Zobacz pełną wersję : sztuczne rzęsy???
Jestem ciekawa co mi powiedzie o sztucznych rzęsach. Nigdy takich nie miałam a słyszałam ze czasem są z nimi problemy np że cos uwiera, boli...
Samam mam krótkie rzęsy i nawet jak są dobrze pomalowne to ich nie widac a myslę że to dużo zmienia w wyglądzie twarzy...
Tanczylam kiedys w zespole Piesni i Tanca, i tam na wazniejsze koncerty przyklejalysmy rzesy. Na krotko dosc, max pol godziny, generalnie nie przeszkadzaly, ale po odklejeniu czulo sie duuuza ulge. Na slub raczej nie polecam, ja bym sie na pewno nie zdecydowala, za duzy stres, do tego lezki moga dojsc i co wtedy, nawet sie dobrze oczu nie da wytrzec, bo one sa potem malowane razem z naturalnymi. No chyba ze masz naprawde bardzo ciekie i krotkie swoje wlasne, to moze, ale tylko przylkejone przez kosmetyczke.
dzięki za odp.
no właśnie jak coś to chciałam żeby kosmetycza to zrobiła przy okzaji makijażu.
sama nie wiem czy bym bogła tak sobie cos przy oku przyklejac;)
dobrze że szkieł kontaktowych nie noszę.
a łezki faktycznie mogą polecieć...
hmmm rozważę to
ps . widzę ze Ty tydzień pomnie;)
Ano tydzien, a ten rok to zleci pewnie szybciutko, juz sie doczekac nie moge:)
ps. a jak sie zdecydujesz na te rzesy, to koniecznie zrob sobie probe na jakiejs imprezce:)
jak coś to przed naszym weselem mamy jeszcze jedno w rodzinie ( w czerwcu) myślałam że ewentualnie jakis próbny makijaż na tą okazję;) i może wtedy wypróbuję.
ja tez się nie mogę doczekać :)
przynajmniej mamy duuuuuuuuuuuuuuzo czasu żeby dokładnie wszystko zaplanować.
ja też nigdy ich nie przyklejałam, więc wypowiem się z tego co mi kuzynka opowiadała - faktycznie jak mówiła przedmówczyni czuje się ulge po zdjeciu. Nie polecam jeśli ktoś jest uczulony, bo może przynieśc opłakane efekty, dlatego jeśli się zdecydujesz to zalóż je sobie z tydzień wcześniej i zobacz co o tym myśłisz.
Ja uważam, że nie ważne jakie co się ma ważne że prawdziwe :D
A nie obawiacie sie że sie Wam odkleją? :lol: :mrgreen:
piękne slowa dafne (nie ważne jakie byleby prawdziwe)
nie wiem jak sie je mocuje i ile się trzymają ale koleżanka miała na swoim weselu, spała z nimi i na poprawiny też je jeszcze miała.
Sztuczne to takie nienaturalne. A to najważniejszy dzień naszego życia, więc musimy czuć się komfortowo.
komfortowo wiec wygodnie ale i komfortowo więc pięknie;)
a czy naturalne nie jest najpiękniejsze??
hmmm... w większości przypadków pewnie tak...
a jeśli nie to pewnie w przypadku wyjątków potwierdzających regułę...
ja osobiście uważam, że sztuczne rzęsy wyglądają jak u takiej lalki. Normalna barbie.
spokojnie, wszystko z umiarem. Nie wiem czy się tak da ale chciałabym tak subtelie, delikanie;) wiem o co Ci chodzi z tą barbie... i popieram nie lubię zbytniej przesady w makijażu.
Ale moje naturalne rzęsy śą... no trudno to opisać... po prostu króciutkie i ich nie widać. A jak dziewczyny maja ładne naturalne rzesy to cała buźka od razu ładniej wyglada.
a może po prostu odpowiednia maskara, teraz jest tyle rzeczy na rynku. wydłużające np. albo 3 w 1 itp.
Przypomnialo mi sie jeszcze, ze oprocz calych rzes. sa w sprzedazy jeszcze takie pojedyncze kepki:) no i rozne dlugosci i gestosci. Ale ja bym nie chciala i tak:)
Moja siostra na ślubie miała doklejone właśnie takie "kępki" w zewnętrznych kącikach oczu na górnej powiece. Daje efekt, a nie wygląda zbyt sztucznie. Ja tez myslałam o sprawieniu sobie takich rzęs, tym bardziej, że moje są króciutkie, ale chyba zrezygnuję- gdybym przez całą uroczystość miała się martwić, czy przypadkiem mi się nie odkleją, to już wolę dać sobie spokój. Dobry makijaż sprawe załatwi..
A w ogóle miałysmy z siostrą jeszcze inny pomysł - chciałysmy na jej ślub kupić sobie kolorowe soczewki kontaktowe, żeby podkreślić naturalny kolor oczu. (moja Przyjaciółka takie nosi i efekt jest genialny) Ale nie ma w sprzedaży jednodniowych koloryzujących.. (z tego co się dowiadywałysmy..)
ja prawdopodobnie zrobię sobie rzęski, wizazystka twierdzi, ze dają wspaniały efekt głębi oczu. Obecnie szt. rzęsy wykonane sa z takich tworzyw, które wyglądaja bardzo naturalnie. Bedę je zakładała pierwszy raz w życiu, jestem ciekawa rezultatu :D ... niedługo mam probny makijaz. zobaczymy :P
tylko po co to? pewno i tak nikt nie zauważy tej głębi oczu, a faktycznie, potem trzeba się martwić czy one są jeszcze czy ich nie ma. a odpowiednio dobrany tusz też sprawi, że będzie ta "głębia".
A ja bardzo poważnie myśle o sztucznych rzesach, ale tylko tych kępkach w zewnętrznych kącikach rzęs. Będzie to fajnie wygladalo.... chyba :) bo nigdy nie mialam, sprawdze na makijażu próbnym :)
proponowałabym kępki - wyglądaja subtelniej i daja naprawde ladny efekt
sztuczne rzesy hmmmm....rzecz gustu...poprostu chyba dla odwazniejszych kobiet z odwazniejszym makijazem slubnym.....
sztuczne rzesy i kępki nie odkleją się i trzymaja się dość długo jesśi są dobrze porzyklejone i tu proponowałabym specjalistę (żeby samemu sobie dobrze przykleić potrzeba troche wprawy) no i najważniesze - nie możecie trzeć oka żeby się nie odkleiły
Dziewczyny pamiętajcie o tym ile godzin będziecie musiały spędzić w tych rzęsach :? Ja sobie nie chcem dokładać zmartwien i stawiam na naturalność. Przy tylu sprawach o których trzeba pamiętać nie chcem jeszcze myśleć o tym czy mi się rzęska nie odkleja :lol:
sztuczne rzęski??? kuuul sprawa , polecam, ja prawdziwe wyglądają:P :D
właśnie... kępki kępki miaam na mysli
hmmm...
tez przed slubem myslalam o rzesach ale... stwierdzilam wlasnie ze nie bede dokladala sobie kolejnego zmartwienia...
pozniej pozostaja tez zdjecia i na nich mialabym sztuczne piekne rzesy ktorych resze zycia nie bede miala,.. bez sensu
malenstwo01
26-12-07, 09:35
Właściwie to nie myślałam o sztucznych rzęsach chociaż moje nie są zbyt długie. Kiedy przeczytałam post zaczęłam się zastanawiać ale pomyślałam, że skoro jakaś łezka potrafi mi się pojawić w oku na czyimś ślubie to co dopiero na moim :wink: bałabym się, że coś się po prostu odczepi
a ja ostatnio sie skusilam na kupno kepek, dzis piatek wiec sprobuje na imprezke je zalozyc a ze do slubu zostalo mi jakies 2 miechy wiec bede miec juz sprawdzone :D
nie powinno się nic odczepić. Rozmawiałam z kosmetyczką i powiedziała mi że takie rzęsy trzymają się około 2 tygodnie :)
Dziewuszki spokojnie:) całych sztucznych rzes niie polecam...szczegolnie jesli nie ma cie zaufanej kosmetyczki
ale...polecam wam wypełnianie rzes..pojedynczymi włoskami...
dzieki temu wasze bedą gęstsze bardziej zalotne ale jednoczesnie naturalne:)
maja jedna wade sa drozsze bo płaci sie za jedna rzese...
ale i pewniejsze bo mniej widac jak odpadnie jedna rzesa przy naszym zalewaniu sie łzami przy slubnym kobiercu:)
Niz gdyby miał nam odpasc cały wachlarzyk z jednego oczka:D:D:D
Dziewczyny a ile kosztują takie sztuczne kępki rzęs?
