Zobacz pełną wersję : Gotowanie na zawołanie
Strony :
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
[
18]
19
20
blok wg Yukitowego przepisu.
na której str jest ten przepis? bo szukam i nie widze:(
a ja dziś zrobiłam zupę paprykową i wyszła rewelacyjna, na drugie danie zrobiłam coś a'la leczo z patisona właśnie, bo u nas patisona jest pod dostatkiem, zrobiłam też ciasto marchewkowe ale coś mi nie wyszło (cukier z jajkami nie chciał się utrzeć więc już wiedziałam, że ciacho nie będzie najlepsze). I teraz mam dwa pytania.:
1. Co można zrobić z papryki oprócz lecza, zupy i faszerowania jej?
2. Dlaczego w przepisach na tartę piszą, żeby "(...)Ciasto rozwałkuj na grubość 0,5 cm, przełóż do formy o średnicy 22 cm. Dociśnij do brzegów, ponakłuwaj widelcem, wyłóż pergaminem, wysyp suchym ryżem. Piecz 15 min w temp. 190 st. Usuń ryż z papierem, piecz 15 min. " Po co trzeba ryż sypać? Jak robiłam ostatnio pierwszy raz tartę to pisało, żeby dac fasolę ale pomyslałam, że się komuś coś pomyliło i nie dałam:p a tu zaś z ryżem wyskoczyli.... To chodzi o to, żeby ciasto nie urosło wysokie?
Madleine myślisz, że jak się da banana zamiast śliwek to tego placka to też wyjdzie?
Flo - tak to po to zeby kruche ciasto nie urosło można tez suchym grochem albo fasolą wysypac :)
Co do placka to mysle ze z bananami tez sie uda i powinno byc pyszne - mozna dac dowolne owoce :)
Co do papryki to ostatnio znalazłam fajny przepis :
Tartaz pieczoną papryką i karmelizowaną cebulą
ciasto:
300g mąki (u mnie pół na pół razowa i biała)
100g masła
80ml zimnej wody
łyżkaczarnuszki
szczyptasoli
farsz:
1kg papryki
1/2kg czerwonej cebuli
1łyżeczka brązowego cukru
1/2łyżeczki octu balsamicznego
ząbekczosnku
sól
2łyżki posiekanych ziół (np. mieszanka bazylii i oregano)
oliwaz oliwek
olejdo smażenia
Najpierwtrzeba oczywiście opiec paprykę. Jak to zrobić, opisałamdokładnie tutaj. Gdy papryka stygnie w zamkniętym naczyniu, możnazabrać się za przygotowanie ciasta. Mąkę z solą wsypać domiski. Dodać posiekane masło, czarnuszkę i rozetrzeć je z mąkąna kruszonkę. Dolać wodę, zagnieść ciasto, uformować je w kulę,owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez ok. 30
minut.Cebulę pokroić na plasterki. Na patelni rozgrzać olej,smażyćcebulę powoli, na wolnym ogniu. Gdy będzie miękka i zacznie sięlekko karmelizować, dodać cukier i ocet. Smażyć jeszcze kilkaminut, aż składniki się połączą.Przestudzoną paprykę obraćze skórki i oczyścić z nasion. Pokroić w paski, wymieszać zroztartym z solą czosnkiem, posiekanymi ziołami i 2 łyżkamioliwy. Ciasto podzielić na 6 porcji i rozwałkować na okrągłeplacki średnicy ok. 2 cm. Na cieście ułożyć porcję cebuli ipapryki. Brzeg ciasta zawinąć do środka. Można też podzielićciasto na cztery porcje, rozwałkować je na podłużne placki iułożyć na blasze. Następnie przykryć nadzieniem i upiec wtakiej, mniej skomplikowanej postaci. W obu przypadkach piekarniknagrzać do 190 st.C i piec przez ok. 45 minut.
http://3.bp.blogspot.com/-p0V-UCvKr4o/ToyJmVxDZrI/AAAAAAAACiM/uaLfr3CAcP0/s800/tarta%2Bz%2Bpieczoną papryką_4.jpg
Flo - tak to po to zeby kruche ciasto nie urosło można tez suchym grochem albo fasolą wysypac
tak tak tylko koniecznie położ sobie papier pod ten groch/fasole, bo ja raz zrobiłam bez papieru i potem skrobałam...
ja mam takie stresy że mi nigdy ciasto nie wyrasta , że działanie w celu zapobiegania jego wyrośnięciu w moim przypadku jest chyba zbędne, ale ok...dam ten groch czy co tam trzeba.
a po co paprykę trzeba opiec?
malgorzatkar
07-10-11, 17:10
Jadzia, taki blok z dzieciństwa :D już szukam, która strona
znalazłam, na 406 na samym dole:
a ja wczoraj na wieczór (a raczej na noc) miałam taką chcicę na coś słodkiego że zrobiłam sobie blok hihihi ale że musiał postac w lodówce to dorwałam się dziś rano dopiero Normalnie tak dawno go nie jadłam że się rozpływam i wzdycham i stękam teraz za każdym kęsem smak dzieciństwa normalnie A najlepsze w nim jest to że nie można zjeść dużo na raz bo jest słodki jak nie wiem i na dłużej będzie
-paczka mleka w proszku (ja używam Łaciate 400 gram, jeśli mamy 500gram radzę dodać troszkę więcej zwykłego płynnego mleka,żeby blok nie był zbyt twardy)
- ok.3 podwójne opakowania herbatników (ok 200g)
- 4 płaskie łyżki stołowe gorzkiego naturalnego kako
- 1,5 szklanki cukru
- poł szklanki mleka
- kostka masła
Zagrzać mleko, dodać pokrojone w kawałki masło i rozpuścić. Dodać cukier oraz kako - ciągle mieszając na małym ogniu.
Kiedy składniki się już połączą a cukier rozpuści , zdjąć z ognia i dodać stopniowo mleko w proszku cały czas miksować do otrzymania jednolitej masy. W tym czasie masa przez jakiś czas będzie strasznie gęsta i zrobią się "grudy" ale bez obaw miksować dalej i po chwili zrobi się piękna jednolita masa. Wtedy wyłączyć mikser i dodać połamane herbatniki. Wszystko wymieszać- radzę zrobić to drewnianą łopatką, ponieważ łyżka może tego nie wytrzymać
Włożyć masę do foremki, po wystygnięciu do lodówki i jeść kiedy stężeje.
Moja rada: blok kroi się bardzo ciężko, więc super sposobem jest kupić aluminiowe jednorazowe foremki, tam przekładać masę, kiedy lekko stężeje oberwać delikatnie całe aluminium dookoła bloku i tak wstawić do lodówki, wówczas nie ma żadnych problemów z krojeniem w plastry i kruszeniem, a pokrojony tak blok wygląda pięknie i apetycznie.
Jak ktoś lubi można dodawać różne bakalie, orzechy itd.
a po co paprykę trzeba opiec?
wydaje mi sie ze po to by sciagnac z niej skorke ;)
aha, ale jak się da np. do wrzącej wody na chwilke to też skórka powinna odejść, a to chyba mniej zachodu niż z opiekaniem?:p
skórka z papryki nie odchodzi tak jak z pomidora Flo :)
:(:( aha.
myślałam, że może odejdzie jak się nieźle sparzy :p ojoj głupi Florian:p
Paprykę ułożyć na ruszcie, wstawić do piekarnika włączonego na funkcję grill i opiec ze wszystkich stron, aż skórka stanie się czarna. Następnie włożyć do miski, przykryć i zostawić do ostygnięcia.i potem ściągnac skórkę - to najlepszy patent na zdjecie skroki :)
---------- Wpis dodany o 17:34 ---------- Poprzedni wpis o 17:32 ----------
No i znalazlam jeszcze jeden fajny przepis z papryką :)
Czuszki biurek
Składniki:
1 kg czerwonej papryki równej wielkości
200 g sera feta
100 g ugotowanego ryżu
1 cebula
1 jajko
2 łyżeczki czubrycy
sól
do panierowania:
jajko
mąka
bułka tarta
olej do smażenia
ser rozgnieść widelcem, dodać drobno pokrojoną i przyrumienioną na oleju cebulę, ryż, jajko, czubrycę i sól do smaku. Nadzienie dokładnie wymieszać. Paprykę oczyścić ze skórki i nasion i delikatnie nadziewać farszem.
W Polsce dość trudno zdobyć podłużną odmianę papryki widoczną na zdjęciach. Z papryką tradycyjną radzę sobie w ten sposób: opieczoną, obraną ze skóry i oczyszczoną z nasion kroję wzdłuż na pół. Rozkładam ją na desce, nakładam nadzienie i składam. W ten sposób należy przygotować wszystkie papryki.
Na dużej patelni rozgrzać olej i partiami smażyć obtoczoną
wcześniej w mące, jajku i tartej bułce paprykę. Podawać ciepłą, z jogurtem naturalnym
http://3.bp.blogspot.com/-OxnPF1rtHDU/TlyXJv4O6yI/AAAAAAAACY0/8Y01BOkS50U/s800/czuszki%2Bbiurek.jpg
---------- Wpis dodany o 17:38 ---------- Poprzedni wpis o 17:34 ----------
-paczka mleka w proszku (ja używam Łaciate 400 gram, jeśli mamy 500gram radzę dodać troszkę więcej zwykłego płynnego mleka,żeby blok nie był zbyt twardy)
- ok.3 podwójne opakowania herbatników (ok 200g)
- 4 płaskie łyżki stołowe gorzkiego naturalnego kako
- 1,5 szklanki cukru
- poł szklanki mleka
- kostka masła
a czuc tam bardzo to mleko ? :( bo brzmi smacznie ale jest duzo mleka a ja mam totalna awersje ;/
malgorzatkar
07-10-11, 17:55
hmm, trochę czuć, ale nie aż tak bardzo, możesz dodać trochę mniej, ale będzie takie lepiące. im więcej dodasz kakao to tym bardziej czekoladowe a nie mleczne będzie w smaku
im więcej dodasz kakao to tym bardziej czekoladowe a nie mleczne będzie w smaku
to chyba dodam całą paczkę :)
Flo, papryka pieczona ma zupełnie inny smak niż surowa/podsmażana. To po prostu niebo w gębie! Z takiej pieczonej papryki też możesz zrobić krem i dodać do tego trochę soku z pomarańczy - pycha! Albo kłaść na kanapki, zrobić sałatkę. A poza tym paprykę (tutaj już surową) możesz nafaszerować np. mieloną wołowiną z dodatkiem kukurydzy i upiec.
A co z ubijaniem jajek z cukrem było nie tak? Może za krótko ubijałaś?
