Ogłoszenie Ogłoszenie Module
Collapse
No announcement yet.
ŚLUB koscielny, konkordatowy - pytania i odpowiedzi Page Title Module
Move Usuń Collapse
X
Szczegóły konwersacji Module
Collapse
  • Filter
  • Czas
  • Show
Clear All
Nowy post

  • ŚLUB koscielny, konkordatowy - pytania i odpowiedzi

    Znalazłam w necie szczegółowe informacje na ten temat...
    Dłuuuugaśne, ale może się przyda.

    "Ślub konkordatowy - jak go zorganizować ?

    Od listopada 1998 roku nie trzeba już brać dwóch ślubów: cywilnego i kościelnego. Teraz wystarczy zgodna wola obu zainteresowanych stron i sakramentalne "Tak" wypowiedziane podczas uroczystej ceremonii zaślubin w kościele.

    Aby Ślub był wyjątkowy, przygotowania należy zacząć dużo wcześniej. Po pierwsze wybrać kościół, gdzie będziecie przysięgać sobie miłość. Zwyczajowo narzeczeni decydują się na Ślub w parafii przyszłej panny młodej, ale pamiętajmy - że ślub Wasz może odbyć się w dowolnej parafi wybranej przez Was. W tym celu należy dodatkowo sporządzić licencję do parafii miejsca ślubu. Wystawia ją parafia, w której załatwiane są formalności. Kiedy już będziecie pewni co do miejsca Waszego Ślubu, zacznijcie przygotowywać odpowiednie dokumenty.
    Aby ustalić datę Ślubu należy udać się do kancelarii lub rektoratu kościoła na kilka miesięcy przed wybranym terminem Ślubu. W mniejszych miejscowościach wystarczy gdy pojawimy się tam na 3 miesiące przed uroczystością, w większych parafiach - 6 miesięcy. Koniecznie musicie zarezerwować datę i godzinę uroczystości, a także ustalić szczegóły dotyczące jej przebiegu.
    Zwykle sakramentu małżeństwa udziela ksiądz podczas uroczystej liturgii ślubnej, ale na pewno niektórzy z Was będą chcieli dokonać aktu ślubu podczas mszy świętej. Nie zawsze jest to możliwe, więc koniecznie wspomnijcie już podczas pierwszej wizyty u księdza. Gdy już ustaliliście termin ślubu z księdzem, teraz powinniście udać się do USC, gdzie dostaniecie zaświadczenie potwierdzające, iż nie istnieją żadne przeszkody, byście zawarli związek małżeński.

    Zaświadczenie wydawane jest w trzech egzemplarzach, później jedno z nich trafi z powrotem do USC, drugie pozostanie w kronikach kościelnych, natomiast trzecie dostajecie Wy. Aby uzyskać zaświadczenie należy udać się osobiście do kierownik USC właściwego dla miejsca zamieszkania jednego z narzeczonych (nie ma znaczenia, którego) z dowodami tożsamości, a także z odpisami skróconego aktu uroczenia. Na miejscu wypełnicie podanie o zaświadczenie stwierdzające brak okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa oraz oświadczenie o przyjmowanych po ślubie nazwiskach przez Was.
    Jeszcze tylko opłata w kasieznaczków skarbowych:
    - 75 zł za sporządzenie aktu małżeństwa,
    - 5 zł za wydanie zaświadczenia,
    - 1,50 zł za podanie.
    Zaświadczenie, które otrzymacie ważne jest trzy miesiące. Nie ma więc sensu planować wizyty w USC wcześniej niż 3 miesiące przez datą ślubu.

    Jednak to nie koniec formalności. Aby zawarty przez Was związek miał moc prawną, należy oprócz zaświadczenia z USC przedłożyć także
    - metryki chrztu,
    - świadectwa bierzmowania
    Pod przedstawieniu przez Was powyższych dokumentów w parafii sporządzony zostanie protokół kanoniczny badania narzeczonych. Odpowiadać będziecie każde z osobna na pytania związane z:
    - pokrewieństwem i powinowactwem między wami,
    - ewentualny przymus przystąpienia do sakramentu małżeństwa,
    - waszym zamiarze wychowania potomstwa zgodnie z zasadami przyjętymi przez Kościół itp.

    Jeśli wszystkie te formalności załatwicie w parafii narzeczonej, nie musicie już oddzielnie składać podania o wygłoszenie zapowiedzi przedślubnych. Musi to jedynie zrobić narzeczony, składając podanie do proboszcza w swojej parafii o wygłoszenie zapowiedzi. Po dwóch niedzielach wygłaszania zapowiedzi narzeczony odbiera ze swojej parafii zaświadczenie o wygłoszeniu zapowiedzi i zanosi do parafii, w której narzeczeni załatwiali formalności przedślubne.