do 20 zł na allegro, pakowane po kilkadziesiąt szt. oczywiście zależy też od firmy, od 10 do nawet 40, a pojedyncze rzęsy do przedłużania <10mm> są po ok. 70zł
Ja jestem zdecydowana na te rzęsy. W maju idę na wesele do kuzyna więc wypróbuję jak to wygląda żeby potem nie być zdziwionym i będę miała pewność czy chcę je czy nie ::)
raz miałam takie sztuczne kępki rzęs, wyglądało to naprawdę świetnie, i nieprzesadnie :)
Krecik4ever
10-04-08, 21:58
http://img227.imageshack.us/img227/2187/rzesy201pj1.jpg (http://imageshack.us)
CO wy na to? Jak dla mnie może być i wcale nie jest sztuczne :)
kasiunia_mal
14-04-08, 21:24
Jak dla mnie wyglada to świetnie i wcale nie sztucznie - bez przesady 8) Dzieki temu oczka sa wyrazniejsze nie mam nic przeciwko choc nigdy nie uzywalam :)
No to mnie tylko utwierdziło w tym że dobrze że się zdecydowałam. Efekt super. Ja będę mieć na pewno takie hihihihii, ładniutkie :D
jak juz jestesmy w tym temacie to chcialabym sie troche wypowiedziec..kepki wytrwaly mi przez 7 dni eh...i zdecydowalam sie na przedluzanie i zageszczanie rzes aktualnie mam je juz tydzien czasu i trzymaja sie super nie mowiac juz o efekcie...moje kolezanki gdy zobaczyly efekt bez zastanowienia stwierdzily ze jesli troszke odloza to napewno to zrobia :D .Faktycznie koszt nie jest niski ale warto i polecam.
jeżeli chodzi o sztuczne rzęsy...Moja koleżanka zakładała przed ślubem i była zadowolona.O czwartej nad ranem po makijażu prawie nie ma śladu wiec chociaż te rzęsy pozostają ozdobą i panna młoda czuje się nadal piękna,tym bardziej że są jeszcze poprawiny...
tinca tinca
29-04-08, 12:39
http://img227.imageshack.us/img227/2187/rzesy201pj1.jpg (http://imageshack.us)
CO wy na to? Jak dla mnie może być i wcale nie jest sztuczne :)
Myślałam tez o sztucznych rzęsach, ale jak widzę ten obrazek podpisany "po" to ja mam takiej długości rzęski na co dzień - swoje mam długie , właściwie dobrane tusze i efekt taki sam- oczywiście tusze wodoodporne, żeby się nie rozmazały bo tego nie znoszę :)
Ja, jak najbardziej polecam sztuczne rzęsy! Sama mam krótkie i niewidoczne a przed sylwestrem skusiłam się i kupiłam, efekt rewelacyjny. Trzeba się dokładnie przyjrzeć, żeby się zorientować, że nie są naturalne. Trzymały się całą noc a zakładałam je sama :)
Krecik4ever
09-05-08, 16:48
Ale przyklejałaś kępki czy całościowo?
Ja przyklejałam całościowo :) a koleżanka przyklejała na swój ślub kępi (też sama) i była bardzo zadowolona. :)
A jaki jest koszt tych rzęs codzi mi o zrobienie ich w salonie kosmetycznym tak żeby właśnie wytrzymały z kilka dni? Bo tam gdzie się będę malować do swojego ślubu babeczka powiedziała mi że to w cenie makijażu.
skoro tu mamy dyskutować...
znalazłam poradnik gdzie jest napisane jak i jakie rzesy nakleić.
http://wizaz.pl/kurs_eyeliner.php (zadna reklama, bo to nie sklep!)
do tego rozmawiałam z koleżanką i mówiła, ze najłatwiej załozyć te w całości, bo kępki powinno sie przyklejać do swoich rzes i precyzyjnie zrobi to kosmetyczka i to z doświadczeniem.
wyczytałam gdzieś, że rzesy mozna używać wielokrotnie. wystarczy je zdjąć (nie należy w nich spać), usunąc klej i dobrze przechowywać...
skoro tu mamy dyskutować...
znalazłam poradnik gdzie jest napisane jak i jakie rzesy nakleić.
http://wizaz.pl/kurs_eyeliner.php (zadna reklama, bo to nie sklep!)
do tego rozmawiałam z koleżanką i mówiła, ze najłatwiej załozyć te w całości, bo kępki powinno sie przyklejać do swoich rzes i precyzyjnie zrobi to kosmetyczka i to z doświadczeniem.
wyczytałam gdzieś, że rzesy mozna używać wielokrotnie. wystarczy je zdjąć (nie należy w nich spać), usunąc klej i dobrze przechowywać...
ja na próbnym makijazu poprosze o szcztuczne rzęsy,chociaz swoich nie mam krótkich,podobaja misie kepki przy końcach,koleżanka tak miała i wyglądała ślicznie,ale nie wiem czy mi będzie takie coś pasowało. Inna znowu koleżanka miała na sylwestra rzęsy założone na całość i świetnie sie z nimi czuła ale widać ze były sztuczne,ja wolałabym uniknąc takiego efektu..
Miałam sztuczne rzęsy, sama sobie przyklejałam i radzę te w paseczku. Kępki są trudne do przyklejenia, upierdliwe, trzeba dużo czasu, dokładności i taki tam, na dodatek nie wiem w sumie czemu ale miałam biały klej, który trochę było widać. Udało mi się go zamalować ale nie byłam pewna do końca czy gdzieś nie został.
A generalnie efekt był fajny!
agusia_85, jeśli wyglądają sztucznie to pewnie dlatego, że są naprawdę długie, wtedy można je trochę przyciąć :grin:
koleżanka mówiła, że kępki powinno przykleic się do naturalnych rzęs, ale czasem się zdarza, że wyrywają się z naturalnymi...
a rzeski w pasku widziałam różne. najbardziej podobały mi się takie gdzie od środka oka były krótsze, a na zewnątrz się wydłużały.
jutro lece sobie kupić i zrobię na studniówkę.
a ja jakos nie mam przekonania, nigdy nie mialam i moze dlatego....choc zawsze na probny makijaz mozna sprobowac :mrgreen:
gdzie od środka oka były krótsze, a na zewnątrz się wydłużały.
a nie odwrotnie? :smile:
nie. od zewnątrz powinny być dłuższe, bo wtedy ładniej oko wygląda :)
Dziewuszki, napiszcie mi proszę jeśli się orientujecie ile kosztuje ta impreza z przedłużaniem rzęs,bom ciekawa okrutnie :wink: to może byc jedyna szansa na ładne rzesy dla mnie gdyż ostatnio doczepiło się do mnie jakies alergiczne zapalenie spojówek i pójśc sobie nie chce :sad: ale jak już pójdzie to i tak się bede bała,żeby nie powróciło po tych zwyczajnych doklejhanych na biały wredny klej rzeskach...
hejka a ja pytalam w salonie o te rzęski które na "stałe" się przykleja. u nas kosztuje to 300zł. przykleja pani jakies 50-70 rzęs na jedno oko. zabig 1-3h. ekekt trzyma się do 2 miesięcy. najlepiej powtórzyć zabieg po 3 tygodniach żeby nie "wyłysieć" za bardzo. co jeszcze ? rzęs tych się nie maluje ani nie myje mleczkiem ani innymi żelami. mówie Pani że ja myje codziennie buźkę żelem to ona mówi że buźkę mogę myć tym żelem ale inaczej jest z rzęskami gdyć to je osłabia. z Drugiej strony jak się je nie maluje żadnym tuszem to mydełko delikatne na twarz też wystarczy bo ja głównie myję twarz żelem do demakijazu gdyz mleczek nie znoszę.
nadal się zastanawiam choc impreza kosztowna - kusi . boję się zgubienia przyklejonych rzęs na jeden raz np w rosole ;);) poza tym zostaje drugi dzień i tu też trzeba coś wykombinować. a u nas jeszcze plener i co 3 razy przyklejać te sztuczne? kichato a tak efekt murowany ;);)
czy może któraś z Was wyprubowała te rzęski ???
osobiście polecam doklejanie kępek u kosmetyczki. postanowiłam przetestować przed ślubem :) byłam we wtorek ok. godz. 12 i do dziś odpadły mi 2 z 20 szt :) na szczęście skrajne (przy wew. kąciku) więc prawie nie widać różnicy. raz je pomalowałam i efekt był jeszcze bardziej spektakularny. udało się delikatnie zmyć tusz nie odklejając rzęs (dwufazowym płynem i patyczkiem kosmetycznym)
a tak to wygląda (nie pomalowane)
http://images49.fotosik.pl/109/c2340a2f98d3dd92med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images45.fotosik.pl/109/859c04a7d08493d6med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images43.fotosik.pl/108/fcbfea8d2708b382med.jpg (http://www.fotosik.pl)
koszt - w zależności od ilości kępek. ja miałam 20 (2.5zł sztuka) i zapłaciłam 50zł
malgorzatkar
25-04-09, 16:48
coralik, fajnie to wygląda i cena... myślałam, ze to z 500zł kosztuje. a ile czasu mają Ci się trzymac te rzęsy?
krolowafal
25-04-09, 16:57
Mi sie podobalo jak znajoma miala jak byla swiadkowa. Nie wiem czy na tym zdjeciu dobrze widac ale ona ma tylko od zewnatrz torszeczke. Ja chyba tez sobie cos takiego zrobie.
http://img18.imageshack.us/img18/6719/okomoni.th.jpg (http://img18.imageshack.us/my.php?image=okomoni.jpg)
Kurcze właśnie zauwazyłam temat :)
Ciekawa jestem czy któraś z Was jest już po ślubie i wypróbowała rzęski? może podzieli się z nami wrażeniami i radami??