A co z ubijaniem jajek z cukrem było nie tak? Może za krótko ubijałaś?
właśnie dłuuuugo jakoś, ale może garnek był za mały i dlatego? kurde dziwne to było bo często robię ciasto marchewkowe i nigdy nie było kapy z tym cukrem a dziś jak na złość :/ jakbym dała go za dużo...
stokrotka1987
08-10-11, 12:51
a niedawno teściu wspominał, że chce kupic owce i barany i juz sie zachwycał nad ich smakiem, także pewnei za jakis czas tego też mi przyjdzie spróbować.... bo był wielce niepocieszony, że nigdy baraniny nie jadłam, także napewno teściowa na którys niedzielny obiad zrobi :p
Baranina jest bardzo specyficzna. Teraz już nie umiem dobrze opisać jej smaku, ale trzeba być miłośnikiem, żeby lubić. Ja jadłam i jakoś nie przypadł mi ten smak do gustu. Tak charakterystycznie śmierdzi :P Musiałam jeść z dużą ilością chrzanu albo miętowej "galaretki", bo inaczej nie przełknęłabym.
hmmm... to może jajka miały inną temperaturę niż zwykle robiłaś i dlatego mogło Ci się wydawać, że jest jakoś dziwnie? albo były nieświeże, sama nie wiem. ale ciasto Ci generalnie wyszło?
wyszedł jakiś mokry, słodki platfus:/ a dziś zrobiłam tarte paprykowo-cebulową i uważam, że wyszła dobrze:)
Flo, z tego przepisu od Madleine?
A ja po dużych dylematach zrobiłam mężowi na imprezę roladki z naleśników, a w środku: twarożek, prażone pestki słonecznika, sałata i szynka. Wyglądało to tak:
2586 2587
mniam - wygladaja przepysznie :) koniecznie poprosze dokladny przepis :)
O, ja też. Czy podaje się je na ciepło, czy można też na zimno?
A ja zrobiłam ciasto wg przepisu Pogodyny - Bounty. Rewelacja! Tylko dałam inną polewę: 3 łyżki wody, 3 łyżki margaryny, 3 łyżki cukru i 3 łyżki kakao. Rozpuścić.
W takim razie podaję przepis :)
Roladki naleśnikowe:
- kilka naleśników
- twarożek (biały ser + mleko + sól + pieprz)
- sałata masłowa
- prażone pestki słonecznika
- szynka
Na środku naleśnika ułożyć piętrowo: serek + pestki + sałatka + szynka i zwinąć wg instrukcji na obrazku (nie pomyślałam, żeby robić wczoraj zdjęcia, więc narysowałam:))
2589
Ostatniego etapu nie ma na obrazku, bo nie wiedziałam, jak to narysować, ale po prostu trzeba to zwinąć jak roladkę. Potem przekroić ukośnie na pół.
Generalnie polecam Wam robić naleśniki raczej cienkie, bo jeśli będą grube, potem będzie czuć głównie ciasto.
Jeśli chodzi o ser, to teraz robiłam z sera półtłustego, ale kiedyś z białego sera śmietankowego i obie wersje były dobre. Ta ze śmietankowym była jednak delikatniejsza.
Naleśniki zwijamy ciasno :)
smacznego! :)
Dzięki!:D Dodam do listy moich imprezowych dań.
Ach, zapomniałam napisać, że podawałam w temperaturze pokojowej. Naleśniki smażyłam koło 13, zawijałam o 15, a na imprezę zawędrowały o 18,30 - nie rozwaliły się i nie nasiąkły, i nie zwiędły.
Dziewczynki od czwartku w Lidlu będą formy silikonowe ;)
A co daje to ,ze jest silikonowe? Skoro tak sie cieszysz to znaczy ,ze coś jest w tym zajefajnego ;-) A Ty mi nie chcesz powiedziec co okrutna;-))
monika070387
10-10-11, 11:22
ja też nie wiem co to
Szkoda że rozwaliło mi piekarnik, rozwaliło... I nie wiadomo kiedy będzie kasa na nowy...Widziałam w gazetce te formy i już się na nie śliniłam
Formy silikonowe sa bardzo fajne bo nic do nich nie przywiera,są mięciutkie i maja fajne ksztalty :)
Mi lepiej w silikonowej coś piec. Nie przykleja się nic, po upieczeniu foremkę można poodginać i łatwo wyłazi, można w nich robić np. panne cotte, zamoczyć na sekundkę w ciepłej wodzie i wyłazi jak masełko :) zajmuje mniej miejsca bo można je zrolować :P
aaaa.....to pójde sobie do Lidla popatrzec;-) blisko mam w końcu ;-)
monika070387
10-10-11, 11:30
tzn , że jak piekę np ciasto to nie muszę smarować tłuszczem??
Tak, w większości przypadków się nie natłuszcza.
http://img52.imageshack.us/img52/8040/lidll.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/52/lidll.jpg/)
To misiu jest mój ;-)
monika070387
10-10-11, 11:40
o Jezusieńku ja chcę takie formy!!!!!!!!!!!!!
---------- Wpis dodany o 11:40 ---------- Poprzedni wpis o 11:39 ----------
a ile to to kosztuje?
17zł :)
a normalnie w skleach są po 80zł :P
monika070387
10-10-11, 11:53
wow a gdzie kupię za 18 zł
---------- Wpis dodany o 11:53 ---------- Poprzedni wpis o 11:53 ----------
17tzn hihi
no w lidlu właśnie od czwartku beda po 17
monika070387
10-10-11, 11:59
ja mam daleko do lidla ehhhhhhhhhhhhh dopiero w Wołominie
Potwierdzam, formy silikonowe są baaardzo przydatne, choć wszystkiego bym w nich nie upiekła. Ja mam jedną, w kształcie róży - wszystko odchodzi cudownie, nic się nigdy nie ukruszyło. Nie trzeba jej smarować masłem, po prostu trzeba ostudzić i ciasto samo odchodzi od formy. A te z Lidla są faktycznie tanie i dobre.
A tak wygląda ciasto upieczone w mojej formie, choć chyba to ujęcie nie pokazuje tego, że to róża (może którąś z Was zachęci do przestawienia się na silikonówki)
2590
no i czyszczenie to sama przyjemność w porównaniu do tych tradycyjnych form
kinga anie masz ujęcia takiego, żeby cały kształt pokazywało ;-) ?
Taaak, ja kocham Silikonówki ;)
Ja mam póki co formy serduszkowe:
http://i461.photobucket.com/albums/qq333/aleksandrabw/tort_walentynkowy_resize.jpg
http://i461.photobucket.com/albums/qq333/aleksandrabw/pannacotta_resize.jpg
http://i461.photobucket.com/albums/qq333/aleksandrabw/DSCN0255_resize.jpg
O, ja też w zeszłym roku kupiłam tę formę na małe serduszka. Rzeczywiście, jest świetna, więc jak przeżyję "Bitwę pod Grunwaldem", jak się u nas w Lidlu odbywa w każdy poniedziałek i czwartek, to kupię te nowe formy tez.
chyba jednak skoczę do lidla i kupie formy, niech czekają na piekarnik :D
Serduszkowe małe serniczki śliczne!!!
Serduszkowe małe serniczki śliczne!!!
to akurat panna cotta, ale serniczki też mogą być :D
Panna Cotta z galaretka ??
W lutym wypraktykowałam, że same galaretki też można. Z owocami.
A to ciekawe;-))) Chętnie spróbuje;-)
monika070387
14-10-11, 11:51
Wczoraj w pracy wynalazłam przepis na przepyszny obiadek! Zrobiłam i mąż był zachwycony!
Smażony camembert
2 serki okrągłe camembert
jajko
bułka tarta
migdały w płatkach
olej
jabłko
żurawina
Serki obtaczamy w roztrzepanym jajku a następnie w bułce z migdałami, smażymy na malutkim ogniu z obu stron, dodajemy ósemki pokrojonych jabłek, możne jeszcze posypać migdałami. Podawać od razu gorące z żurawiną.
Ja podałam również z bagietką czosnkową, pychotka!
2651
Bardzo lubie smazone sery :)
ja dzis zrobiłam zupe z soczewicy na ostro :) pycha :)
monika070387
14-10-11, 11:57
nigdy nie jadłam soczewicy. Jak smakuje? proszę o przepis :)
ja dzis zrobiłam zupe z soczewicy na ostro
pyszności... niestety mój małżonek nie lubi a samej dla siebie nie chce mi się gotować :(
Cammembert musi być u nas zawsze na stanie ....i słój żurawiny róznież;-)
Zazwyczaj robię go w panierce bez migdałów, albo zawijam w parmeńską albo serrano ;-) Pychości!!!!!
Ja tez chciałabym przepis na zupkę;-)!
Juz daję :)
A wiec 250 g czerwonej soczewicy zalewamy wodą i szklanką bulionu i gotujemy uzupełniając wodę jak wyparuje. Na oliwie szklimy cebulę,czosnek i marchewskę pokrojoną w talarki. Dodajemy 3 liście laurowe,śól,pieprz i łyżkę oregano. Do warzyw dajemy puszkę pomidorów i mały słoiczek koncentratu pomidorowego. Dusimy kilka minut i dodajemy do wywaru z soczewicą. Gotujemy do miękkości,dodajemy łyżkę papryki słodkie i 1,5 łyżki papryki ostrej. W miare potrzeby jeszcze solimy i pieprzymy. gotujemy na małym ogniu jeszcze 10-15 min. Zupa jest bardzo gęsta i sycąca :) podajemy z kleksem śmietany :)
madleine, ja robię bardzo podobnie - cebulkę podsmażam w garnku, dodaję soczewicę czerwoną (nieugotowaną) i pomidory z puszki. Duszę, a potem dodaję gorący bulion. Uwielbiam taką wersję pomidorówki :)
joannadarc85
14-10-11, 14:59
nie wiem czy ktoś tak robi czy nie ale czy wszystko co smażycie to robicie panierkę z bułki tartej?
bo ja kiedyś robiłam wszystko w bułce tartej a teraz używam flipsów i smakuje mi dużo lepiej no i przede wszystkim zdrowiej :) także polecam :)
teraz używam flipsów
Chrupek ? Jak to ?
joannadarc85
14-10-11, 15:29
tak takich zwykłych chrupek flipsów co sie dzieciom daje, dlatego że nie zawierają żadnej chemii, po prostu kruszę je (a robię tak że mielę w młynku do kawy albo blenderze) i jak robię rybę to najpierw w jajku moczę a potem w chrupkach i tak mi smakuje że już nigdy pewnie nie wrócę do bułki tartej. na początku jak wprawy nie miałam to mi te chrupki odłaziły od tej ryby ale teraz już jest ok. :)
ja słyszałam o płatkach kukurydzianych, ale o flipsach nie :) może kiedyś wypróbuję. a np. kotlety schabowe też tak robisz? ja w ogóle ostatnio ograniczam smażenie, zwłaszcza w panierkach.
kinga muszę Ci się do czegoś przyznać.....parę stron temu pisałaś o bułeczkach , które robisz- a la zapiekanka tylko nadziewane....no i ja dzisiaj tak zrobiłam i mąż nie mógł się nachwalić , że takie niby nic a takie fajne, że ja taka pomysłowa jestem;-) I wcale się nie przyznałam ,ze zerżnęłam pomysł z forum....wstyd mi teraz,ale wiesz....On mnie tak chwalił;-)
dobrze, dobrze - niech Cię wychwala pod niebiosa! :)
Tylko moralniaka mam..... ;-)
joannadarc85
15-10-11, 16:47
ja słyszałam o płatkach kukurydzianych, ale o flipsach nie :) może kiedyś wypróbuję. a np. kotlety schabowe też tak robisz? ja w ogóle ostatnio ograniczam smażenie, zwłaszcza w panierkach.
tak kotlety schabowe też - a krócej - to wszystko to do czego robię panierkę to używam flipsów, bułki tartej już od dawna nie używam i nie mam ;)
malgorzatkar
15-10-11, 22:39
Ja wlasnie na jutro zrobilam kotlety z piersi z kurczaka w platkach (jutro parapetowke dla rodziny robimy) i zrobilam roladki schabowe z serem i ogorkiem. I kopiec kreta ale nie z torebki tylko sama. Az jestem z siebie dumna, jeszczejutro tylko salatke gyrosowa musze zrobic. Co do smazenia, staram sie jak najmniej smazyc, a jak juz, to tylko a oliwie z oliwek: zdrowiej i lzej.
joannadarc85
16-10-11, 19:32
ja do smażenia używam oleju kokosowego - najzdrowszy jaki może być no ale cena niestety też spora.