    Gdy narzeczeni wybiorą świadków, muszą podać ich dane w kancelarii parafialnej. Zwyczajowo powinno to odbyć się na dwa tygodnie przed ślubem. W razie nieobecności świadków potrzebne są ich dowody osobiste w celu skonstruowania aktu małżeństwa. Jeżeli wszystkie wyżej wymienione dokumenty zostaną dostarczone przez Was do kościoła, możecie spokojnie zająć się przygotowaniami do uroczystości weselnej. Dopilnowanie wszystkich formalności związanych ze ślubem leży od tej chwili już tylko w rękach księdza i urzędników.

    Warto pamiętać o kursie przedmałżeńskim- w większości parafii jest on obowiązkowy. Czasem taki kurs jest realizowany w ostatniej klasie szkoły średniej i osoby, które go przeszły, nie muszą uczestniczyć w nim teraz. Kursy prowadzone są zazwyczaj późnym popołudniem, po to by nie komplikować narzeczonym planów na dzień i jest to cykl dziesięciu nauk. Tematy nauk przedmałżeńskich związane są oczywiście ze ślubem i duchowym przeżyciem sakramentu małżeństwa.

    Przebieg uroczystości ślubnej należy przedyskutować z księdzem, podczas któregoś ze spotkań. Ustaleniom podlega oprawa muzyczna, ponieważ młodzi mają kilka możliwości: albo nie ingerują w repertuar kościelnych utworów, lub ustalają według własnego życzenia. Dodatkowo mogą także zamówić innych muzyków np. skrzypka lub chór. Pamiętajmy o fotografach i obsłudze wideo - oni również muszą mieć specjalne zaświadczenia z Kurii. Poinformujmy księdza, ile w ekipie będzie znajdowało się osób, czy będą mieli dodatkowe oświetlenie. To bardzo ważne, by potem uniknąć jakichkolwiek niejasności. Dekoracja kwiatami kościoła to także element, który wcześniej należy z księdzem omówić.

    Nie można zapomnieć o spowiedziach - są obowiązkowe. W niektórych parafiach, po spowiedzi, narzeczeni i świadkowie otrzymują od księdza kartki potwierdzające ich uczestnictwo w sakramencie pokuty. Jednak coraz częściej odchodzi się od tego procederu.

    W dniu Ślubu narzeczeni wraz ze świadkami powinni pojawić się na 15 minut przed rozpoczęciem uroczystości. Udają się wówczas do zakrystii, by podpisać trzy zaświadczenia o zawarciu małżeństwa (co czynią również świadkowie). Liturgia sakramentu małżeństwa odbywać będzie się tak, jak to wcześniej ustaliliśmy z księdzem. Gdy ceremonia zaślubin dobiegnie końca, młodzi przechodzą do kruchty kościoła lub na dziedziniec, by tam przyjąć życzenia od przybyłych gości."

  • #2
    Pierwsze było pytanie Filipinki, ale mi się tu coś źle przeniosło

    Filipinka
    "bo juz sie gubie
    chlopak jest z innego miasta niz ja a w mojej parafii bedzie slub,chcemy konkordat.
    jak to pokolei jest z formalnosciami urzedowymi i kosciolem?? "

    Comment


    • #3
      Ślub konkordatowy a cywilny+kościelny!

      Dziewczyny czy jest jakaś różnica prawna pomiędzy ślubem konkordatowym a braniu zarówno cywilnego i zaraz po tym kościelnego? Koleżanka myśli praktycznie i zdecydowała się na drugie rozwiązanie bo powiedziała że jak się bierze konkordatowy to potem są problemy prawne podczas rozwodu! Ja oczywiście nie planuje się rozwodzić a pytam was z czystej ciekawości. Bo wg mnie to nie powinno mieć żadnego wpływu ale ona upiera się przy swoim. Czy ktoś coś na ten temat wie aby móc jej to udowodnic? Sprawdzałam w różnych gazetach i poradnikach(a mam ich sporo ze względu na suknie) i nic tam na nie pisze.

      Comment


      • #4
        Re: Ślub konkordatowy a cywilny+kościelny!