Ja też sie zastanawiam czy by sobie nie zafundować raz w życiu długich rzęs, moje są bardzo krótkie i wypłowiałe, próbowałam wszystkie możliwe maskary wydłużają rzęsy ale i tak efekt biedny w porównaniu z rzęsami niektórych dziewczyn... albo mojego lubego :( no cóż wszystkiego mieć nie można a raczej można, jak sie doklei ;P
dalenka, ja mialam na sobie sztuczne kepki przez caly, dosyc goracy dzien. Nic sie nie przesunelo, nie odkleilo i ogolnie full wypas:) Mialam je przyklejane na klej troszke inny, niz te dolaczane do zestawu - nie mam pojecia, jaki, ale jest to profesjonalna marka uzywana przez makijazystow do ozdoby ciala roznymi rzeczami.
ania_kundzia
02-07-09, 14:14
jeny, nie myślałam o sztucznych rzęsach ale to wygląda po prostu rewelacyjnie! też chcę :)
krolowafal
02-07-09, 14:28
Tez mialam na probnym robione i bylo super. Trzymaly sie bardzo mocno. Polceam.
Ja dziewczyny moge wam polecić najnowszą metode Blink&go są to pojedyncze rzęski ktore nie są przyklejane do powieki tak jak jest to w przypadku kępek więc nie nieszczą rzęs i nie ma takiego dyskomfortu jak przy kępkach bo niec nie ciągnie, poza tym ja na slub bałabym sie przyklejac kepki, bo mialam nie raz i jak sie taka kepka odklei to masakra a tu moze jedynie odkleic sie pojedyncza rzesa. Ja mialam i wygladalo to super, ta metoda jest od tej firmy ktora jest znana z przyklejanie rzes 1:1 Nouveau Lashes ale teraz maja cos nowego i tylko w tej firmie da sie to da zrobic,rzęsy widać na zdjeciu, jak sie komus spodoba to moge dac namiary na dziewczyne ktore mi je robila, kosztowaly mnie 170 zl, ale po 2 tyg trzeba jes zdjac, ogolnie to nosze caly czas przyklejane rzesy wlasnie te Nouveau Lashes ale raz postanowilam zaszalec na wesele brata i przy tej metodzie sa lepsze efekty i jest tansza wiec chyba idealna na wesele, same bede miala takie na swoim:)
Ja jestem wielką fanką kępek - na pewno zafunduję je sobie na ślub. Na sylwestra zakładam firankę sztucznych rzęs. Oba sposoby podkreslają oczy, szczególnie na zdjęciach, jednak w zetknięciu na zywo kepki prezentują sie naturalniej.
Ja jestem wielką fanką kępek - na pewno zafunduję je sobie na ślub
Też miałam kępki, wyglądały uroczo, dodały oczom romantyzmu, pasowały do klimatu ślubu, sukienki i makijażu z fryzurką, również polecam bardzo.
a ja zobacze co mi doradzi kosmetyczka - czy kepki czy sztuczne rzesy (kepki jak dla mnie daja za slaby efekt, albo kupowalam zadelikatne). bo ze chce dokleic sztuczne to jestem zdecydowana! natura mnie niestety firanami nie obdarzyla, a mialam juz kilkakrotnie przyklejane sztuczne, poki co robilam to sama, ale na slub oczywiscie wybieram sie do profesjonalistki. skoro przezylam pare imprez z naklejanymi wlasnorecznie i nie odpadly, to nie bede sie martwila o te zalozone przez kosmetyczke ;)
..::Nati::..
26-04-10, 11:31
Ja miałam w zeszłym roku sztuczne rzesy i nie wspominam tego miło,więc chyba się nie zdecyduje na experymanty przed ślubem chociaz kiedyś myślałam,że tak.
To ja się pochwalę moimi rzęskami... :)
http://img180.imageshack.us/img180/7299/grudzie2007.jpg
mmm, super :D a to własne? piekne oczęta :D
O rany, ale firany :) Bosko, Happytka, az mi sie zrymowalo :)
ps. pozazdroscilam, ide nalozyc odzywke na moje wlasne:)
:D a to własne?
yhym, to chyba jedyne co się we mnie podoba... :P
happytka, piekne :) buu ide płakac za moimi bo odrastaja co prawda po moim durnym wypadku ale koncowki sa nadal jasniutkie ze ich nie widac :(
tinca tinca
26-04-10, 15:37
happytka elegancko :D
happytka, śliczne, ja mam takie tylko i wyłącznie po doklejeniu sztucznych... :P
happytka, świetne są te rzęski :mrgreen:
happytka, śliczne! :mrgreen: Tylko pozazdrościć :wink:
happytka, na prawdę super!
Ja też chcę takie! :smile:
dziękuję dziewczynki :) Teraz już wiecie, dlaczego zależy mi na mocno podkreślonych rzęsach :)
happytka, boskie masz te rzęsiorki :mrgreen: Achhh, też chcę takie :sad: Ja ogólnie nie jestem za sztucznymi. Jakoś nigdy ich co prawda nie miałam przyklejanych, ale chyba bym się bała :roll: Chociaż może, jak bym spróbowała, to by mi się spodobało :lol: Na pewno swoje robią i efekt jest fantastyczny. Oczywiście wtedy, gdy nie ma przerostu formy nad treścią :wink:
Oczywiście wtedy, gdy nie ma przerostu formy nad treścią :wink:
To tak jak ze wszystkim. Zależy też co komu pasuje. Koleżanka w Lo miała sztuczne rzęsy na studniówce. Ona ma małe oczy i wyglądała beznadziejnie... :/
Ona ma małe oczy i wyglądała beznadziejnie... :/
oj, to tak jak ja :sad: To już wolę swoje :roll: Co prawda tragedii nie ma, ale zawsze mogło by być lepiej :wink:
happytka, Twoje rzęsy są suuuuper :) ja też tak chcę!
ja też tak chcę!
chętnie bym pożyczyła... :P
A najlepsze jest to, że moja mama mi opowiadała, że gdy miałam kilka miesięcy to mi wszystkie wypadły. Mama się przestraszyła, że będę bez rzęs, a tu taka niespodzianka :)
happytka, wow ale masz piekne oczy!! rzęsy cudne :grin:
ja dokleję kępki i może jakoś będę wyglądała :lol:
happytka, te rzęsy masz na stałe czy musisz chodzic żeby wymieniac ? ;)
happytka, hehe mozna sie zakochac ;) Sliczne masz te rzeski :D
happytka, te rzęsy masz na stałe czy musisz chodzic żeby wymieniac ? ;)
Mam dobry klej, trzymają się na stałe :P
happytka, a no chyba,że tak ;)
happytka, te rzęsy masz na stałe czy musisz chodzic żeby wymieniac ? ;)
Mam dobry klej, trzymają się na stałe :P
po tej wymainie zdan to nie zrozumiałąm troche...to to są naturalne czy nie? :wink: w kazdym razie zarąbiste :grin:
Naturalnie piekne oczy z doklejonymi rzesami :)
Ja jestem w 100% naturalna, dziewczynki! Zarówno oczy, jak rzęsy są NATURAL :)
happytka, piekne oczka...
moja kumpelka miała i jej sie 1 kempka odkleiła-widać było...
ORSZULKA - wszystko zalezy o jakich sztucznych rzęsach mówisz ;)
*rzęsy w kepkach są idealne do slubu, praktycznie nie odczuwalne w noszeniu (jeśli są przyklejone klejem na jedno wyjście, bo jeśli takim bardziej stałym że rzesy Ci sie trzymają kilka dni to może byc troche kiepsko przy myciu sie, bo bedą sie nadrywać)
*rzęsy w paskach dobre są tylko na sesje zdjęciowe itp - z poczatku człowiek sie czuje nieswojo no ale da sie szybko przyzwyczaić :)
*przedłużanie i zagęszczanie permanentne rzęs - dość droga sprawa, rzęsy mozna przedłużyć na 2 tygodnie i potem sciągnąć (blink&go) lub na stałe (NoveauLashes) - w obu przypadkach rzesy są tak cudne że w ogole się nie maluje rzęs, oko wygląda świetnie - moge podeslac foto jakby ktoś chciał. Aczkolwiek źle nałożone takie rzesy mogą troszke uwierać, może byc cięzko myc twarz itd - ale to wszystko jest do przyzwyczajenia się.
moja siostra miala wlasnie rzesy przedluzane tym 3 sposobem. sa dlugasne, ale jak na moj gust troche za slabo podkrecone - przy otwartych oczach nie ma piorunujacego efektu, chyba ze ma zamkniete.... wtedy to prawdziwe firany :D
..::Nati::..
24-05-10, 10:09
no tak,ale czy jak one są takie długaśne czy to aż tak ładnie wyglada?a nie przypadkiem sztucznie i tandetnie?bo takiego efektu bym się bała,kiedyś mialam i źle wspominam!
według mnie to tandetnie nie wyglądało, rzęsy nie były już dodatkowo malowane, więc efekt był - powiedziałabym naturalny - gdyby półtoracentymetrowe rzęsy występowały w naturze ;) mi przede wszystkim byłoby szkoda pieniędzy na taki zabieg, kosztujący 300 zł! wolę jednak kępki, po 4-5 na każde oko i efekt też jest fajny :)
kępki to dobre rozwiązanie. sama nigdy nie musiałam ich uzywać, ale z tego co slyszalam są wygodne. podoba mi się jak są doczepione w zewnetrznych kącikach oczu. cale rzesy doczepione wyglądają sztucznie, widac miejsce sklejenia i strasznie obciazaja powieke.
ja mysle sobie zrobic na slub rzesy ale sposobem 1:1 czyli pomiedzy 2 prawdziwe rzesy dokleja sie 1 sztuczna :) tak myslalam myslalam i chyba sie na to pokusze ...
rzęsy 1:1 to nie jest doklejanie jeden rzesy sztucznej pomiedzy 2 naturalne. 1:1 do rzęsy gdzie pojedynćzą rzęse sztuczną doklejasz do twojej pojedyńczej naturalnej - jak wypadnie Twoja rzęsa to wypadnie też ta sztuczna.
ismena, a ja Ci to szczerze odradzam!!!!!!!!!!!! ja też bardzo chciałam i się skusiłam.