Ja ostatnio czytałam bardzo dużo dobrego na temat naszego polskiego oleju rzepakowego, więc wydaje mi się być sensowną alternatywą. Choć dzięki tym bardziej wyszukanym oliwom i olejom potrawy zyskują na smaku. A o kokosowym jeszcze nie słyszałam :)
malgorzatkar
16-10-11, 20:49
ja też o kokosowym nie słyszałam, a o rzepakowym ostatnio na discovery mówili, że najzdrowszy. a tak w ogóle, to jak przerzuciliśmy się z oleju słonecznikowego na oliwe z oliwek i piekarnik, to schudliśmy
a ten olej rzepakowy to jakiś konkretny? możecie nazwę podać? bo ja na zwykłym jadę...:)
np. olej kujawski, choć ten jest chyba rafinowany. Ja mięso smażę na oleju, jeśli warzywa chcę poddusić, to na oliwie.
Ostatnio zaopatrzyłam się w jedną patelnię ceramiczną - tłuszczu używa się tutaj tyle co nic. Np. do usmażenia jajecznicy z 3-4 jajek wystarczy trochę masła na czubku łyżeczki. Albo jedna kropla oliwy. polecam Wam, bo tłuszczu zużywa się naprawdę relatywnie mało.
malgorzatkar
16-10-11, 21:34
ja mam teflonową, ale właśnie ma jakąś taką własciwość, ze trzeba tylko przed włożeniem tam pierwszej rzeczy dać troszkę oliwy i rozprowadzić po całej patelni, a potem juz nie trzeba
malgorzatkar, ja też mam na stanie kilka teflonowych, ale niestety mogą być szkodliwe dla zdrowia, dlatego wymieniłam sobie na razie tę najczęściej używaną.
monika070387
16-10-11, 22:04
W lidlu kupiłam dwie silikonowe formy do muffinek i książkę kucharską "muffinki"
Jeśli macie jakieś sprawdzone przepisy to nie pogniewam się :) Bardzo proszę o przepisy na słono
dziewczyny dwie rzeczy:
na mojewypieki pojawiły się mini serniczki na widok których nie mogę powstrzymać ślinotoku. babeczka pisze, żeby wpakować do papilotek. i tak do piekarnika? bez formy? chyba że one jakieś mocniejsze, wielorazowe są. sorki, ja jestem muffinkowy laik, dla mnie papilotki to te papierki ;)
dwa: potrzebuję dobrego przepisu na racuchy bo się zachciało ;) takiego, żeby ładnie wyrosły :)
na mojewypieki pojawiły się mini serniczki na widok których nie mogę powstrzymać ślinotoku. babeczka pisze, żeby wpakować do papilotek. i tak do piekarnika? bez formy? chyba że one jakieś mocniejsze, wielorazowe są. sorki, ja jestem muffinkowy laik, dla mnie papilotki to te papierki
hahaha ja własnie je sobie zaplanowałam na sobotę bo jak zobaczyłam to ahhh :D
A papilotki to tak papierki, ale ja np. mam tylko papilotki na takim stelażu i tak wkładam do piekarnika. A jesli masz metalową formę na muffiny to do niej papilotki i do nich ciasto ;)
O ja mam na takim stelażu tekturowym:
2721
Takich papilotek jak na zdjęciu jeszcze nie widziałam, W samych zwykłych papierowych papilotkach raczej ciężko byłoby ci je upiec, jeśli ciasto jest raczej rzadkie i nie włożyłabyś ich do formy ktora utrzyma je w pionie - po prostu się rozpłyną (chyba że ciasto będzie dość zwięzłe)
joannadarc85
17-10-11, 15:54
z tego co wiem najlepszy olej do smażenia to olej stały - czyli np kokosowy lub smalec - dlatego że najzdrowszy i naturalny, po żadnych obróbkach czy coś, a olej ciekły z pierwszego tłoczenia na zimno i w szkle (najlepiej ciemnym) do sałatek i surówek - kokosowy to nie wiem czy mozna w pl w sklepie kupić bo my zamawialiśmy tu na wyspach, natomiast olej ciekły to spokojnie znajdziecie w Kauflandzie.
Ja najpierw piekłam muffinki w samych papilotkach, ustawiałam je na blasze normalnie i do pieca... żeby były sztywniejsze to dawałam kilka papilotek naraz (2-3), w pojedynczej nie piekłam, bo raczej by sie rozpłynęło wszystko.... od niedawna mam formę do pieczenia muffinek i bez porównania! muffinki wyrastają równiutkie i wysokie, przedtem szły bardziej na boki, teraz idą w górę :)
monika, na słono muffinek nei robiłam jeszcze, na słodko polecam muffinki z budyniem i czekoladą oraz czekoladowe muffinki z konfiturą wiśniową albo cynamonowe z jabłkami :)
monika070387
17-10-11, 21:22
a można piec bez papilotek w tych silikonowych formach?
---------- Wpis dodany o 21:22 ---------- Poprzedni wpis o 21:20 ----------
na słodko już upatrzyłam sobie nadziewane białą czekoladą, albo donuty z budyniem i kiwi mniam, mam też przepisy na bajgle,, brownies i ciasteczka na sposób amerykański- rewelacyjne
w tych silikonowych to chyba tylko i wyłącznie bez papilotek ;) bo nie przywiera, więc nie są potrzebne ;) też by mi sie taka forma przydała....
Ja piekę muffinki w formie metalowej wiltona, do tego papierowe.
Moje ulubione to czekoladowe z nadzieniem serowym, można je zastąpić np. powidłami, choć bez żadnego nadzienia też będą na pewno pyszne! i długo zachowują świeżość, w przeciwieństwie do chyba większości tego rodzaju wypieków. przepis mam z jakiegoś bloga, ale nie pamiętam z jakiego :/ wytrawne kiedyś piekłam, nie powaliły nas na kolana, ale jak znajdę przepis, to wrzucę :)
ciasto
1,5 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
1/3 szklanki kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/3 łyżeczki soli
1/2 szklanki wody
1/2 szklanki jogurtu naturalnego
1/3 szklanki oleju roślinnego
1 łyżka Cointreau (opcjonalnie)
nadzienie
125 g serka mascarpone
2 łyżki cukru
1 łyżeczka mąki pszennej
1 białko
nadzienie: serek mascarpone wymieszać łyżką z cukrem, mąką i białkiem. Włożyć do zamrażarki na około 30 minut.
ciasto: mąkę przesiać do miski, dodać cukier, kakao, sodę, sól, wymieszać. Zrobić wgłębienie i wlać w nie wodę, maślankę lub jogurt, oliwę lub olej oraz likier. Delikatnie połączyć składniki mieszając łyżką.
Papilotki napełnić masą do 1/3 wysokości (po około 1 łyżce stołowej na
1 porcję). W środek nałożyć po 1 czubatej łyżeczce lekko zmrożonego nadzienia serowego i przykryć resztą masy.
Piec 25min. w 1750C.
załączam zdjęcie (sorki za maźgajki u góry, ale są tam dane męża):
2727
Wczoraj w związku z odłączonym internetem upiekłam muffinki z czekolada;-)
W silikonowej formie z Lidla. Bez papierków, nic nie przywiera, niczym się nie smaruje - niby bomba.
Ale....no właśnie ale mam jedno "ale"- nie do silikoniaka ,ale do samych muffinek i może ktoś mnie zrozumie- otóż nie wszystkie z muffinek popękały.... kilka z nich było jakby zupełnie gładkich na górze - tylko pękniętych np. na boku i z tamtąd wylewało sie ciasto w malowniczą doklejoną klimpę. Wie ktoś dlaczego ??
Princi mi te tak sie dzieje,to chyba nic nie znaczy I od niczego nie jest zalezne :) tak mi sie wydaje,ze to popeostu przypadek :)
kinga, musze wypróbować ten przepis na muffinki z nadzieniem serowym ;) ja piękę właśnie podobne z konfiturą, ciekawy masz ten przepis na ciasto, mój jest podobny, tylko zamiast jogurtu i wody jest mleko... aż mnei znowu ochota naszła na muffiny :) ostatnio już miałam ich dosć, bo musiałam mężowi do pracy 48 muffinek zrobić, bo miał imieniny... juz miałam ich po dziurki w nosie :p
To ja zupełnie odbiegnę od tematu słodkości i deserów.
Szybki obiad!
Składniki:
- piersi z kurczaka (ilość taka jaką się zje)
- zupa cebulowa z torebki - koniecznie knorr (paczka lub dwie, w zależności od ilości piersi)
- majonez
- piwo (1 puszka na pewno wystarczy)
Piersi lekko rozbijamy i z obu stron smarujemy grubą warstwą majonezu i na to sypiemy zupe cebulowa (z dwóch stron). Wszystko do naczynia żaroodpornego i do piekarnika. Ja wstawiałam na 160* na termoobieg. I tak pieką się do lekkiego zrumienienia. Gdy się zrumieni to wszystko podlewamy piwem. I jeszcze chwilę pieczemy. Gdy już będzie dobrze zrumienione śmiało możemy wyciągać. Dzięki majonezowi pierś nie będzie sucha, tylko bardzo soczysta. Danie jest naprawdę syte. Przepysznie smakuje.
Princi, ale zagwozdka :) nie mam pojęcia :/ a dobre były? wrzuciłabyś przepis?