        Zamieszczone przez asioo
        Dziewczyny czy jest jakaś różnica prawna pomiędzy ślubem konkordatowym a braniu zarówno cywilnego i zaraz po tym kościelnego? Koleżanka myśli praktycznie i zdecydowała się na drugie rozwiązanie bo powiedziała że jak się bierze konkordatowy to potem są problemy prawne podczas rozwodu!
        Ślub konkordatowy wywiera co do zasady podwójny skutek - w sferze prawa cywilnego i w sferze prawa kościelnego. Niemożliwe jest wzięcie jedynie ślubu kościelnego, bez skutków w sferze cywilnoprawnej - stąd wszystkie formalności w USC, jak np. branie zaświadczenia o nieistnieniu przeszkód do zawarcia związku małżeńskiego. Można za to wziąć sam ślub cywilny. Sytuacje z podanego przez Ciebie przykładu niczym się nie różnią jeśli chodzi o ich skutki prawne. Co do skutków faktycznych - przy ślubie konkordatowym jest po prostu mniej chodzenia i mniej okazji do pokazania swoich kreacji - bo nie trzeba pojawiać się do ślubu w USC Tyle tytułem wstępnego wyjaśnienia.

        Jeśli chodzi o problemy co do rozwodu, o których piszesz - nie wiem, co Twoja koleżanka miała na myśli.

        Jeśli chodzi o rozwód w zakresie prawa cywilnego - "problemy" po ślubie konkordatowym są dokładnie TAKIE SAME, jak przy ślubie jedynie cywilnym. Musi zostać przeprowadzone postępowanie rozwodowe, po którym sąd orzeka wyrokiem rozwód małżonków. Bierze się pod uwagę tylko skutek cywilnoprawny ślubu konkordatowego, nie roztrząsając skutków z zakresu prawa kościelnego.

        W prawie kościelnym natomiast nie istnieje coś takiego jak "rozwód". Można jedynie wnosić o stwierdzenie nieważności małżeństwa, czyli uznanie, że to małżeństwo tak naprawdę nigdy nie zaistniało, bo np. jedno z małżonków wzięło ślub pod przymusem rodziców (bo ciąża, bo cośtam), bo zataiło przed "współmałżonkiem" fakt choroby psychicznej/niepłodności, i tak dalej, i tak dalej... Orzeczenie nieważności małżeństwa to nie jest jednak rozwód! Zainteresowanych tym tematem odsyłam tu.

        Comment


        • #5
          Tej koleżance chodziło wyłącznie o rozwód jeśli chodzi o prawo. że ponoć są większe problemy jeśli bierze się ślub konkordatowy a niżeli ślub cywilny. Podała przykład swojej siostry która w 2000 roku wzięła ślub konkordatowy i teraz zakończyła się sprawa rozwodowa która ciągnęła się 4 lata. Trwało to tak długo dlatego że brali ślub konkordatowy, że gdyby brali cywilny i kościelny osobno to takich problemów by nie było i sprawa zakończyłaby się szybciej. Dla mnie jest to bez sensu ale chciałam właśnie zapytać kogoś kto się w tym temacie orientuje.

          Comment


          • #6
            Zamieszczone przez asioo
            Podała przykład swojej siostry która w 2000 roku wzięła ślub konkordatowy i teraz zakończyła się sprawa rozwodowa która ciągnęła się 4 lata. Trwało to tak długo dlatego że brali ślub konkordatowy, że gdyby brali cywilny i kościelny osobno to takich problemów by nie było i sprawa zakończyłaby się szybciej.
            Nie sądzę, żeby to miało jakieś znaczenie dla sprawy, szczerze mówiąc.
            Może były jakieś inne okoliczności? Kwestia przesądzenia o winie jednego z małżonków, celowe przedłużanie postępowania przez jednego z nich, opieka nad małoletnim dzieckiem, podział majątku?... Przyczyn mogło być wiele. TO nie są łatwe sprawy i sędzia potrzebuje czasu, żeby wszystko sprawiedliwie w jego mniemaniu osądzić. Inna sprawa, że sądy zawalone są pracą i niemal każde postępowanie (cywilne, rodzinne, administracyjne) trwa szalenie długo, po kilka, kilkanaście lat.

            Comment


            • #7
              Wiesz co asioo?Ja też już o tym słyszałam i to nie raz. Cos w tym musi być. Koleżanka mi opowiadala, że jej koleżanka() słyszała kiedyś o tym i postanowila sprawdzić czy ksiądz ją o tych trudnościach w czasie spisywani protokłu małżeńskiego poinformuje. Tak poza marginesem, nie wiem czemu miałby informować, przecież nie bierze się slubu już z myslą o rozwodzie?. Ksiądź oczywiście nwet nie wpomniał- a ona oburzona się go spytała dlaczego nie mówi o problemach z rozwodem po slubie konkordatowym- to jeszcze ją okrzyczał i się skończyło. Juz nie pamietam co jej dokładnie powiedział, ale raczej jakby potwierdził.
              Słyszałam też że w ogole nie otrzyma się rozwodu po slubie konkordatowym, mozliwa jest jedynie separacja.
              Jak to wszystko ma się do prawdy- nie wiem.
              Uważam ,że coś w tym jest skoro już od wielu nieznających sie osob słyszałam takie opinie.