Niestety pech chciał, że jedna powieka przez te głupie rzęsy wyglądała - oczywiście zobaczyłam to dopiero na zdjęciach- na zapadniętą :sad: teraz już na żadna imprezę tego nie zrobię. wiem, że nie zawsze tak musi być ale wolałbym nie ryzykować
zawsze możesz zrobić sobie na próbę ;)
malgorzatkar
02-01-11, 20:44
ja miałam kępki i dobrze się trzymały i super efekt dawały
matleena, to moze zle to nazwalam nie 1:1 tylko jakos inksiej w kazdym bardz razie chodzi mi o to co napisalam :P
maja85, mowisz? masakra. a dlaczego moglobyc takie wrazenie ?
Ja miałam kępki na dwa wesela (gdyż swoje mam takie cieniutki malutkie i tak dalej) powiem, że jestem bardzo zadowolona, sama sobie kleiłam, troszkę je przycięłam tylko. Nic mi się nie odkleiło, żadna powieka nie wyglądała na zapadniętą. Doklejałam zarówno na górze jak i na dole. Jak znajdę jakieś zdjęcie to dodam. Nikt nie zwrócił na nie uwagi (nie rzucały się widocznie aż tak w oczy :) ) a ja się czułam super z długimi rzęsami :)
jm198, tak tak koniecznie pokaz zdjecie :grin: a jak dlugo trzymaja sie takie rzesy bo slyszlalam ze ok miesiaca.
moja koleżanka zrobiła sobie ostatnio i powiem Wam, że super to wyglądało, wcale nie było widać.
Dowiedziałam się też, że moja koleżanka z roku ma doklejane/doczepiane rzęsy, a ja myślałam, że to jej naturalne, bo tak hipnotyzowała tym spojrzeniem :)
no tylko takie mam, ale i tak dokładnie widać. to pierwsze to moje skromnie rzęski hehe nie wymalowane, a drugie to te doklejane :) one mi się trzymały do mycia makijażu czyli hmm.... od ok 12 w południe do koło 6-7 rano :)
http://img63.imageshack.us/img63/7281/laczone.jpg (http://img63.imageshack.us/i/laczone.jpg/)
jm198, rzeczywiscie nie mialas zbyt dlugich, ale napewno ci zagescilo rzesy lepiej byloby widac gdybys patrzyma w obiektyw. i faktycznie nie widac zeby cos tam bylo doczepiane :)
jm198, rzeczywiście jest duża różnica.. A dlaczego tak krótko się trzymały? Dziewczyny pisały, że trzyma się około miesiąca.. Czy to jakiś inny sposób, niż te o których mowa wcześniej?
Nie wiem o jakich dziewczyny pisały, być może jakieś robione u kosmetyczki? Ja swoje kupowałam w zwykłym sklepie (typu Rossmann) za ok 15-20zł (już nie pamiętam ale nie więcej i dodam że wystarczyły na dwa wesela :) ). Zeszły razem z chusteczką do demakijażu (mocno dociskaną ale moje rzęsy nie wypadały), takie też będę chciała na swój ślub (bo sprawdzone), na jedną noc, doklejane są na powiekę, jest trochę zabawy ale efekt super. Niestety nie miałam innych zdjęć ale i tak widać jaka jest różnica.
i ja miałam doklejane kępkami na nasz ślub i byłam bardzo zadowolona i tez mi nic nie odpadło :smile:
malgorzatkar
03-01-11, 21:05
mi się trzymały dwa dni a potem je na siłę ściągałam, bo się bałam, że będą się odklejały,kupowalam w sephorze, za 15zł chyba
dziewczyny mowicie o takich doklejanych a mi chodzi o takie robione w salonie, takie sie chyba trzymaja ok miesiaca.
jeszcze pomysle.
malgorzatkar
05-01-11, 08:50
ismena, tak, takie w salonie od 3 do nawet 5 tygodni
Postanowiłam trochę odświeżyć temat :)
Cały czas myślę intensywnie czy przedłużyć sobie na ślub rzesy metodą 1:1 , podobno efekt utrzymuje się ok 2 tygodni i potem sie uzupełnia, z tym że ja chciałabym je poprostu potem sciągnąć. Czytam różne opinie w necie, dużo pozytywnych ale sporo też negatywnych że np niewygodne albo osłabiają naturalne..
Może któraś z Was już to przerabiała na sobie? :) Mamy z mama dylemat czy spróbować czy nie, zwłaszcza ze na grup.... (nie wiem czy z racji reklamy moge wpisać całą nazwę :D teraz jest fajna oferta w salonie niedaleko nas i bardzo mnie kusi :)
aqq, ja mialam wlasnie na slub i moge polecic z czystym sercem. Przez te dwa tygodnie to efekt jest niesamowity, w ogole nie wymagaja malowania, jedynie rozczesywania. Wg. mnie to wlasnie na slub jest swietny pomysl, bo po pierwsze makijaz sie nie rozmazuje przy lzach, tancach i pocie :) A po drugie jak wstajesz na drugi dzien i masz poprawiny, to nie chce Ci sie spedzac duzo czasu przed lustrem, wiec rzesy odpadaja do malowania :P
A ja mialam 2 tygodnie po slubie plener i wtedy tez rzesy prezentowaly sie bez zarzutu.
Gorzej kiedy zaczynaja wypadac. Wtedy chyba najlepiej isc do salonu i usunac, bo wyglada to zle
a jeszcze pytanko, czym oni to usuwają?
jakims plynem chyb.a ja nie wiem, bo nie usuwala
też chciałabym spróbować ze sztucznymi rzęsami.........
a czy to prawda ze doklejają tylko do górnych? a dół co? nie wygląda to dziwnie?
może ktoś jeszcze próbował i się wypowie, będę niezmiernie wdzięczna :roll:
a czy to prawda ze doklejają tylko do górnych? a dół co? nie wygląda to dziwnie?
Nie wygląda to dziwnie :) Ja miałam doklejane rzęsy - ale nie takie 2-tygodniowe, tylko na jeden raz, doklejane małe kępki. Nie wiem czym jedne różnią się od drugich. W każdym razie bardzo byłam zadowolona, wyszło to naprawdę nieźle :)
no dobra to zaryzykowałam i właśnie potwierdziłam termin wizyty :D
gdyby mi jeszcze ktoś powiedział czym oni to sciagają to by było ekstra :)
monika070387
19-04-11, 14:07
A to moje rzęski.
238
aqq doklejają tylko górne- niestety doklejone i tu i tu sklejałyby się. Jeśli ich nie malujesz- a nie jest to niezbędne- nie wyglądają dziwnie. Jeśli chcesz je malować to oczywiscie możesz - musisz tylko kupić specjalny tusz na bazie wody (ja zapłaciłam za niego 90zł) i specjalne płatki do demakijażu. Możesz albo kupić specjalne płatki u kosmetyczki u której będziesz zakładała rzęsy u nas to był koszt 25zł) i do tego dokupić płyn micelarny do demakjażu (to już tanie) albo kupić sobie nasączone płatki cleanic z bawełny (tylko bez dodatków ekstraktów-tylko te zwykłe się tylko nadają- o koszt 6 zł- i ja tak zrobiłam).
Ściąganie ich odbywa się w salonie- jakimś specyfikiem- trwa to ok. 30 min.
Zasadniczo rzęsy same wypadają razem z Twoimi (to naturalny proces).
Wrzuce później zdjęcia swoich rzęs.
monika sama zakładałaś?
monika070387
19-04-11, 16:00
Princi tak, ale tylko na próbę, w dniu wesela zrobi to kosmetyczka.
Ale to są rzęsy na taśmie czy kępki?
monika070387
19-04-11, 16:04
Princi na taśmie
http://img710.imageshack.us/img710/8549/rzsy1.jpg (http://img710.imageshack.us/i/rzsy1.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Jestem po całym dniu więc tusz mi się troszku posklejał.
http://img9.imageshack.us/img9/3795/rzsy2.jpg (http://img9.imageshack.us/i/rzsy2.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
Tu bez tuszu
A tu dla porównania moje własne wytuszowane
http://img845.imageshack.us/img845/4466/rzsymoje.jpg (http://img845.imageshack.us/i/rzsymoje.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
No, no, niezłe firanki!:D
bardzo fajnie wyglądają, zastanawiam się tylko nad tym malowaniem.. zobaczę jak sama założe i wtedy zdecyduję
dluuuugasne :D ale fajnie wygladaja na oczku :D a utrzymaja sie do slubu ??