Thea, fajny przepis :) napewno spróbuje :) ciekawie z tym piwem musi smakować :) u nas się robi w tej zupie kurczaka też, ale zalewa się go śmietaną, też w naczyniu żaroodpornym, zasypujemy filety zupką, zalewamy śmietaną i do piekarnika na ok. godzinke, pyszne :) robi z się taki sosik śmietanowo cebulowy :)
Podobnie robię mięso, z tym że odczuwam głęboką niechęć do zupek w proszku, więc miele prażoną cebulkę i przyprawy na jakie mam akurat ochotę, mieszam ze śmietanką i zalewam tym mięso - pycha
/ a dobre były? wrzuciłabyś przepis
Podobno dobre;-) Jestem akurat na diecie wiec tylko ja nie jadłam;-)
Przepis jakiś najprostszy i banalny w porównaniu do Twojego;-)
2 szklanki mąki, dwie łyżeczki proszku do pieczenia, szklanka cukru- mieszam w jednej misce.
W drugiej - 100 gram rozpuszczonego masła, szklanka mleka i cale jajko.
Później łącze wszystko i wrzucam czekoladę pokrojoną w małe cząstki.
Do foremki do 3/4 wysokości i na 20 minut na 200 stopni;-)
Dzisiaj miałam robić z bananami i czekoladą i część z konfiturami jagodowymi,ale po sesji z fasolką po bretońsku już mi się nic nie chce;-) Za dużo dziabania w kosteczkę jak na dziś;-)
a ja sie napaliłam na serowe muffinki z OREO i nici z tego, bo mnie mąż zganił, żemieliśmy zdrowiej... :P Ale sobie obiecałam że zrobię je na wszystkich świętych jak mój braciszek przyjedzie ;)
a jakie to??? z oreo ? z oreo to kojarzy mi sie tylko ta reklama , która mnie wkurza tak,ze mam ochotę rzucić czymś w telewizor!
o ja, serowe muffinki :) daj znać jak już wypróbujesz :)
Jestem akurat na diecie wiec tylko ja nie jadłam
masochistka :P
matrioszka
19-10-11, 15:11
Potrzebuję przepisu na coś dobrego, słodkiego i zawierającego limonkę. Macie coś?
monika070387
19-10-11, 20:08
ja wczoraj robiłam muffinki na słono i z mężem zachwyceni jesteśmy!
z serem żółtym, parówką, papryką, cebuklą i z ziołami, tak na pikantnie! pyszności
matrioszka
19-10-11, 21:34
Chcę zrobić ten sernik: http://majanaboxing.blox.pl/2010/03/Sernik-nowojorski-Jamiego-Oliviera.html ale zamiast spodu z ciasteczek, chciałabym zrobić własny - macie przepis?
matrioszka, ale chcesz kruche ciasto?
Jeśli kruche to proponuję:
- 10 bardzo czubatych łyżek mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
- 2 łyżki cukru
- kostka margaryny (temp. pokojowa)
- 4 żółtka (temp. pokojowa)
Wszystkie składniki wrzucić do miski i zagnieść drewnianą łyżką.
Instrukcje obrazkową masz na stronie 103 :)
Oluss dzięki za przepis ! Na słodkim robiłam ciasto, wyszło przepyszne, a ze słonego pikantne paszteciki - zniknęły dosłownie w momencie (postawiłam na stole, wyszłam zrobić herbatę a jak wróciłam został 1 mały pasztecik z całej blachy !)
Cieszę się, że Ci się udało :D
Przekaże mojej mamie, na pewno ją ucieszy taka wiadomość :)
ja wczoraj robiłam muffinki na słono i z mężem zachwyceni jesteśmy!
z serem żółtym, parówką, papryką, cebuklą i z ziołami, tak na pikantnie! pyszności
Widzę ,że w związku z silkoniakami z Lidla nie tylo ja przeżywam "szał muffinkowy" ;-)
Ja wczoraj robiłam waniliowo-jagodowe i czekoladowo-bananowe....no pychości- wreszcie sama spróbowałam;-)
matrioszka
20-10-11, 12:01
Dzięki Olu :D
Ja bym osobiście wolała spód taki jak w przepisie ( z ciasteczek) ale mąż sobie zażyczył takie.
potrzebuje sprawdzony przepis na orzechowca :) ma któraś z was taki?
A ja dzisiaj robiłam Patatas Bravas z karkówką!
Karkówkę pokroiłam jak na kotlet, bardzo delikatnie stukam i zamarynowałam w przyprawie do karkówki (nic odkrywczego :P)
Patatas Bravas
Ziemniaki obrać i pokroić w nieregularną kostkę. Zagotować 10 min w lekko osolonej wodzie. Wyłożyć na blachę wysmarowana oliwą, posypać papryką słodka, vegetą, pieprzem. Odwrócić łopatka i jeszcze raz posypać przyprawami. Wstawić no nagrzanego do 200 stopni piekarnika.
Sos pikantny brava (czerwony):
6 świeżych pomidorów (ja dałam z puszki, ale muszą być sprawdzone)
3 łyżeczki oliwy
2 łyżeczki cukru
1 liść laurowy
1 łyżeczka papryki słodkiej
Szczypta pieprzu cayenne
1 łyżeczka octu winnego
Pomidory rozdrobnić blenderem. Wlać do małego rondla 3 łyżeczki oliwy z oliwek i rozgrzać ją na małym ogniu. Następnie dodać puree z pomidorów, cukier, liść laurowy, paprykę oraz pieprz cayenne.
Zwiększyć ogień i gotować, aż mieszanka zmniejszy swoją objętość o 2/3 i nabierze intensywnie czerwonego koloru (około 20 minut). Zdjąć z ognia, dodać ocet, sól do smaku i odstawić.
Sos alioli (biały):
1 małe jajko
1 szklanka hiszpańskiej oliwy z oliwek Extra Virgin
1 obrany ząbek czosnku
1 łyżeczka octu winnego z Jerez lub soku z cytryny
Sól do smaku
Rozbić jajko w misce, dodać dwie łyżeczki oliwy z oliwek i przepuszczony przez praskę czosnek wraz z octem winnym lub sokiem z cytryny. Zmiksować robotem kuchennym lub przy pomocy blendera i stopniowo dodawać pozostałą część oliwy z oliwek, cały czas miksując. Jeśli sos zrobi się za gęsty, można dodać jeszcze 1 łyżeczkę wody. Miksować aż sos nabierze kremowej konsystencji i przepięknego żółtego koloru. Dodać sól do smaku.
Sosami polewać upieczone ziemniaczki!
http://img838.imageshack.us/img838/2872/dscn0375s.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/838/dscn0375s.jpg/)
http://img510.imageshack.us/img510/2648/dscn0376k.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/510/dscn0376k.jpg/)
Fiołku, pozazdrościć takiej uczty :)
Princi, podzielisz się przepisem na te muffiny waniliowo-jagodowe?
fiolekkk jak akurat nie jestem na diecie to praktykuje uboższą (a nawet bardzo ubogą - jak nazwa wskazuje ;-) )wersje patatas bravas, patatas a lo pobre . Niby nic a cuuuudeńko;-)
kinga muffiny robię z przepisu najprostszego -tego którego już podawałam , a na pierwszą łyżeczkę cista do formy kładę łyżeczkę (taką malutką od espresso ) konfitury z jagód i budyniu, do tego dodaje szczyptę cukru waniliowego;-)
I wogóle już wkreciłam się w te muffinki i tylko wymyślam z czym nowym by tu je zrobić;-) Trenowałam już banan- czekolada, wanilia-czekolada, a dzisiaj kupiłam ziarenka kawowe i czekoladowe ....no i polewę czekoladową i będę kombinowała dalej ;-) Ile radości przy tym mam;-)
I must have dla tych , które już odkryły mięska w occie balsamicznym- od poniedziałku Lidlowski tydzień włoski i ocet balsamico w sprayu - baaaardzo przydatny i swietne sklarowane balsamico pomrańczowe i cytynkowe (nadaje się również do deserków;-) )- wszystko za 9,90 ;-)
to pomarańczowe jest bardzo dobre - dawno kupiłam w lidlu w plastikowej buteleczce. Gęste, aż się ciągnie. Najbardziej lubię właśnie świeże truskawki z pomarańczowym octem balsamicznym - mniami :)
Ano....cudowności;-)Ja truskawki wcinałam z truskawkowym balsamicznym....poezja;-)
tylko gdzie te truskawki teraz?! ale mnie naszła ochota...
Teraz to został nam sam balsamico ;-)
ja mrożę sobie truskaweczki tak w całości i jak mnie najdzie wyciągam i takie mrożone zalewam gorącą galaretką, po kilku chwilach jest gotowa galaretka z truskawkami:) zawsze to jakaś namiastka świeżych :D
Teraz to został nam sam balsamico
bleeeeeee
akurat nie jestem na diecie to praktykuje uboższą (a nawet bardzo ubogą - jak nazwa wskazuje )wersje patatas bravas, patatas a lo pobre
poprosimy przepis :)
Dziewczyny, dziś po raz pierwszy zrobiłam gulasz wołowy i wyszedł pyszny:):)
Składniki:
1 kg wołowiny,
2 średniej wielkości cebule
1 szklanka czerwonego wytrawnego wina,
3 listki laurowe,
6 ziaren ziela angielskiego,
2 ząbki czosnku,
½ łyżeczki cukru,
2 łyżki gęstej śmietany,
szklanka bulionu
½ łyżeczki mąki pszennej,
3 łyżki oleju do smażenia,
sól i pieprz
Sposób wykonania:
mięso płuczemy, osuszamy i kroimy w kostkę,
cebulę obieramy i kroimy w kosteczkę,
grzyby zalewamy ½ szklanki wrzącej wody,
w głębokiej patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oleju i smażymy cebulę ciągle mieszając,
następnie zdejmujemy cebulę z patelni, dodajemy pozostałe 2 łyżki oleju i na bardzo gorącym tłuszczu obsmażamy mięso ze wszystkich stron aż się zrumieni,
do mięsa dodajemy wcześniej usmażoną cebulę, wino, bulion, całe ząbki czosnku, liście laurowe oraz ziele angielskie,
gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem około 60 min, następnie doprawiamy solą pieprzem oraz cukrem i gotujemy jeszcze 30 min. aż mięso będzie mięciutkie.
przed końcem gotowania możemy zagęścić sos dodając 2 łyżki gęstej śmietany zmieszanej z mąką i odrobiną wody.
przed podaniem wyjmujemy z gulaszu czosnek, liście laurowe i ewentualnie ziele angielskie.
Ja dodałam jeszcze 2 płaskie łyżeczki przyprawy do gulaszu:) polecam!!! Podawać z kluskami śląskimi.
Madleine, może dasz przepis na kaczkę w pomarańczach???