              Comment


              • #8
                dzieki dafnie troche zamotlalam

                Comment


                • #9
                  Zamieszczone przez Edi
                  Ksiądź oczywiście nwet nie wpomniał- a ona oburzona się go spytała dlaczego nie mówi o problemach z rozwodem po slubie konkordatowym- to jeszcze ją okrzyczał i się skończyło. Juz nie pamietam co jej dokładnie powiedział, ale raczej jakby potwierdził.
                  Ja tam się nie dziwię, że ją okrzyczał. Może zareagował zbyt gwałtownie, ale przyjść na spisywanie protokołu małżeńskiego i pytać księdza o rozwód to chyba lekka przesada. Skąd taka asekuracja? Jeżeli ktoś chce być z kimś do końca życia, na dobre i na złe, to rozwód powinien uwzględniać jako ostateczność (jeżeli nieoczekiwanie pojawi się kiedyś alkohol lub przemoc), a nie remedium na problemy z dogadaniem się. Jeśli natomiast ktoś tak lekko traktuje rozwód, to po co się żenić? Dla pięknej sukienki i tabunu gości?...
                  Oczywiście, te dwie powyższe postawy to dwie skrajności - między nimi jest cała gama różnych poglądów na temat ślubu i rozwodu.
                  Zamieszczone przez Edi
                  Słyszałam też że w ogole nie otrzyma się rozwodu po slubie konkordatowym, mozliwa jest jedynie separacja.
                  Nie wolno mylić skutków cywilnoprawnych ze skutkami w zakresie prawa kościelnego! W KK, owszem, nie ma rozwodów. Dopuszczalna jest jedynie separacja małżonków, uniemożliwia ona jednak powtórne wyjście za mąż w obrządku rzymskokatolickim. Jeśli chodzi o prawo cywilne - można po ślubie konkordatowym uzyskać rozwód, można też powtórnie wyjść za mąż/ożenić się, jednak wtedy będzie to tylko ślub cywilny, bez kościelnego.
                  Zamieszczone przez Edi
                  Jak to wszystko ma się do prawdy- nie wiem.
                  Uważam ,że coś w tym jest skoro już od wielu nieznających sie osob słyszałam takie opinie.
                  Może właśnie dlatego, że te osoby nigdy się tym nie interesowały bliżej - coś na zasadzie "dzwoni, ale nie wiadomo w którym kościele". Jeżeli kogoś to interesuje, wystarczy poszperać w necie, poszukać informacji (jak choćby w powyżej podanej przeze mnie stronce, tłumaczącej różnice między regułami prawa cywilnego a prawa kościelnego w odniesieniu do rozstania dwojga małżonków).

                  Comment


                  • #10
                    bez mszy

                    Dziewczyny chciałabym sie dowiedziec, czy jest taka możliwość aby ślub był krótki bez mszy? Taki maksymalnie z poł godzinki? Muszę się wybrać do księdza i dowiedzieć, bo mój D tylko termin i godzine zarezerwował, a nic poza tym nie wiem :/

                    Comment


                    • #11
                      Nie słyszałam jeszcze o takiej wersji ślubu

                      Comment


                      • #12
                        Są dwie możliwości - albo uczestnictwo w skróconej Mszy albo ślub bez Mszy w ogóle. Różnica miedzy nimi jest z grubsza właśnie taka, że albo jest Msza (liturgia Eucharystii konkretnie) albo jej nie ma - bo czytania i homilia i cała obudowa przysięgi jest i tu i tu.

                        W każdej parafii jest lekcjonarz ślubny i w nim jest to wszystko dokładnie krok po kroku opisane - warto podejść do księdza i się zapoznać. Tam też można znaleźć wszystkie czytania i psalmy do wyboru.

                        Comment


                        • #13
                          My idziemy w sierpniu na taki ślub który będzie trawł 15 minut (w porywach dodam) - Młodi nie chodzą do Kościoła, byli tam ostatnio na bierzmowaniu, więc Im nie zależy na mszy i całaj oprawie. Wynika z tego że jak najbardziej istnieje taka możliwość.

                          Comment


                          • #14
                            Dzieki za odpowiedzi

                            Comment


                            • #15
                              Ja osobiście jakoś sobie to inaczej wyobrażam - ślub to ślub a nie tylko sama przysięga ale każdy ma swoje przekonania które oczywiście szanuję

                              Comment

                              Reklama Reklama Module
                              Collapse

                              Working...
                              X