Jestem umówiona na 28.04 na ewentualne poprawki. Od założenia do dnia śłubu jest 17 dni. Powinny się utrzymać,ale dla pewnosci umówiłam się jeszcze raz.
aqq a nad czy zwiazanym z malowaniem sie zastanawiasz?
zastanawiam sie czy jak mi doczepia to czy je jeszcze pomalować czy nie :) albo może tylko dolne maznę tuszem, zobaczę jak bedą wyglądały :)
Kurcze jabyś mieszkała w Wa-wce to bym Ci pożyczyła tusz i użyczyła płatków na próbę ,zebyś całego osprzętu nie musiała kupować- bo jak się okaże ,ze jednak wolisz bez malowania to szkoda kasy;-)
Powiem Ci tylko,ze jeśli planujesz na codzień malować dolne to i tak musisz mieć specjalny tusz, bo przy zamykaniu oka tusz się przenosi i zwykły niszczy ten klej.
hehe dzięki, ale jednak taniej wyjdzie mi kupić tusz ;)
no ale zobacyzmy może bedei ładniw bez malowania, tym bardziej że mam dość grube i długie rzęsy
Bez malowania też jest super. I zaoszczędza się masę czasu rano ;-)
I zaoszczędza się masę czasu rano
tak to duzy plus :)
a teraz reklamują w tv jakiś tusz z efektem sztucznych rzęś...nie pamiętam kurcze jakiej to firmy...czy to faktycznie tak działa?
dziunia, nie wiem, czy akurat ten reklamują (chyba z max factora jest właśnie taki), ale ja mam z Maybelline ten tusz The Falsies Volume Express Mascara, takie różowe/fioletowe opakowanie. Różnica pomiędzy moimi rzęsami naturalnymi i zwykłym tuszem, nie jakimś super markowym jest kolosalna. Ja jestem mega z niego zadowolona i cena też nie bardzo straszy ;)
Dziewczyny - nosiłam rzęsy przyklejane metodą 1:1 od 13 kwietnia- czyli dobrze ponad miesiac....
Zawsze miałam ładne , długie i gęste rzęsy ,ale na śłub chciałam mieć jeszcze ładniejsze....i fakt były. Same plusy - piękne rzęsy, nie musze ich nawet malować, oszczędzam czas rano, tylko,ze ....no właśnie -
obecnie moje rzęsy to strzępki tych , które miałam przed aplikacją....nigdy nie uwierzyłabym ,ze moje własne rzęsy mogą tak wygladać....są krótsze od dolnych.
Nie wierzcie, kiedy mówi Wam ktoś, ze nie ma róźnicy przed i po zabiegu....jest straszna. Przez najblizsze pare miesiecy bede je regenerowała.....a póki co....wyglądam jak wyglądam....ehhhhh
monika070387
23-05-11, 10:55
Princi to masakra! Ja zrezygnowałam z takich zabiegów i kosmetyczka przyklei mi na taśmie rzęsy. Po takich nic się nie dzieje prawda? bo ja nigdy nie przyklejałam
O do licha, Princi, a ja ci tak pozazdrościłam tych rzęs, jak je zobaczyłam. Dobrze, że ostrzegasz.
Neko a ile mniej więcej trwa takie "doprowadzanie do normalności" rzęs ?
A olejek juz nabyty....stoi i czeka ;-)
Czyli tylko 2 tygodnie i po kłopocie....ale prawda jest jedna- wszystko co sztuczne jest dobre tylko na moment....
małeconieco
23-05-11, 11:52
Olejek rycynowy rano i wieczorem i szybko zauważysz różnicę. Sprawdza sie także na włosach, tylko trzeba pamiętać, że je przyciemnia.
Oj rano niekoniecznie, dla tych co sie malują raczej odpada bo tusz się nieco z rzęs spłynie.
A ja nie mialam zadnych problemow po slubie, kiedy to mialam rzesy 1:1 przyklejane. poodpadaly i juz. A wlasne nadal dlugie i rzadkie, ale nie bardziej niz przed doklejaniem :P
JayGo zazdroszcze....moje są króciusieńkie i wygladają jak sterczące zapałki....już chyba lepiej jak ich wogóle nie maluje....a co tam- będe się lała olejkiem rano i wieczorem- oby szybciej wróciły do siebie....a i wyglad "płaczący" moze w pracy do litosci kogos nakłoni ;-)
.moje są króciusieńkie i wygladają jak sterczące zapałki....już chyba lepiej jak ich wogóle nie maluje..
jest taka fajna odżywka z Taliki na rzęsy sa super szybkie efekty rzęsy rosną że hekj - mnie poratowała jak przed ślubem je sobie upaliłam prawie do zera, do tej pory ja stosuję i rzęsy mi odrosły jeszcze dłuższe.
Dzięki awerilla! A to odżywka w aplikatorze ?Takim jak tusz? Gdzie ją można dostać? Drogeria czy raczej apteka?
jest taka fajna odżywka z Taliki na rzęsy sa super szybkie efekty rzęsy rosną że hekj - mnie poratowała jak przed ślubem je sobie upaliłam prawie do zera, do tej pory ja stosuję i rzęsy mi odrosły jeszcze dłuższe.
Czyli ja jednak kupilas, mowilas ze raczej sie nie zdecydujesz :)
Princi, chyba tylko internet. To sie nazywa Lipocils, firmy Talika. Na poczatku wątku o tym pisałyśmy :)
Odżywka jest tak zapakowana jak tusz do rzęs takie białe opakowanie, ja kupowałam w drogeri douglas, jedyny minus to cena ponad 100 zł, ale moim zdaniem warto bo z moich kłykci odrosły naprawde fajne rzęski
---------- Post dodany o 20:40 ---------- Poprzedni post dodany o 20:39 ----------
Czyli ja jednak kupilas, mowilas ze raczej sie nie zdecydujesz
zebrałam kasę i kupiłam bo łysa do ślubu iśc nie chciałam :)
Wow cen a naprawdę powala....jutro pójdę ją poogladać.
A mogę używać i olejku i odzywki czy to bez sensu? A moze zadziała ze zdwojona siłą i będzie szybciej ?
być może ale po coś jest to powiedzenie co za dużo to nie zdrowo :p
małeconieco
23-05-11, 21:40
Hmmm, a ja stosowałam rano i wieczorem i nic mi nie było. Tylko ich nie malowałam. Może zależy od wrażliwości oczu... i tym razem okzałam się mnie wrażliwa od innych:D
Byłam na makijażu próbnym, miałam doklejone kępki, poczatkowo troszkę przeszkadzały ale po kilku minutahc już ich nie czułam :) Nic nie odpadło podczas panieńskiego, polecam!!
Kingas1988
28-06-11, 21:35
Muszę spróbować :)
zapomniałam dodać, że efekt był niesamowity a jednocześnie dosyć naturalny. Niestety sama nie potrafię sobie przykleić kępek :mad:
Ja miałam kępki do cywilnego i szczerze mówiąc mi sie nie podobało. CCo prawda lepsze to od braku rzęs po 1:1 , ale efekt nawet w połowie nie tak ładny.
Sorry, ale takie mam doświadczenia.
monika070387
29-06-11, 13:41
a jam miałam na taśmie i według mnie efewkt był rewelacyjny, też nie chciałam kępek
A ja zawsze mam kępki doczepiane. I efekt jest niesamowity. Może to po prostu zależy od tego, jaką długośc się dobierze, jak wiele ich doklei.
Kingas1988
29-06-11, 13:56
Moja koleżanka dokleja kępki i świetnie to u niej wygląda :)
ja się ciągle waham miedzy kepkami a rzesami 1:1, troche mnie martwi jak to wyglada potem z wypadaniem rzes, bo nie che uzupelniac, zalozylabym tylko na slub i podroz 2 tyg...a kepki, roznie to bywa, jednak moga sie odkleic..
Ja kupiłam na gruponie kupon na rzęsy 1:1 . Pal licho, raz mam ślub i chce wyglądać naprawdę pięknie.
Kingas1988
29-06-11, 14:10
Pal licho, raz mam ślub i chce wyglądać naprawdę pięknie
Zgadzam się, ale ja zapytam się makijażystki co lepiej wygląda i co mi poleca :)
Malenko efekt 1:1 jest oszałamiajacy. Ja uzupełniłam raz po 2 tygodniach- było to konieczne, bo zrobiłam za wcześnie przed ślubem i zdążyły powypadać. Nie daj sie wkrecić w to co mówią "specjaliści"- 1:1 najlepiej wygladają do 1,5 tyg. Później tez ślicznie - tak do ok. 3 tygodni. Do mieisąca je widać. Pierdu,pierdu ,ze 3 misiace. Nie wierz w to.
Po tym jak spadną Twoje rzesy są mpocno zniszczone i króciutkie tak,ze aż serduszko boli. Ale wystarczy 3 -4 tyg. smarowania olejkiem parafinowym i są juz w 100% formie (nie widać po nich żadnego obciążenia ani uszczerbku).
Na zdjeciach 1:1 wygladają pięknie (moze coś wrzuce jak znajdę ujęcie ;-) ) ale niestety musisz sie liczyć z tym ,ze przysparzaja troszke problemów (jak wszystko co jest sztuczne niestety).
Co do kępek- wierze ,ze efekt moze być zadowalający ,ale z 1:1 nie ma porównana niestety . To tak jakby porównywać paznokcie doklejane z tipsami (chociaż nie znosze i nie nosze ;-) ) .
Sabela ja miałam takie podejscie jak Ty....ale później okazało sie ,ze po ślubie jednak też chciałam normalnie wygladać i mieć rzęsy i jakoś nie byłam dumna z tego zę wogóle ich nie mam....ale wiesz- i tak bym to zrobiła drugi raz;-)
A jakich problemow przysparzają, Princi? chyba zmywac mozna oczy tylko plynem micelarnym, tak? i cos slyszalam, ze na makijazu slubnym trzeba zaslonic oczy przed utrwalaczem w sprayu.