---------- Wpis dodany o 19:32 ---------- Poprzedni wpis o 19:29 ----------
truskawki wcinałam z truskawkowym balsamicznym....poezja
ale mi smaka narobilas:):):) byle do lata:)
wczoraj robiłam tartę ze szpinakiem i fetą. Ciasto na tartę kruche jak w przepisie Olusss na słone, szpinak przesmażony z fetą i 2 ząbkami czosnku i dużo pieprzu (ewentualnie inne przyprawy na które macie ochotę). Ciasto wałkujemy na cienko i wykładamy formę na tartę, wykładamy szpinak (ja posypałam dodatkowo tartym serem) i zapiekamy. Moja siostra która nie lubi szpinaku zjadła dokładkę :)
W niedzielę nie mieliśmy kompletnie nastroju na gotowanie, ale wieczorem stwierdziliśmy, ze coś zjeść trzeba - wyjęliśmy ugotowanego, rozdrobnionego kurczaka (może być świeży, pokrojony na kawałki, wtedy zaczynamy od podsmażenia kurczaka) pokroiliśmy w paseczki paprykę cebulę w piórka, marchewkę w słupki i wszystko razem wrzuciliśmy do garnka z odrobiną wody, sosem sojowym i przyprawami żeby się poddusiło. W tym czasie w drugim garnku wstawiliśmy ryż i ugotowaliśmy go na półtwardo. Niedogotowany ryż wrzucamy do kurczaka z warzywami, mieszamy i gotujemy 5-10 min pod przykryciem co jakiś czas mieszając, żeby ryż doszedł.
Całość robi sie do 20 minut, świetny obiad jak nie chce nam się albo nie mamy czasu gotować
Kalwinka, a my jak nie chce się nam gotować to jemy makaron z masłem :P
to jemy makaron z masłem
Heheh albo z keczupem :D studencko!
ja wtedy jem makaron z oliwą, czosnkiem i pietruszką, ale z maslem albo ketchupem? bleeeee.....
hehe no mnie tam smakuje, wiadomo to nie jet potrawa wysokich lotów..
To dla mnie jak ziemniaki z masłem, albo chleb z masłem...
makaron przy braku funduszy? W bułce tartej na masełku mniam ! :D
a ja jem wtedy makaron podsmazony na maselku z cukrem i cynamonem :)
Ja mam zawsze chociaż puszkę pomidorów, jakoś makaron z masłem do mnie nie przemawia (chociaż ryż z cukrem i cynamonem tak, zwłaszcza jak jeszcze jest jabłuszko do tego)
jakoś makaron z masłem do mnie nie przemawia
A do mnie jak najbardziej....a jak jeszcze troszkę sera białego się znajdzie...mmmm
Albo aglio - olio - oliwa , czosek , troszkę papryczki ostrej i ssssuuuuper;-)
oo właśnie dobrze Princi prawisz jeszcze z tańszych wersji makaronowych to makaron posypany białym serem i na to tłuszczyk z skwareczkami ahhhh :D
kasze z tłuszczykiem i skwareczkami bym zjadła :P do tego dobrze ukiszony ogórek, pycha
Lubie makarony, ale dla mnie musi być bardziej konkretny
To ja dołożę do podsmażonego makaronu jajko - wiem, wiem, że cholesterol, ale jakie to dobre...
eee to ja wole z czasow podstawowki makaron,bialy ser,cukier i roztopione masełko mniam :)
Na słodko jakoś mnie nie przekonuje....;-)
Ale z tymi skwareczkami i żółtym serkiem....albo skwareczkami i jajeczkiem....mmmmmm
kasze z tłuszczykiem i skwareczkami bym zjadła :P do tego dobrze ukiszony ogórek, pycha
Jaką kasze???? Bo tak jeszcze nie jadłam, a wiem z,e lubię takie rzeczy i powinno mi smakować;-)
a co do kaszy to ja bym zjadla jeczmienną z sosem grzybowym :)
A ze skwareczkami to jaglaną mmmm :)
o jajka z makaronem tez mniam :)
a jak robicie jajka z makaron? To jest jajecznica z makaronem czy jak ? :)
Ano wbijasz po prostu jajeczko do makaronu ze skwarkami;-) Przynajmniej ja tak robię;-)
No tak jak mówisz normalnie jajka wbijam na patelnie jak na jajecznice i wrzucam makaron i smaze i jest jajecznica z makaronem ;)
Ja najpierw makaron ze skwarkami i później w to wszystko jajko;-)
yyyy to tak nam dawali w podstawowce i mam uraz :)
Fajną miałaś podstawówkę;-) Nam dawali jakieś mięso mielone z marchewką ;-( bleeee
To dopiero uraz;-)
a ja miałam pyszne obiady ! Normalnie już nigdy takich nie zjem jak na szkolnej stołówce bu
A...w niektórych szkołach wydają też obiady "postronnym" z opłatą ;-) Moja przyjaciólka wychodzi na takie obiady z pracy;-)
Spróbuj się wkręcić;-)
I nic nie chce mówić,ale w barku w szpitalu mieli zarąbiste obiady!!!! A jakie leniwe były!!!!mmmmmm;-)
ze skwareczkami to jaglaną
albo gryczaną, jaglana z samym masełkiem też pycha
Czyli ,że jak robię kalwinko ;-) ?
Tak zwyczajnie jak makaron ze skwareczkami ? Może głupie pytanie,ale jakoś się na to nakręciłam;-)
Ja gotuje kasze normalnie i albo polewam tłuszczykiem i skwarkami na talerzu albo wrzucam jeszcze na chwilę na patelnię. Kiszony ogórek prosto ze słoika ;)
Robię dzisiaj;-)
Kasza gryczana?
ja gryczaną lubię, jakoś do mnie jęczmienna nie przemawia :)
Wstyd się przyznać ,ale ja chyb jęczmiennej nigdy nie jadłam....możliwe to , czy nie pamiętam ?
Pewnie jadłaś ;) jęczmienna jest raczej drobna, szara, gryczana gruba i brązowa, jaglana drobna i jasnożółta
jęczmienne nie tylko jest drobna - są rozne rodziaje np pęczak jest duuuzy i gruby :)
Ja np gryczanej za bardzo nie lubie :)
Dorzucam swoje trzy grosze: makaron z jajkiem robię tak jak Princi (a jeszcze można dodać wysmażony wędzony boczek zamiast albo razem ze skwarkami). A kaszę wolę gryczaną - jak studiowałam, w jednym barze jadłam takie danie: kasza gryczana, sos pieczarkowy i zestaw surówek. Pyycha!
Wczoraj na obiad zrobiłam rybkę wg przepisu poniżej.
Jednakże rybką była tilapia, szpinak potraktowałam blenderem, a gorgonzolę zastąpiłam Camembertem. Wyszło MEGA pysznie, polecam! :)
Sola ze szpinakiem i gorgonzolą
Sola:
• 220 g filetów z soli
• 1/2 szklanki mleka
• 1/2 szklanki mąki
• 2 łyżki oleju do smażenia
• sól i pierz
Szpinak i sos z gorgonzoli:
• 150 g szpinaku
• 2 łyżki masła
• 1/2 filiżanki płynnej śmietanki do sosów 18%
• 1 łyżka soku z cytryny
• 50 g sera gorgonzola
Dodatki: biały ryż, cząstki cytryny do serwowania
Wykonanie:
Szpinak opłukać, odciąć twarde łodyżki, osuszyć na papierowym ręczniku. Włożyć na patelnię, doprawić solą i pieprzem, wlać 2 łyżki wody i podgrzewać na średnim ogniu, aż szpinak zwiędnie. Dokładnie odcisnąć z wody, posiekać i odłożyć. Nastawić ryż na gotowanie.
Filety z soli oprószyć lekko solą i pieprzem. Mleko wlać na płaski talerz, mąkę wsypać na drugi. Filety zanurzać w mleku a następnie obtaczać w mące. Smażyć z dwóch stron na oleju na rozgrzanej patelni, aż będą miały chrupiącą skórkę i się zrumienią.
Na czystej patelni rozgrzać masło (można sklarować, zebrać i usunąć pianę), zmniejszyć ogień, dodać śmietankę i sok z cytryny. Jak sos zgęstnieje dodać szpinak, wymieszać i odstawić z ognia. Do gorącego sosu dodać pokrojony ser gorgonzola. Doprawić ewentualnie solą (ser gorgonzola jest dość słony) oraz pieprzem.
Solę ułożyć na półmisku, polać sosem. Podawać z cząstkami cytryny oraz białym ryżem.
monika070387
28-10-11, 20:04
oluss chce mi się jest bo taki fantastyczny przepis dałaś. Koniecznie zrobię!
No i się doczekałam serniczków z Oreo ;)
Oto one!
http://i461.photobucket.com/albums/qq333/aleksandrabw/DSCN1916_resize.jpg
Przepis bdb, ale ja za namową mojej mamy zmniejszyłam ilość cukru... z 0,5 szklanki do 2 łyżek... i ŹLE zrobiłam, bo masa serowa wyszła mocno kwaśna... nie czuś w ogóle słodyczy... i w związku z tym jestem zła na mamę... dlatego dziewczyny jak będziecie robić to nie zmniejszajcie ilości cukru!!
Olu, mniammm, aż mi ślinka cieknie :D Przepysznie wygląda :D
Mała ;)
dzisiejszy obiad... :)
Zupka robiona w całości przez mojego męża :) Jestem z niego dumna! :)
Miętowa zupa z zielonym groszkiem
Składniki:
- 1 sałata, masłowa lub głowiasta, grubo pokrojona
- 1 mała cebula pokrojona
- 450 g groszku cukrowego mrożonego
- 25 listków świeżej mięty
- 1,2 l bulionu z kurczaka
- 4 kromki chleba
- 30 g masła
- 30 g mąki
- 150 ml śmietany
Sałatę, cebulę, miętę i groszek wrzucamy do dużego garnka, zalewamy bulionem i gotujemy. Po zagotowaniu, koniecznie trzeba zmniejszyć ogień i gotować jeszcze ok. 25 minut mieszając. Następnie wszystko zmiksować.
W czasie gotowania kroimy chleb na grzanki, rozgrzewamy olej i podsmażamy kawałki chleba na złoto-brązowy kolor. Następnie wyjmujemy i osuszamy papierowym ręcznikiem z nadmiaru tłuszczu. Lekko je solimy, gdy są jeszcze gorące - wtedy długo będą chrupiące.
Roztapiamy masło w garnku, wsypujemy mąkę i podsmażamy - nie dopuszczamy do zbrązowienia zasmażki. Następnie zdejmujemy z ognia i wlewamy chochlę gorącej zupy, dokładnie mieszamy i wlewamy do całości zupy cały czas mieszając, by nie powstały nam grudki. Do garnka w którym robiliśmy zasmażkę wlewamy śmietanę, chochlę gorącej zupy, mieszamy i wlewamy do całości zupy mieszając. Doprawiamy solą i pieprzem.
http://i461.photobucket.com/albums/qq333/aleksandrabw/DSCN1918_resize.jpg
Kurczak zapiekany z gorgonzolą i pomidorkami
Składniki (4 porcje):
- 4 piersi z kurczaka
- zioła prowansalskie
- sok z połowy cytryny
- skórka z cytryny
- ok. 20 pomidorków koktajlowych
- 150g gorgonzoli (w oryginale ser kozi, ale niestety go nie dostałam, a może stety... bo wyszło pysznie :))
Piekarnik nagrzewamy do 190st. Piersi myjemy, osuszamy i czyścimy z włókien. Oprószamy je solą, pieprzem, posypujemy ziołami prowansalskimi. Naczynie żaroodporne skraplamy oliwą z oliwek, układamy filety kurczaka, które zalecam również skropić oliwą. Polewamy je sokiem z cytryny, posypujemy skórką z cytryny. Na wierzchu układamy połówki pomidorków.
