Ogłoszenie Ogłoszenie Module
Collapse
No announcement yet.
Kotyliony tak czy nie? Page Title Module
Move Usuń Collapse
X
Szczegóły konwersacji Module
Collapse
  • Filter
  • Czas
  • Show
Clear All
Nowy post

  • Kotyliony tak czy nie?

    Bedziecie miały dla swych gości przypinki - kotyliony? Ja nie. Nie podoba mi się to, nie zawsze pasuje do kreacji, można sie pokłuć szpilką, łatwo zgubić. (mówię to jako doswiadczony gość weselny)
    Pierwszy głos na nie.

  • #2
    A my się zastanawiamy właśnie nad tym "gadżetem" i nie wiemy jak zrobić. Masz rację Mycho, że może być z nimi więcej problemów niż korzyści I jest to takie... niemodne, takie jest przynajmniej moje zdanie. Jak panowie przypinają je do poł marynarek to na weselu i tak je ściągają razem z przypinkami (o ile jeszcze tam są). Poza tym, chyba Państwo Młodzi wiedzą kto jest ich gościem, a kto jakimś przybyszem z niewiadomo skąd

    Comment


    • #3
      Ja też jestem za NIE.

      Comment


      • #4
        ..a na allegro jest mnostwo ogłoszeń z kotylionami.. czyli ktoś to musi kupować..

        Comment


        • #5
          A ja tam jestem za. Kotyliony nie są po to abym ja mogła rozpoznać gości tylko po to aby obsługa sali mogła to zrobići ewentualnie usunąć nieproszonego gościa z sali. U mnie będą kotyliony przede wszystkim z tego względu ze na terenie hotelu w którym bedzie nasze wesele będzie również ognisko na 50 osob i bedzie wiele różnych dziwnych ludzi chetnych do napicia się za free. Sala wprawdzie jest zupełnie oddzielnie i bedzie zamknieta ale mimo wszystko wole się ubezpieczyć. a wyglądem wcale mi nie przeszkadzają. Będą dobrane bezpośrednio do wystroju i bedzie ok

          Comment


          • #6
            a mi też się to podoba i właśnie z tych powodów o których mówiła Asioo - można kupić przez sklepy internetowe lub samemu zrobić - bardzo łatwa rzecz. FRajnie to wygląda jak jest to kolorystycznie dopasowane do wystroju sali. My byliśmy we wrzesniu na weseli i takie coś było - do tej pory mamy tą malutką kokardkę.

            Comment


            • #7
              Ja też chciałam "wyposażyć" moich gości w kotyliony, ale przemyślałam sprawę i zrezygnowałam. Panom jest łatwo przymocować coś takiego do koszuli czy marynarki, gorzej z paniami. Nie wiem, czy chciałabym, żeby ktoś do mojej sukienki ze "śliskiego" materiału przypinał coś za pomocą szpilki

              Comment


              • #8
                a ja będę miała kotyliony tylko dla facetów

                Comment


                • #9
                  Kotylionom mówię NIE.
                  Nie chciałabym aby potem goście mieli pretensje, że podziurawiłam im jakieś drogie garnitury czy sukienki szpilkami...

                  Comment


                  • #10
                    Zamieszczone przez dafnie
                    a ja będę miała kotyliony tylko dla facetów
                    To jest niezły pomysł!

                    Comment


                    • #11
                      KAZDY GARNITUR MA BUTONIRKĘ I MYŚLĘ ŻE JEŚLI TAM SIĘ WEPNIE KOTYLION NIKT NIE POCZUJE SIĘ OBRAŻONY, MYŚLĘ TEŻ ŻE JEŚLI KTOŚ MA JAKIŚ TAK SUP[ER EKSTRA DROGI GAJEREK TO POWIE ŻE NIE CHCE KOTYLION

                      Sory za capsa - jakoś tak się wsisnął, żeby nie było że krzycze

                      Comment


                      • #12
                        Jestem trochę zaskoczona,bo do tej pory nie byłam na weselu,na którym nie byłoby kotylionów.Już ich kilka nazbierałam z różnych wesel. Nie zastanawiałam się na tym że ktoś może tego nie chcieć..muszę to przemyśleć..
                        A w ogóle to u mnie nie po to sie przypina kotyliony żeby nikt nie proszony się nie pojawił,ale po to żeby odróżnić pannę od kawalera.

                        A może by co coś innego? Np jakieś kokardki na rękę...Ale to też bez sensu bo dziewczyny mają bransoletki i to może kiepsko wyglądać.
                        Ale sobie teraz namieszałam w głowie

                        Comment


                        • #13
                          dokladnie na lubelszczyźnie przypina sie kotyliony aby odróżnic kawalera od żonatego i panne od mężatki żeby wiedzieć kogo można podrywać ale w innych regionach nie spotkałam sie z takim znaczeniem tych przypinek

                          Comment


                          • #14
                            Jestem z lubelszczyzny, ale nie wiedziałam o tym zwyczaju Tak czy inaczej u mnie nie będzie czegoś takiego.

                            Comment


                            • #15
                              A u mnie będzie na pewno bo nie byłam dotąd na weselu na którym nie byłoby kotylionów(chyba już to pisałam ).U mnie kupi je świadkowa,ja mam tylko wybrać jakie chce.Myślę że to będzie miła pamiątka dla wszystkich,tym bardziej że jesteśmy przyzwyczajeni do kokardek na weselu. Myślę że goscie byliby zdziwieni gdyby nie dostali kokardki:P

                              Comment

                              Reklama Reklama Module
                              Collapse

                              Working...
                              X