I koniecznie wklej fotkę.
Albo specjalnymi płatkami - nie wiem jak one się nazywaja ,ale można je kupić w salonie - są takie jakby bez tych kłaczków. Albo cleanica nasączone ale tylko zwykłe bawełniane bez ekstarktów (bo są jakieś winogronowe czy cuś;-) Jak już założysz to Ci wytłumacze;-)
A problemy ....no cóż. Rzęski są znacząco dłuższe od włąsnych i jak np. złośliwie wypadną dwie obok siebie jest ekekt "dziury " ..... nawet kiedy młode aczna już wychodzić . I wtedy trzeba złapać specjalny tusz i niczym żelem włsoki dresiarz modelować nim rzęsy- doklejać, zaklejać , przestawiuać itd. Czasami trwa to dłuuuuugo i traci sie wiele czasu.....ale takie problemy to mogą zaczyna się dopiero jakieś 2 tygodnie po załozeniu .
ja noszę soczewki kontaktowe więc nie wyobrażam sobie jeszcze sztuczności na oczku, bałabym sie ze będą mnie uwierac i przeszkadzac. Moje rzęsy są dość długie więc nie moge narzekac, niestety sa jasne ale dobry tusz czyni cuda i sztuczne juz są zbędne. Jedynie zastanawiam się nad zrobieniem rzęs takich dłuzszych na koncach oczek na sesje ale jesli się zdecyduje to zrobię to samodzielnie w domu znaczy z pomoca siostry i będzie ok, na slubie i weselu chce czuc sie komfortowo i nie bac sie ze cos sie odklei :)
:shock: Olinko , rzęsy 1:1 nie odklejają sie - wypadają razem z własnymi w naturalnym cyklu.
Nie drapia , uwierają , nie czuje sie ich zupełnie.
Z tego co pamietam kępek też sie nie czuje. Ale z odklejaniem sie juz nie wiem jak jest.
PrzyszłaŻonka
05-07-11, 13:06
Moja ciotka ostatnio sobie zrobiła właśnie taki rzęsy 1:1. Wygląda oszałamiająco po prostu, tylko trzeba pamiętać, żeby dolne rzęsy chociaż lekko wytuszować, bo u niej była duża różnica między górnymi a dolnym rzęsami, których praktycznie nie było widać. :o
Moja kuzynka właśnie robi takie cuda, makijaż permanentny(5 lat temu byłam jej królikiem doświadczalnym) i te rzęsy...tylko, że mieszka w Norwegii, także dojścia nijak nie mam :D
A nie przyjeżdża na ślub ? ;-) Moze uda sie na kilka dni przed ślubem ;-) ?
PrzyszłaŻonka
05-07-11, 13:26
Chciałabym, ale nie jest to aż takie konieczne, bo mam w miarę grube rzęsy i fajnie się zakręcają zalotką. Jeśli przyjedzie, to będzie tylko na ślubie, takie to wszystko zalatane za tą zagranicą :D
U innych baaardzo mi się takie coś podoba, bo nie są to takie typowo przyklejane rzęsy jak kiedyś to było modne. Technika idzie do przodu!
Tak, wyglądają ślicznie.....ale straty późniejsze też powalające (jeszcze raz podkreślam ;-) )
Princi a ściągałas je czy wypadły z Twoimi?
Wypadły w większosci....5 czy 6 została i ciachnęłam je na równo z moimi , żeby nie odstawały ;-)
bo moje poki co trzymaja, przynajmniej nie przyłapałam żadnej na wypadaniu :D zobaczymy co bedzie pozniej
Fajnie;-) A jak długo trzymają? Jaką masz długosć? Malujesz je- masz do nich tusz? No i kiedyyyyy kiedyyyy zdjecia;-)!!!!????;-)
zakładałam we wtorek przed slubem, czyli dzis dokładnie 2 tygodnie :) poki co nic z nimi nie robię, tylko czesze bo rano poplątane :D z lenistwa nie maluję nawet tych dolnych :p
Ja tez na początku nie malowałam....ależ to była oszczędność czasu;-) Dopiero jak zaczęły wypadać.
A jak zaczną to zauważysz....kazda jedna jest grubiutka i czarniutka...nie przeoczysz;-)
A zamierzasz uzupełniać? Chcesz je troszkę dłuzej ponosić?
sama nie wiem, zastanawiam sie:) na poczatku mnie strasznie drazniły, takie ciężkie sie wydawały ale teraz sie przyzwyczaiłam i jest fajnie, nawet na basenie ładnie wygladam haha no i rano jak sie budze :p
Moje rzęsy 1:1, nie malowane w ogóle+nowy kolorek:)
Kingas1988
28-07-11, 13:23
Sabela śliczne rzęsy! I jesteś bardzo ładną kobietą:)
Sabela, piekne sa, choc na zblizeniu wydaje sie ich wrecz za duzo, hehehe:) slicznie wygladasz:)
Dziękuję:)
na zblizeniu wydaje sie ich wrecz za duzo
Za dużo może dlatego, że swoich mam dużo no a ile swoich tyle sztucznych:) Tylko moje normalnie sa bardzo cieniutkie i krótkie:/
ale oko sie zmienia przez te rzesy, nadziwic sie nie moge:) ja juz sie umowilam na zakladanie w pt przeb slubem:) 1:1 jedwabne, to takie jak Wasze, te rzesy sa jedwabne czy jakie? nie znam sie na tym...
Moje są pernamentne-czy to jest to samo to nie wiem:) Ale fajna rzecz, dobrze, że coś takiego wymyślili :)
Moje są pernamentne
hmm, permanentne to by znaczylo chyba, ze na stale..dziwne te nazwy, co salon to inne...ale efekty super, a to najwazniejsze:)
PS: jak dlugo sie to zaklada? Bo nie wiem jak dam rade 3 godz wysiedziec, a kumpele mowily, ze niestety tyle wlasnie..
no i szkoda, ze to jest az takie drogie, po slubie nie bede raczej uzupelniac ze wzgledu na kase.
Mi zakładała 2,5 godziny i to na leżąco. No i oczy zamknięte. Było strasznie:) Dobrze, że kobieta przemiła i gadatliwa to zleciało.
Ja też uzupełniać nie będę. Szkoda pieniędzy. No ale ślub to ślub;)
Sabelko śliczne i długaśne. Ale mam wrażenie ,ze niestety masz mały prześwit. Tak mały ,ze tuszem da sie nastawić;-)
A co do Twojej urody.....Ty dopiero egzotyczna jesteś!!!!! Jakies tatarskie korzenie?
Malena "jedwabne" tak naprawdę są syntetyczne. Nie ma samych jedwabnych.
Są jeszcze takie z futra norek- uzyskują je przez wyczesywanie tych zwierzątek, ale te są maaaaasakrycznie drogie. I to nie drogie rzędu kilkuset złotych,ale naprawdę drogie- a przynajmniej było tak jak zakładałam w kwietniu;-)
co do Twojej urody.....Ty dopiero egzotyczna jesteś!!!!
to prawda, niezwyklej urody kobieta:)
"jedwabne" tak naprawdę są syntetyczne. Nie ma samych jedwabnych.
domyslam sie, he he:) a norkowych to bym raczej nie chciala...takie z lisa nosi JLO, wiec tylko mozna sie domyslac ile kosztuja...
tuszem da sie nastawić
a normalnym tuszem mozna takie rzesy przejechac? czy specjalnym jakims?
Specjalnym niestety. Na bazie wodu musi być. Można kupić w salonie- ja zapłaciłam za niego 100. Zresztą warto go kupić, bo nawet jeśli nie planuje sie malować tych załozonych, to czasem przejeżdża sie dolne,żeby wyrównać kolor i tego tez nie można robić zwykłym.
A później na "swoich" też ładnie wydłuza- moze nie ma sząłu,ale w skali 1-10 oceniam go na rzęsach naturalnych na 8 ;-)
I koniecznie pamietajcie- nie przezywać szoku po zdjęciu sztucznych!!!!!Własne troszkę się niszczą,ale dzieki dziewczynom przetrenowałam olej rycynowy i mówię Wam- w ciagu 1,5-2 miesiecy wracają do formy....ba! Są jeszcze dłuzsze ;-)!!!!!
aha, czyli zakupic olej rycynowy na potem, zapisane:):)
kurcze, to z tym tuszem to juz sie robi kosmiczny zakup...no ale odloze chyba...
dziwne, ze dolnych nie mozna zwyklym, przeciez przy zmywaniu to chyba nie problem, jak sie uzywa patyczkow i plynu micelarnego?
Chodzi o to,ze przy mruganiu tusz przechodzi na górne. Niszczy fakture i klej . Tak czytałam i tak mi mówili.
Za to olejek to jakies śmieszne pieniądze;-) A jak sie już wkręcisz ze smarowaniem to nie bedziesz chciała zrezygnować! Ja bardzo sceptycznie podchodze do takich rzeczy- dla mnie trwa za wolno, nie jestem systematyczna. A tu o dziwo,wieczór w wieczór używam. Efekt naprawde spektakularny i może to mnie tak bardzo nakręca;-)
Dziękuję, zawstydzacie mi ale miło się czyta takie rzeczy;)
Malena "jedwabne" tak naprawdę są syntetyczne. Nie ma samych jedwabnych.