Zapiekamy przez 30-35min. Następnie dodajemy ser i wkładamy do piekarnika jeszcze na ok. 5 min, aż ser się rozpuści.
Ja podałam z ryżem doprawionym kurkumą.
http://i461.photobucket.com/albums/qq333/aleksandrabw/DSCN1921_resize.jpg
Ola, szalejecie z mężem! :) normalnie tylko się do Was wprowadzać ;) ja ostatnio oswoiłam u mojego męża dynię - robiłam serowe placuszki z dynią, jak wrócę do domu w środę wrzucę przepis.
a te serniczki są na zimno czy pieczone?
Oluss - szalejesz :) Super dania
Ja dzis dojrzalam do tego i podjelam decyzje ze w koncu przechodze na wegetarianizm. Oczywiscie mezowi bede gotowala normalnie bo on jeszcze jeszcze sie wacha :)
Oluss, na wynos poproszę. Dwie porcje. Na priv chciałabym Twój numer konta, uzgodnimy przesyłkę i adres odbiorcy :D O matko, to wygląda jak w restauracji!
kinga - o tak, ja poproszę bo jutro jak dobrze pójdzie kolega przyniesie mi dynie! A nigdy z dyni jeszcze nic nie robiłam ;)
Madleine - nie jestem całkowitą wegetarianką, można powiedzieć że zaliczam się trochę do semiwegetarianów - mianowicie jem drób i ryby, ale wołowina i wieprzowina jest fuuuj... Oczywiście jak jesteśmy gdzieś w gościach to czasem mi się zdarzy zjeść, ale jest to zmuszanie się niż delektowanie
xime - hehe, jasne nie ma sprawy, ale może dotrzeć nieświeże, więc lepiej przyjechać :P A co do wyglądu, zawsze staram się by wyglądało równie apetycznie jak smakuje (choć czasem wychodzi to inaczej... wygląda apetycznie a smakuje... no cóż...), ponieważ ja jem również oczami i muszę mieć pięknie podane, nie zjem np. żadnej papki... jak mój mąż np. jak ma gorące coś to sobie tak podrobi kotleta z ziemniakami że mu wychodzi taka papka jak dla dzieci - nie nie nie, nie zjadłaby już tego ;)
I po raz kolejny powiem (raczej napiszę) - MNIAMMMM :D Ślina mi aż do kostek wisi :D
Ślina mi aż do kostek wisi
mi tak samo.... ślinotoku dostałam..... :p chyba pójde głodna spać przez te zdjęcia....
placuszki serowe z dynią
200g surowej dyni (zważonej bez skóry)
1 łyżka masła
200g twarogu śmietankowego
30g rodzynek
4-5 łyżek cukru
1 łyżka cukru wanilinowego
2 jajka (oddzielnie żółtka i białka)
około 4 - 5 pełnych łyżek mąki
szczypta cynamonu
Dynię zetrzeć na tarce o małych oczkach. Rozgrzać masło na patelni, dodać dynię, smażyć przez około 5-7 minut aż dynia zmięknie, ostudzić.
Twaróg dokładnie rozgnieść widelcem, dodać rodzynki, cukier, cukier wanilinowy oraz żółtka. Wymieszać z dynią.
Białka ubić na pianę i dodać do masy serowo - dyniowej razem z przesianą mąką i cynamonem. Delikatnie wymieszać. Masa powinna być dość gęsta.
Rozgrzać patelnię i posmarować ją łyżką masła lub oleju, nałożyć porcję (pełną łyżkę) masy, rozpłaszczyć ją na powierzchni patelni i smażyć przez około pół minuty, przewrócić placki na drugą stronę i smażyć następne pół minuty aż będą lekko zrumienione.
Placuszki są super :) tu akurat jest dynia surowa, choć ja zazwyczaj ją piekę - i taką wykorzystuję najczęściej - do makaronów, zup, gnocchi. Co do odmian, to moja ulubiona to hokkaido, choć trochę ciężko ją dostać. Daj Ola znać, co wykombinowałaś :)
Daj Ola znać, co wykombinowałaś
Niestety nic, bo dostałam u nas tylko dynie ozdobną a nie tą jadalną... I jak ją wydłubałam to w środku były same pestki, praktycznie 0 miąższu... Ale nie wiem jak wygląda dynia jadalna w środku :)
dynia jadalna też ma dużo pestek w środku, ale ma kilkocentymetrowy miąższ na obrzeżach (choć porażająco dużo go nie ma, porównując do rozmiarów dyni). To, ile jest miąższu zależy od odmiany. Choć są niektóre odmiany, które mają bardzo dużo miąższu i mało pestek, ale o nie też nie jest tak łatwo.
Ja z dyni robiłam jedynie krem .... chyba zasadzę się na te placuszki;-) A dynia musi być , bo pesteczki są mniam! ;-)
ja dzis placuszki ziemniaczane ( ale takie z ugotowanych ziamniakow,w panierce) z sosem pieczarkowym :)
A jutro ciasto dyniowe - tylko orzechy musze kupic :)
Ja dzis dojrzalam do tego i podjelam decyzje ze w koncu przechodze na wegetarianizm. Oczywiscie mezowi bede gotowala normalnie bo on jeszcze jeszcze sie wacha
Madleine, ale lubisz mieso, czy raczej niekoneicznie i to nie bedzie duze wyrzeczenie? Chodzi o względy zdrowotne czy ideologiczne?
Moim zdaniem raczej obie osoby powinny byc wege albo nie, bo ciezko tak ptowadzic 2 osobne kuchnie, zwlaszcza, ze to nie jest tak, ze Ty zjesz ten sam obiad bez miesa, tylko musisz je zastepowac tofu, soją, soczewicą i innymi wartosciowymi skladnikami.
---------- Wpis dodany o 12:12 ---------- Poprzedni wpis o 12:11 ----------
Ja z dyni robiłam jedynie krem ...
i byl genialny, wole dynię na slono niz slodko - placki z dyni byly dla mnie za mdle, a zuper jadlam fajnie doprawiona ostrą papryką i curry, ugotowana z cebulką, przepyszna po prostu:)
lubie mięso,raczje względy ideologiczne tu wchodzą w gre. zobaczymy jak to będzie. Nie wykluczam tego,ze zbyt ciezko mi bedzie byc na takeij diecie bo zawsze bylam typowym miesozerca,ale mam nadzieje,ze jednak dam rade :)
Jezeli chodzi o obiady to zazwyczaj jemy to samo - chyba ze jemu robie schabowe a sobie kotllety sojowe :) Narazie nie jest zle. On na sniadanie,kolacje je wedliny itp a u moich rodzicow je zawsze mięsny obiad. Narazie poki jestem w domu to nie jest problem,zobaczymy co dalej :)
Madleine porzucasz po prostu mięso czy stopniowo wycofujesz je z diety ?
Rozumiem wegetarianizm, ale nie jest on dobry dla każdego. Byłam na diecie bezmięsnej przez rok, wcześniej przez pół roku stopniowo ograniczałam mięso zastępując je produktami roślinnymi a i tak musiałam wrócić do mięsa, mimo że starałam się żeby mojej diecie niczego nie brakowało pojawiły sie problemy ze zdrowiem. Ostatnio moja kumpela też porzuciła wegetarianizm (po 6 latach) ze względu na problemy zdrowotne. Nie chcę straszyć ani wmawiać komukolwiek że ludzie MUSZĄ jeść mięso, ale uprzedzić, że dieta bezmięsna nie każdemu służy...
Nie jadłam mięsa ponad 3 lata. Ideologicznie. Żadne wyzywanie dla kogoś kto naprawdę wierzy ,ze coś zmieni. Nawet przez moment nie zatęskniłam za mięsem. Wrecz przeciwnie. Ale ja nigdy nie byłam za mięsem.
Niestety pomimo uzupełniania diety okazało się ,ze zupełnie bez mięsa nie da rady- anemia . Musiałam włączyć drób i ryby. Później po malutku mięso....i to był dopiero koszmar, bo przez to co siedzi w głowie mięso w buzi rosło, czułam wręcz żywą krew...oj, namordowaliśmy się całą Rodziną ,żeby mi to z głowy wybić.
Teraz jem sporadycznie- po prostu wiem ,ze czasem muszę. Mam nawet kilka ulubionych mięs- kiedyś gardziłam wszystkim pochodzenia zwierzęcego. A byłam taka milusia ,ze potrafiłam wtrącić w czasie śniadania ,ze właśnie konsumujecie wody płodowe kury ....ehhh
No ,ale do czego zmierzam - decyzja musi być przemyślana i skonsultowana z lekarzem!
konsumujecie wody płodowe kury ....ehhh
to czyli byłaś weganką? To juz jest duzo bardziej inwazyjne i chyba az tak bardzo bym nie mogła :) ja porzuciłam mięso,ale przez ostatni miesiac je organiczałam bardzo.
Z tą anemią troche mnei wystraszylyscie bo ja zawsze mialam z tym problem. Co prawda wyniki teraz mam ok. Zobaczymy - bede probować - jesli nie wyjdzie mi to na zdrowie to wroce do drobiu i ryb. Bede obserwowac jak moj organizm reaguje.
Wiec nie zarzekam sie,ze juz nigdy - ale bede probowac :)
to czyli byłaś weganką?
A tak. Mleka i masła, nabiału tez nie tknęłam.
I wiecie co ? Przytyłam masakrycznie na tym ....dziwne, nie;-) ?
Madleine rozumiem ,ze nie będziesz już jadła mięsa czerwonego, tak ? Jeśli tylko je chcesz wyeliminować to nie powinno to negatywnie wpłynać na organizm....w końcu to właśnie czerwone jest najbardziej szkodliwe ze wszystkich mięs.
Tzn teraz wogole nie jem mięsa. Ale jeśli odbije sie to na moich wynikach krwi albo zajde w ciaze to włącze drob i ryby - . Czerwonego raczej nie. No,ale zobaczymy :)Produkty pochodzenia zwierzecego jem normalnie bo jednak na samych warzywach chyba bym nie dałą rady :)
Jeśli tylko je chcesz wyeliminować to nie powinno to negatywnie wpłynać na organizm....w końcu to właśnie czerwone jest najbardziej szkodliwe ze wszystkich mięs
Anemia jest powodowana niedoborem żelaza, którego najwięcej jest w chudym czerwonym mięsie. Ogólnie Madleine nie chcę Cię martwić ale może przemyśl to jeszcze zanim całkiem zrezygnujesz z mięsa, skoro masz predyspozycje do anemii. Zwłaszcza teraz, kiedy staracie się o dzidziusia
Ogólnie Madleine nie chcę Cię martwić ale może przemyśl to jeszcze zanim całkiem zrezygnujesz z mięsa, skoro masz predyspozycje do anemii. Zwłaszcza teraz, kiedy staracie się o dzidziusia
Kurcze teraz to troche myślówy bede miała...może to i racja. Może poczekać z tym jeszcze. Nie chce zeby to sie odbiło na mojej " płodności" ,a tym bardziej na dzidziusiu. hmmm :(
Madleine na płodności odbija się każda zmiana diety .
