? czyzby naiwnosc jej byala az taka duza??

                    Comment


                    • #11
                      To już zależy od dwóch osób. Czasem wychodzi to na dobre, czasem jest dodatkowym zabezpieczeniem. naprzykład oddzielne majatki mogą pomóc przy bankructwie wspołmażonka i nie chodzi mi u o rozwodzenie ale wyciaganie sie z kłaopotów. trzeba to przemyśleć i podjąc wspólną decyzję.
                      Pozdrawiam.

                      Comment


                      • #12
                        nie pogniewałabym się, gdyby mój ukochany chciał tego, ale nie podpisujemy nic, bo żadne z nas nie podjęło tego tematu.

                        Comment


                        • #13
                          Poruszyliśmy kilka razy ten temat.Oboje uznaliśmy, że nie ma powodów aby nawet się nad tym zastanawiać.
                          Oboje jestesmy mlodzi.Zarabiamy bardzo podobnie.Splacamy razem kredyty. 1 z nas wnosi więcej niż drugie..ale czy to jest az tak wazne..?
                          Chocviaz czasami zastanawiam sie, co by bylo gdyby....moj maz zdecydowal sie mnie zostawic..

                          Comment


                          • #14
                            W naszym przypadku nie miałaby sensu. To co mamy najwartościowszego (w sensie kasy) to mieszkanie, które kupiliśmy razem na kredyt, oficjalnie mamy po 1/2 mieszkania. Wyposażenie?Też w większości kupowane razem, więc u nas intercyza w ogóle nie ma racji bytu.

                            Comment


                            • #15
                              rozumiem, że mówicie o intercyzie, która ustala rozdzielność majątkową. ale z tego co wiem, to jest jeszcze taka, która rozszerza wspólnotę majątkową. może nad tym się zastanówcie?
                              MMŻ wnosi naprawdę duże pieniądze, ja wnoszę mieszkanie. on wnosi kredyt studencki a ja mieszkaniowy. więc nic nie będziemy podpisywać. no, poza oczywiście aktem ślubu.

                              Comment

                              Reklama Reklama Module
                              Collapse

                              Working...
                              X