Właśnie, syntetyczne mam a nie pernamentne, pomyliłam się.
A co do Twojej urody.....Ty dopiero egzotyczna jesteś!!!!! Jakies tatarskie korzenie?
Nic mi o tym nie wiadomo:D Ale nawet sobie nie wyobrażacie jakie mialam kompleksy jak w podstawowce i w gimnazjum wołali za mną chinka albo koreanka:D:D
a normalnym tuszem mozna takie rzesy przejechac? czy specjalnym jakims?
a ja przyznaje, że wczoraj przejechałam dolne zwykłym tuszem. Efekt dużo lepszy. Zmyłam później tymi płatkami z Cleanica o których Princi pisała.
Śliczny efekt :) , normalnie żałuje że ja sobie tez takich nie zafundowałam ...
Wiecie co ja też czytałam że trzeba mieć specjalny tusz do tych rzęs no i nawet zamierzałam kupić ale jakoś tak wyszło że zaczęłam malować się zwykłym tuszem - głównie dolne rzęsy , zmywałam go wieczorem tymi właśnie płatkami albo płynem do demakijażu, z tym że podobno nie może być tłusty i tego się trzymałam. Minął już przeszło miesiąc , rzęsy nadal mam , troche już wypadło ale i tak nieźle wyglądają jeszcze :) także nie wiem czy ten specjalny tusz to nie jest naciaganie :)
Nie umiem się do tego ustosunkować. Nie próbowałam normalnego.
A płyn micelarny to nic innego jak najzwylejszy na swiecie płyn do demakijażu tyle ,ze bez tłuszczu;-)
Na logikę skoro nie wolno ich nastłuszczać płynem to i zwykłym tuszem tłustym też nie. Dlatego napisałam ,ze powinien być na nazie wody. ale ile w tym prawdy, nie wiem. Przy bardzo długich rzęsach chyba trudniej jest je "utrzymać" i tracenie jest bardziej widowiskowe.
ALe z drugiej strony, najwiecej zalezy od zdolnosci tego, kto nam rzęsy zakładał. Moja Siostra zakładała w dwóch miejscach i efekt był opłakany - posklejane, puste przestrzenie, wypadały po dwóch tygodniach.Założyła w trzecim salonie i była zadowolona jak nigdy;-) A też specjalnie o nie nie dbała;-)
Co do samego zakładania, to niestety stwierdzam ze była to lekka fuszerka. na początku super, tym bardziej że moje rzesy były bardzo gęste, w sumie nie powinnam narzekać bo minął miesiąc a ja wygladaja nadal całkiem nieźle, nie ma wielkich prześwitów a jak są to bez problemu je tuszuję :) ALE... jak wypadły a ja akurat zauważyłam to sobie je obejrzałam i okazało się że niektóre były zalożone nie 1:1 tylko 1:3 , czyli trzy moje rzęsy i jedna sztuczna, czego efektem było że czasami czułam ból przy wypadaniu, bo np dwie wypadły a sztuczna jeszcze na trzeciej się trzymała i ją ciągnęła... jedny słowem fuszerka, więcej w tym salonie nikt mnie nie zobaczy. Choć rzęsy pewnie jeszcze nie raz ząłoże jak znajdę jakąś fajną promocję ;)
A płyn micelarny to nic innego jak najzwyklejszy na swiecie płyn do demakijażu tyle ,ze bez tłuszczu
:144: ciemniak ze mnie ;P
Na logikę skoro nie wolno ich nastłuszczać płynem to i zwykłym tuszem tłustym też nie
nie mam pojęcia czy tusz był tłusty czy nie.. aż z ciekawości sprawdzę :) po prostu używałam tego który akurat miałam w domu :D
Oj....miesiac to i tak długo! Po miesiacu widziałam juz przeswity i musiałam "nastawiać" je tuszem ;-)
Kurcze to naprawdę fuszera skoro do trzech jedna. Ale skoro efekt wystrzałowy to narzekać nie wolno;-)
Ale skoro efekt wystrzałowy to narzekać nie wolno
no niby tak.. ale jak by było 1:1 to pewnie jeszcze z 2-3 tyg bym pochodziła :D i by nie bolało ;P
ale ogólnie pewnie jeszcze się skuszę, wygoda niesamowita :D
Zadroszcze- choc to nie ładnie;-) Ja miała,m niby super załozone,a jak już mówiłam po miesiącu był finisz. Nie było opcji ,zeby utrzymały sie dłuzej.
Princi a ściągałaś czy same wypadły do końca?
Nie, nie ściągałam. Przeczekałam do momentu, kiedy juz nawet tuszem nie dało się ich zakryć i przyciełam te które były dłuższe. A później zaczełam używać tłustego olejku rycynowego,wiec wypadły raz dwa;-)
dziś mija 3 tyg odkąd miałam założone sztuczne rzęsy i już kilka mi wypadło. Wygoda niesamowita chociaż nie były one w 100% idealnie nałożone to w sumie nie mam na co narzekać :) chciałabym się niedługo bezboleśnie pozbyć sztucznych rzęsek więc jak używać tego olejku rycynowego i gdzie go kupić?
monika070387
29-07-11, 10:01
olejek rycynowy w każdej aptece znajdziesz. Wcieraj wacikiem
olejek rycynowy w każdej aptece znajdziesz. Wcieraj wacikiem
A trzeba jakoś szczególnie uważać na oczy?
monika070387
29-07-11, 10:05
nie szkodzi na oczy
---------- Wpis dodany o 10:05 ---------- Poprzedni wpis o 10:04 ----------
olejek rycynowy stosuje się na szybszy porost rzęs np
Ja wcierałam patyczkiem, a teraz już palcami;-) Zamykam oko i smaruje z góry na dłó;-) Nie pieką oczy, nie łazwią, wszystko ok.
Olejek w każdej aptece - jak pisze Monika- jest śmiesznie tani;-)
Ale trzymaj póki mozesz sztuczne. Dopiero jak już będą naprawdę źle wyglądały zdecyduj się alboo na:
usunięcie w salonie
albo na
chodzenie z przerzedzonymi przez kilka dni + ew. przycięcie sztucznych- troszkę wyżej niż własne ;-)
Ale za ten osttni plan- który sama wykonałam- w salonie zostałybyśmy zlinczowane;-)
mademoisellejust
02-08-11, 10:25
Dzięki za info o tym olejku, chyba też go użyję :)
Princi możesz napisać jakiej firmy ten tusz beztłuszczowy? Jestem bardzo ciekawa, może znajdzie się gdzieś w internecie...
Właśnie odkopałam go z dna kosmetyczki upapranego niemiłosiernie....
firma to blink lash stylist, tubka czarno- różowa.
Jak znajdziecie gdzieś za 2 dychy to mi lepiej mi nie mócie bo się podłamie;-)
mi zostało jeszcze kilka rzęs i potem wspomnienie :D już kombinuje żeby drugi raz się wybrać do kosmetyczki ;)
w sumie dokładać już nie ma do czego, dług trzymały ale potem nagle wypadły :D więc czekam aż moje naturalne odrosną trochę, choć nie są w najgorszym stanie i chyba znowu sobie zrobię sztuczne :) a może ktoś mi zrobi prezent np na święta :)
Mi moja kosmetyczka powiedziała, że przy stałym przedłużaniu rzęs nasze własne się bardzo osłabiają i później mogą bardzo wypadać ?:/
ja nie wytrzymałam i na początku sierpnia poszłam na uzupełnienie po równo miesiącu ;) nie wyglądały one najgorzej ale zaczęły mi się robić prześwity. po uzupełnieniu jestem zadowolona bardzo, jest o niebo lepiej i teraz nie wyobrażam sobie bez nich życia:)
Bardzo długo Wam sie te rzęski trzymają- miesiąc to naprawdę dobry czas;-)
Ja moje mam już 4 tygodnie i wyglądają świetnie, kilka wypadło, ale w takich miejscach, że nie mam żadnych prześwitów. Na wszelki wypadek zaopatrzyłam się w kępki:) Przedłużać chyba nie będę ze względu na kasę, ale te rzęsy są niesamowite, a jaki komfort miałam na wakacjach..miodzio!
Wiecie ,ze ostatnio okaząło sie ,ze znajoma kosmetyczka robi rzęsy....szkoda,ze nie wiedziałam przed slubem....;-) No,ale powiedziała nam ,ze kobiety , które chodza w rzęsach pare lat (a takich jest niewiele,bo popularne zaczęło robić się to u nas stosunkowo nie tak dawno - 1:1) i fanatycznie wrecz je uzupełniają itd. po jakimś czasie mają tak uszkodzone od kleju mieszki i tak osłabione,ze zaczynają sie im robic wręcz łyse placki.
Nie wiem czy w to wierzyć czy nie, ale ona sama poddaje się temu zabiegowi tylko na sepcjalne okazje.
Myślę że może być w tym trochę prawdy, ja sama robiłam rzęsy tylko raz i niby odrosły, ale nadal są krótsze od tych które były przed. Do tego ten klej strasznie szczypał po zrobieniu, więc taki całkiem neutralny pewnie nie jest.
Mnie też kosmetyczka mówiła, że takie przedłużanie bardzo niszczy rzęsy.