---------- Wpis dodany o 13:06 ---------- Poprzedni wpis o 13:03 ----------
Anemia jest powodowana niedoborem żelaza, którego najwięcej jest w chudym czerwonym mięsie.
hmmm...akurat czerwone zaczęłam jeść na końcu , wedle zaleceń.
ale może było to spowodowane bardziej respektowaniem mojej blokady psychicznej...nie wiem.
na płodności odbija się każda zmiana diety .
Kurcze to chyba w takim razie odsune to w czasie. Napewno nie zrezygnuje,ale teraz są rzeczy ważne i ważniejsze i te ktore mają pierwszenstwo. Teraz priorytetem jest ciaza . Wiec chyba macie racje...takie radykalne zmiany w tym okresie nie sa wskazane ;( Najwyzej bede robic jak Gisele Budchen :) - bede sie modlic przez kazdym mięsnym posilkiem ;)
Madleine na płodności odbija się każda zmiana diety .
hehe zgadza się, choć nie zawsze jest to jednoznaczne z problemami z zajsciem w ciążę:) jakiś czas temu zaczęłam z sąsiadką dietę dukana, stosowałyśmy 3 miesiące, całkiem fajne efekty.... najfajniejszy to 7 miesięczyny Wiktorek :D tak sobie rozregulowała organizm że po 15 latach przerwy ( ma dwóch synów 15 i 16 lat) znowu zaszła w ciążę :D taka kinder niespodzianka :D
hehe zgadza się, choć nie zawsze jest to jednoznaczne z problemami z zajsciem w ciążę
Ale ja nie napisałam ,że kończy się problemami;-) Chociaż cykle kompletnie się rozregulowują i ciężko jest prowadzić wykresy.
Słyszałam również ,że Mamy wegetarianki częściej rodzą Dziewczynki.
Ale ile w tym prawdy....nie wiem;-) Może to tylko takie gadanie?
Płeć dziecka zależy od mężczyzny, więc czy mama jest wege raczej nie robi różnicy :)
Mówię co czytałam;-) to jakiś wyjątek z artukułu :
Jak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez badaczy z RPA, na płeć dziecka wpływ może mieć stężenie glukozy we krwi kobiety w czasie, gdy dochodzi do poczęcia. Ponieważ plemniki determinujące płeć męską są mniej wytrzymałe, w przypadku kobiet, u których stwierdza się niższy poziom glukozy, częściej rodzą się dziewczynki.
ale chyba coś pokręciłam i jest na odwrót;-) Przy wegetarianizmie rodzą się właśnie chłopcy;-)
Oczywiście dziele to przez 3 , ale jako ciekawostka;-)
A,żeby zostać w temacie gotowanie- czy ma ktoś przepis na gulasz,ale bez winka?
a ja mam pytanie odnośnie farszu do krokietów:
mam zaprawione w słoikach grzybki- wystarczy że je podsmażę na patelni 10 min i są ok
podsmażę kurczaka pokrojonego w drobną kostkę
wymieszam z grzybkami i doprawię
włożę do naleśników i je obtoczę w jajku i bułce i na patelnię
a czy do tego farszu dodać coś jeszcze?? znalazłam coś o gęstej kwaśnej śmietanie- żeby dodać ją do grzybków i kurczaka i poddusić razem na patelni
wiecie bo ja z gotowania zielona jestem;)
Muszka ja bym nie dodawała, śmietana (zależy jaka) może spowodować, że farsz ci się będzie 'rozlewał'
malgorzatkar
04-11-11, 15:24
a ja bym właśnie dodała: gęstą śmietanę albo ser, np topiony, żeby grzyby z kurczakiem się skleiły ze sobą i nie rozlatywały
Muszka, malgorzatkar dobrze radzi z tym serkiem topionym: mam taki przepis na farsz, pieczarki, szynka i do tego właśnie serek topiony. Chyba go nawet tu zamieszczałam...
Principesso, a może być taki gulasz? Dodam, że pyszny...:p
GULASZ W OKAMGNIENIU 50 dag kiełbasy (mazurska, śląska, toruńska)
1 puszka czerwonej fasolki (odsączyć, wypłukać)
1 puszka ananasów (odsączyć, pokroić w kostkę, sok do wykorzystania)
1 szklanka rosołu z kostki
5 cebul średnich
1 puszeczka koncentratu pomidorowego
3 łyżki masła lub margaryny
Mąka ziemniaczana do zagęszczenia
Ocet, sól, pieprz
Rozgrzać tłuszcz w garnku. Cebulę pokroić w ćwiartki, podsmażyć. Kiełbasę pokroić w plasterki, dodać do cebuli – podsmażyć. Dodać koncentrat, szklankę rosołu, sok ananasowy od ananasa. Dobrze rozmieszać. Gotować na małym ogniu pod przykryciem ok. 10 minut. Dodać ananas i fasolkę, gotować jeszcze 5 minut. Zagęścić mąką ziemniaczaną (1/2 łyżeczki). Doprawić solą (łyżeczka), pieprzem (na czubek łyżeczki) i łyżeczką octu.
oki dzięki za podpowiedzi:)
Principesso, a może być taki gulasz? Dodam, że pyszny...
A to ciekawe;-)
Ale zdążyłam już swój upichcić - hhahah - jak na pierwszy raz może być;-)
Promyś a ten ananas to nic nie psuje ?
Nic a nic! Wręcz przeciwnie, dodaje smaczku!:D
Gulasz nadaje się też na imprezę na początek. Można go podać z ryżem.
W długie jesienne wieczory lubimy z M. jeść pieczone jabłka.. Wystarczy im 20-25min. w 180st. Ja jedno nadziałam żurawiną ze słoiczka i migdałami, drugie rodzynkami, suszoną żurawiną i miodem. Pycha :) no i praktycznie same się robią :) ja używam do tego jabłek typu Cortland.
29102912
Kinga wygląda świetnie!
A ja powiem Wam,ze ten gulasz co to wczoraj go z takim zapałem robiłam, mój mąż dzisiaj odgrzewał i go spalił....i żebym się nie zorientowała wsypał do niego pół torebki cukru, żeby zneutralizować zapach i smak spalenizny,żebym nie poznała .... pycha normalnie jak można sobie wyobrazić ...feeeee
i żebym się nie zorientowała wsypał do niego pół torebki cukru, żeby zneutralizować zapach i smak spalenizny
powinnaś mu przyznać medal za pomysłowość :)
Szarlotka sypana
najprostsza, najszybsza :)
W oryginale jest kasza manna, ale dziś robiłam z płatkami owsianymi błyskawicznymi.
Można zrobić 2 warstwy jabłek: ciasto-jabłka-ciasto-jabłka-ciasto, albo 1 warstwę: ciasto-jabłka-ciasto (tą wersję dziś wybrałam, bo wolę mokre ciasta :))
Przy 2 warstwach jabłek robię ze szklanek, przy 1 warstwie z filiżanek ;-)
Potrzebne:
- 1 szklanka mąki krupczatki
- 1 szklanka kaszy lub płatków owsiannych błyskawicznych
- 1 szklanka cukru - u mnie zawsze 3/4 lub 2/3
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Wszystko razem wymieszać.
Przekładać jabłkami według uznania i...
na górę na sypką warstwę zetrzeć masło - tyle, by pokryło górę.
Piec około 40 minut w 185 stopniach, później można zmniejszyć do 175. Z kaszą troszkę dłużej mi się piekło.
Jabłka nie mogą być suche, bo muszą trochę moczyć ciasto...
Ja dodałam do jabłek tylko cynamon, żeby Misia też mogła jeść środek :) Oczywiście skorzystała też z soku z jabłek :D
zdjęcia na http://house-manager.blogspot.com/2011/11/szarlotka-sypana.html
toffi, ściągnęłam z twojego bloga przepis na serowe poduszeczki. Z podobnego przepisu robię rogaliki z marmoladą.:) A powiedz mi, z czego robisz serowe nadzienie (oprócz sera, rzecz jasna)?
A powiedz mi, z czego robisz serowe nadzienie (oprócz sera, rzecz jasna)?
aż się zastanowiłam :)
ser + zółtko czasem + cukier waniliowy swojski ;p + czasem troszkę budyniu/proszku
nie śmiać się!! :P
chcę upiec udka z kurczaka i ziemniaczki w tej foli z "pomysł na.."
pisze że ok 1 godz w temp 200C
mam dać sam termoobieg?? czy piekarnik z dołu też??
Muszko ja w rękawie piekę bez termoobiegu
a ja z termoobiegiem ;) Ale to zależy też dużo od piekarnika... mój np jest kiepski i jak piekę ciasto czy chleb to najpierw muszę bez termo tylko od dołu, a dopiero otem na termo ;)
Muszka, 200st grzanie góra-dół - czyli tak standardowo. Jeśli chcesz piec cokolwiek w termoobiegu, do zawsze obniżasz temperaturę o 20stopni.
jednak upiekłam w termoobiegu... dałam na 1,5h w 170stopniach, wyszło meeega pyyyszne:D
A teraz ja się pochwalę nowym ciastem:
2943
wygląda bardzo ładnie, więc poprosimy o przepis :D
mam takie same talerzyki ;)
Promyczku, wygląda przepysznie, koniecznie przepis :D
a ja sie pochwale swoim dzisiejszym sernikiem wiedeńskim z daktylami :)
http://3.bp.blogspot.com/-7xUQcJ1mQqk/TsEmsmZDuHI/AAAAAAAAIG8/bEJfPta0Avg/s640/DSC01134.JPG
jeżu, jęzor do pasa mi wisi z litrami śliny do kostek :D Mniammmm :D
i po co tu wchodziłam?? po co:137:
ależ pyszności!!
i po co tu wchodziłam?? po co
Popieram!
I poproszę o jakieś przepisy na coś dietetycznego! :)
Przepis na moje ciasto w żadnym wypadku nie jest dietetyczny...;) Ale zamieszczę wieczorem.
ale pyszne te Wasze ciasta, dziewczyny :) wyglądają bardzo apetycznie!