Ja też nie mam teraz swoich rzęs:D Tzn mam ale takie pyci pyci:) W szoku nie byłam bo wiedziałam, że może mnie to czekać. Ale co tam. I tak nie żałuje:)
Zamieszczone przez kalwinka
sporo dziewczyn robiło rzęsy 1:1, na gruponach itp często pojawiają się zniżki
jezeli rzęsy 1:1, to nie polecam z Groupnow, mam kilka kolezanek które skorzystały i nie były zbyt zadowolone, trzeba uważać i poczytać opinie o salonie. Czasami w tych ofertach jest limitowana ilosc rzes (zbyt mala by byl wymarzony efekt), a 2 kumpelom po kilku dniach juz zaczely wypadac. Chyba, ze macie sprawdzone przez kogos miejsce. Ja wolalam zaplacic wiecej jednak i byc pewna jakosci rzes. Aha - i pamietajcie, ze Grupon ma okreslony czas waznosci i zapist kto piwrwszy ten lepszy - po zakupie mozna nie moc juz sie zapisac na wybrany dzien.
Cytowane z tematu makijaż ślubny. Ja się z Maleną nie zgadzam. Sama miałam rzęsy dzieki Grouponowi i bylam bardzo zadowolona. Nosiłam prawie 5tyg az pojawił się widoczne prześwity. Także to nie zależy od groupona ale salonu.
Ja się z Maleną nie zgadzam. Sama miałam rzęsy dzieki Grouponowi i bylam bardzo zadowolona. Nosiłam prawie 5tyg az pojawił się widoczne prześwity. Także to nie zależy od groupona ale salonu.
Sabela, ja wiem, że nie wszystkie rzęsy z Grupona takie są, bo to zależy od salonu...niestety rzeczywistość jest taka, że skoro cena jest bardzo niska, to panie w takich salonach zakladaja po kosztach, mniej rzes itp. Prawo rynku - ma się opłacać. Nie wszyscy są uczciwi i profesjnalni. Taka sytuacja zdarzyla sie u kilku moich kolezanek, rzęsy wypadaly w pierwszym tygodniu bardzo mocno i mialy kupony z Grupona.
mnie przedwczoraj odpadły ostatnie a przypomnę, że zakładałam 8 sierpnia.. i teraz mam takie malusieńskie moje, że aż wstyd.. :) tęsknie już za moimi 'firankami'..:)
teraz mam takie malusieńskie moje, że aż wstyd.. tęsknie już za moimi 'firankami'..
ja tak samo, nosiłam moje ponad 2 miesiace i jeszcze tydzien temu bylo ich naprawdę sporo i wyglądały super, ale musiałam już zdjąć bo szłam na wesele i wytuszowałam je porządni. Teraz moje są malusie, ciekawe, kiedy poprawi się ich kondycja..
pomaga Wam olejek rycynowy?
Bardzo, bardzo mi pomógł, naprawdę polecam- tylko systematycznie.
W dwa tygodnie wracają do kondycji ;-))
Mi również pomógł niesamowicie. Wydaje mi się, że nawet są grubsze niż wczesniej ale może to tylko takie wrażenie:)
Lecę dziś w takim razie zaraz po pracy do apteki :)
Lecę dziś w takim razie zaraz po pracy do apteki
ja tez!! bo zal patrzec na moje rzeski, na wyjscie z domu przyklejam po kilka tych najkrotszych kepek, bo az mi szkoda patrzec..
O matko jestem przerażona tym, co piszecie... Chyba jednak pasuję, lubię moje rzęsy, bo są bardzo długie, choć nie tak gęste jakbym sobie tego życzyła. Czemu macie króciutkie? Wykruszyły się od kleju, czy były obcięte dla lepszego efektu? Powinnam się sama zapytać kosmetyczki, ale się wstydzę :-P
były obcięte dla lepszego efektu?
no co Ty, zartujesz? O zadnym obcinaniu przy przedluzaniu nie ma mowy. Im wiecej Twoich rzes, tym lepszy efekt tych 1:1, bo wiecej Ci przyklei kosmetyczka.
Po prostu klej i obciazenie rzes sprawia, ze wiecej Twoich wypadnie, beda oslabione..tak samo jest z paznokciami czy przedluzanymi wlosami - efekt super, ale oslabiają nasze naturalne. Ja nie zaluje, bo 2 miesiace mialam extra rzesy, w tym na wakacjach, a na slubie sie nie przejmowalam czy mi kepki odpadną, wiec wg mnie warto. Teraz doklejam sobie po 4-5 kepek i lece na imprezę, a zaraz przeprowadze kurację z olejku.
xime, rzesy nie sa ktrotsze, tylko jest ich mniej, trzeba dac im czas na regeneracje.
hmmm...Malenka ma dużo racji,ale ....no właśnie ale rzęsy mogą być faktycznie krótsze, już tłumacze dlaczego.
Przy aplikacji rzęs kosmetyczka (albo Pan Adam - jak w moim przypadku) dokeja sztuczne rzęsy jedynie do Twoich dorosłych rzęs - do tych młodziutkich, najmniejszych nie wolno doklejać. Rzęsy sztuczne wypadają wraz z Twoimi (nie odklejają się same)w naturalnym cyklu wymiany rzęs , który odbywa się zawsze. Co prawda przy przeciążeniu Twojej rzęsy sztuczną ten cykl znacząco przyspiesza- szczególnie gdy obciążamy ją dużo cięższą sztuczną - co dzieje się wtedy kiedy wybieramy meeega długie i grube. A wiec wypadają nam "dorosłe rzęsy", na ich miejsce wskakują młode, dużo krótsze, bo jeszcze nie w pełni ukształtowane.
W efekcie kiedy wypadną wszystkie przedłużone nasze są słabsze i często krótsze - bo to dopiero te młodzinki. I wtedy trzeba je olejkiem rycynowym potraktować na wzmocnienie i szybszy wzrost- i tak jak mówiłam po 2 tygodniach nie ma różnicy w porównaniu do rzęsek przed zabiegiem;-)
Oczywiście to co napisałam powyżej dotyczy jedynie rzęs poprawnie ząłożonych. Jeśli zakłada je niedoświadczona kosmetyczka i przykleja jedna sztuczną do np. 3 Twoich,albo 3 sztuczne do jednej Twojej, wtedy proces wypadania jest dużo szybszy a ubytki dużo większe.
Nie mówiąc już o sytuacjach kiedy ktoś przedłuża rzęsy non- stop przez kilka lat i własne nie mają czasu na regeneracje, a długotrwałe działanie kleju niszczy je dodatkowo.
Ja również jestem zadowolona ze swoich ślubnych rzęs;-) Mega wygodne, dużo bardziej naturalnie wyglądające niż kępki - dużo mniej kłopotliwe;-)
O aż mi głupio, że zapytałam, ale już teraz wszystko wiem, dzięki dziewczyny!!!! Dobrze mądrych zapytać, nawet, jeśli się na głupią wyjdzie :-P No to jeśli przyjemność z efektu sztucznych rzęs jest większa niż przykrość z procesu regeneracji własnych - opłacalna inwestycja. Teoria gier i decyzji, studia na coś się przydają w końcu ;)
O aż mi głupio, że zapytałam
No coś Ty! Ja przed założeniem rzęs nie miałam pojęcia nawet o tym,ze rzęsy same z siebie wypadają i odrastają w jakiś cyklach;-)!!!!;-)
Mnie również to zdziwiło :P
Moje rzęsy już prawie wróciły do poprzedniego stanu.. ale dolne mam nadal dłuższe niż górne :) ale nie wyglądam już jakbym opaliła rzęsy nad kuchenką :)
dziewczyny, kupiłam w aptece olej rycynowy, w domu zerknelam na opakowanie - jest to Oleum Ricini Phyto Pharmu. Tylko ze jest napisane, ze to jest lek na zaparcia, doustny, dali mi zly, powinnam kupic inny?????? Poprosilam po prostu o olejek rycynowy..nie wiem, czy moge tego do rzęs użyć, jakich wy używałyście?
---------- Wpis dodany o 14:22 ---------- Poprzedni wpis o 14:20 ----------
No to jeśli przyjemność z efektu sztucznych rzęs jest większa niż przykrość z procesu regeneracji własnych - opłacalna inwestycja
dokladnie tak:)
malena podejrzewam że kupiłaś dobry. Olejek rycynowy jest stosowany na zaparcia
ok, to dobrze, bo się zawahałam..dziś smaruję rzęsy wieczorkiem:)
malena, najlepiej nalej sobie kilka kropel w zagłębienie dłoni, przyłóż do niej oko i pomachaj rzęsami tak, by pokryły się olejkiem - dla mnie to najwygodniejszy sposób :) ja dawno już nie stosowałam, miałam nawet dzisiaj kupić, ale zapomniałam :)
ja mam starą szczoteczkę do tuszowania, maczam w olejku i 'tuszuję' rzęsy olejkiem :)
o, jak mi się skończy tusz, to wyczyszczę szczoteczkę i wypróbuję :)
A ja ordynarnie palcami aplikowałam ;-)
Ja już dawno nie uzywałam, ale kiedyś to nakładałam patyczkiem do uszu ;)
moje rzęski wróciły już do formy :) ale teraz kilka wyrosło tam gdzie nie powinno albo pod innym kątem.. co na to poradzić?
Ojoj - o takim czymś jeszcze nie słyszałam .... co prawda mi też wyrosło troszkę więcej po olejku,ale tam gdzie powinny i pod dobrym kątem .... kurcze nie wiem co można by zrobić....
Powered by vBulletin® Version 4.2.0 Copyright © 2013 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.