Madleine, gdzie kupowałaś paterę? wydaje mi się, że widziałam ją w którymś sklepie i nawet miałam na nią ochotę, ale nie mogę sobie przypomnieć w którym ;)
W sklepie DUKA ja kupilam na letniej przecenie :)
Madleine faktycznie patera cudna;-)
Promyś a gdzie przepis? Bo jakoś nie widzę i nie widzę ;-)
Wiesz, że zapomniałam? Ale dziś się postaram! I zamieszczę.:D
Madleine, właśnie tak podejrzewałam :)
Żeby nie offotwać, u nas dziś zupa gulaszowa (moja pierwsza). W mojej rodzinie to zupa z tradycją, bo u nas tata zawsze ją gotuje, ale w kociołku nad ogniskiem. W sterylnej kuchni, na gazowym palniku niestety nie uzyskam zupy wzbogaconej o zapach palonego drewna i świeżego powietrza, ale i tak jest dobra :) a co dziś u Was na obiad? a może macie jakieś takie "dania z historią"? ;)
Ja dziś robię gotowane udka w sosie chrzanowym. Jeszcze nie wiem, czy dobre, bo robię pierwszy raz.:D
a ja jeszcze nie mam pomyslu na obiad :( narazie analizuje ankiety na mgr ;/ ale rosol jest jak cos wiec maz glodny nie bedzie - ale cos na szybko musze zrobic :) Tylko co?? Macie jakis pomysl na ekspresowy obiad?
Makaronik - proste, smaczne i szybkie jak nic;-)
Albo tortellonki ?
ale nie mam zadnego sosu do makaronu - nawet pomidorow nie mam bo po zakupy dzis nie bylam :)
Chyba zrobie danie ziemniaki,jajko sadzone i kalafior :) hehehe nie wysilam się dziś :)
Chyba zrobie danie ziemniaki,jajko sadzone i kalafior
hahah-jajko sadzone i kalafior - a to ciekawe;-)
A wiesz,ze kiedyś zrobiłam mężowi ziemniaki i jajko sadzone i najpierw myślał ,ze się wygłupiam , a później aż zadzwoniła do mojej Mamy , bo nie mógł uwierzyć ,ze u nas naprawdę czasami się tak robiło , jak się nic nikomu nie chciało;-) Naprawdę nie chciał uwierzyć ,ze można zjeść jajko i ziemniaki razem w takiej postaci ;-)
no co Ty - nprawde tego nie znał ??? :D u mnie czesto nawet w domu tak się jadło :) ja szczerze uwielbiam to połączenie :) dodatkowo z kalafiorkiem z buleczką tartą mmmmm pycha :)
W sterylnej kuchni, na gazowym palniku niestety nie uzyskam zupy wzbogaconej o zapach palonego drewna i świeżego powietrza
pewnie nie, ale ja poproszę o przepis:):) ostatnio zrobiłam gulasz wołowy i był boski, mam znów chętkę na coś gulaszowego:)
mi mama czasem też robiła jajko sadzone, ziemniaki i do tego fasolkę szparagową z bułeczką:) mniam:):):)
Zimniaki, kalafiorek z bułeczką, jajko sadzone i d tego zsiadle mleko, pychotka, zwłaszcza na działce na wsi, kiedy mleko było prosto od krowy.
A ja dzisiaj robię zapiekana cukinie z mieskiem mielonym i serem żółtym. Ostatnio zrobiłam zamiast spaghetti, było zdrowiej i pysznie :-)
Ziemniaki, kalafiorek z bułeczką, fasolka takoż, marchewka duszona i jajko sadzone - mój ulubiony zestaw w barze mlecznym podczas studiów.:D
marchewka duszona
A jaka to? Taka jak marchewka z groszkiem ;-) ?
Taka, tylko bez groszku.:D Z tak zwaną zasmażką.
Hmm....to może powiedziecie mi od razu jak się robi marchewkę z groszkiem, bo póki co tylko Krzysiek umie i mnie szantażuje ja ją chce;-)
Marchewka z groszkiem
4-5 średniej wielkości marchewki
1 puszka groszku konserwowego
odrobina wody
sól
cukier
2 łyżki masła
niecała łyżka mąki pszennej
Marchewkę pokroić w drobną kostkę, wrzucić do garnka i wlać odrobine wody (ok 5/6 łyżek), wsypać trochę soli (niecałe pół łyżeczki) i cukru (ok 3-4 łyżeczek). Gotujemy na małym ogniu pod przykryciem co jakiś czas mieszając.
Jak marchewka będzie miękka (tylko nie za miękka, żeby przy mieszaniu nie zrobiła się ciapa) dodajemy osaczony groszek konserwowy, a na końcu zalewamy zasmażką i jeszcze chwilkę mieszamy.
Wedle własnego gustu można jeszcze bardziej doprawić cukrem.
Marchewkę można odgrzewać, należy cały czas mieszać bo łatwo ją przypalić.
Przepis na zasmażkę:
Roztopić na małym ogniu masło, następnie dodać mąkę pszenną i dokładnie wymieszać.
Ja robię z tego przepisu i jest pycha! :D
1/2 paczki mrożonej marchewki z groszkiem albo taka w słoiku mozna kupić ( wtedy nie zalewam wrzatkiem)
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka masła
1 - 2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka mąki rozprowadzona w małej ilości zimnej wody
Marchewkę z groszkiem zalać wrzątkiem, wsypać sól i ugotować do miękkości. Wody w garnku powinno zostać tylko trochę, jeśli jest jej za dużo to odlać. Dodać masło, cukier i dobrze wymieszać. Na końcu zaprawić rozprowadzoną mąką i jeszcze chwilę podgrzewać, aby mąka straciła smak surowizny .
A jak masz rosołek, to możesz odcedzić marchewkę z groszkiem z wody, w której się gotowały, do zasmażki dodać rosół, wymieszać, żeby nie było grudek i dodać do warzyw.
Ja właśnie nie przepadam za mrożonkami, ani tym bardziej marchewkami z zalewy i uważam, że taka świerzynka jest najlepsza w smaku :)
Oj, chyba nabrałam ochoty - ale na samą marchewkę. Coś nie przepadam za groszkiem.:)
Wow....brzmi dziecinnie prosto;-) Ja naprawdę - nie wiem dlaczego- myślałam,ze to jakiś bardziej skomplikowany proces;-)
Dzięki Dziewczyny!
Oj, chyba nabrałam ochoty - ale na samą marchewkę. Coś nie przepadam za groszkiem.
a ja odwrotnie :) Zawsze sam groszek wybieram :)
Ja to i to w dużych ilościach lubię :D Mięliśmy w niedzielę na obiad, ale mi smaku narobiłyście :)
Solidaryzuje się z Madleine;-) A najbardziej lubię taki malutki groszek- jest taka jakaś odmiana;-)
Marchewkę tez lubię ,ale grochu rządzi!
a ja odwrotnie Zawsze sam groszek wybieram
Musimy się w takim razie umówić na obiad - podzielimy się wyżej wspomnianą jarzynką!;)
Ja to zawsze byłam jakaś dziwna, jeśli chodzi o strączkowate. Dopuszczam jedynie czerwoną fasolkę i szparagową, którą uwielbiam.
A ja strączkowate a i owszem ;-) Bób w każdej postaci, fasolka....a grochu to nawet mrożony w formie loda;-) hahah Ale najlepszy świeżutki ;-)
ojjj ja tez straczkowe wszystkie uwielbiam bez wyjatku :) A taka sezonowa fasolka szparagowa mniam,groch,bob, fasolka jas - wszyyystko uwielbiam :)
Joanna Chmielewska bardzo poleca bób - podobno świetny na odchudzanie.
Naprawdę? A ja myślałam ,ze z tym bobem to zupełnie na odwrót! Że jest bardzo bardzo masakrycznie kaloryczny !
A w ogóle jak przyrządzacie bób? Klasycznie tylko ugotowany do skubania czy coś jeszcze ?
Mam ochote na gorące ciaskto chocobon z Cinnabon.Normalnie dałąbym teraz za nie wszystko :)))
http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSZSqbUnYjeQILOG0EgmPez7-DBQel69B2IhYxC9zBetMg2bxCGv5tG86eM
---------- Wpis dodany o 12:43 ---------- Poprzedni wpis o 12:42 ----------
Klasycznie tylko ugotowany do skubania czy coś jeszcze ?
ja klasycznie - ugotowany z solą i w miseczce do TV :)
Mam ochote na gorące ciaskto chocobon z Cinnabon
Wszyscy mieli na to szał, a ja nigdy nie zrozumiałam tego fenomenu ;-) Może dlatego,że cynamonu nie lubię;-)
Gdybym mogła teraz dostać to czego zapragnę do jedzonka to byłby to :
http://img40.imageshack.us/img40/9717/kawior.jpg (http://imageshack.us/photo/my-images/40/kawior.jpg/)
KAWIOR ŻYDOWSKI!!!! Głodna jestem!!!!
Wygląda może nie naj naj ("może" nawet na pewno dobrze nie wygląda )....ale jest mega dobry ;-)
Wszyscy mieli na to szał, a ja nigdy nie zrozumiałam tego fenomenu Moze dlatego,zę cynaomnu nie lubię
U nas w Katowicach dopiero miesiac temu to otworzyli i zakochalam sie w tych ciastkach bo kocham cynamon :) I jak jest duuuzo czekolady...ale to tjest tak kosmiczna bomba kaloryczna,ze musze z tym uwazać bo niedlugo sama bede wygladac jak ta bułeczka :)
Ja wczoraj miałam taką chcicę na ciasto czekoladowe, pożarłam kawał jeszcze ciepłego z ogromną porcją bitej śmietany :D
A odnośnie marchewki z groszkiem to wczoraj miałam ją do placuszków z kurczakiem, pieczarkami i pietruszką. A dziś mój Łukasz ma wolne i chce zrobić coś dobrego na obiad a ja nie mam pomysłu.. :) co mu zadać?
Coś, co najbardziej lubisz, a na ogół nie chce ci się robić - na ten przykład ja mojemu zadaję smażone śledzie. On je sam czyści, daję słowo!
o to chodzi, że dzis na nic nie mam ani smaku ani pomysłu. A biedaczek od rana zasypuje mnie telefonami co bym zjadła :)
Ja właśnie robię karkówkę po bawarsku jak wyjdzie dobra to zapodam przepis :)
Wiecie co ? Jeszcze buraczków bym zjadła;-)
Zawsze zastanawiałam się co można zrobić z karkówką , oprócz klasycznego grilla....;-)
Czy piekła któraś z Was może szynkę? A peklowała szynkę w coli ?
ojjj buraczki takkk :) takie świezo ugotowane i starte mniammm :)
Czy piekła któraś z Was może szynkę?
moja mama robi. Jak coś potrzebujesz to się mogę podowiadywać.
Myślę nad jakąś dobrą marynatą;-) Słyszałam jakieś cuda niewidy o coli,ale nie wiem czy to dobry pomysł czy nie ;-)
szynkę piekłam wczoraj, w rękawie. Wcześniej marynowałam ją w grzanym winie
Powered by vBulletin® Version 4.2.0 Copyright © 2013 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.