Zobacz pełną wersję : Dla wyluzowania się...
Strony :
1
2
3
[
4]
5
6
7
8
9
10
11
12
13
Spotykają się trzy rozwódki: Amerykanka, Rosjanka (jeszcze z ZSRR) i Polka
i wspominają swoje rozwody.
Amerykanka mówi:
"- Mój Johnny - jak mnie zdradził - niczego się nie spodziewał. Udawałam,
że o niczym nie wiem, ale wynajęłam prywatnego detektywa. Detektyw zrobił
mu mnóstwo zdjęć, ja te zdjęcia wzięłam na uroczystość jego urodzin i
wręczyłam mu je jako prezent przed wszystkimi członkami klubu
golfowego. Musiał w dowód przeprosin przepisać na mnie udziały w fabryce
konserw, akcje z pól naftowych i naszą posiadłość w Nebrasce. Jak mnie
drugi raz zdradził, to znów wynajęłam prywatnego detektywa, ten narobił
zdjęć, ja te zdjęcia wzięłam i zaniosłam na zebranie zarządu jego spółki.
To go wykopali z zarządu. Na przeprosiny musiał przepisać na mnie naszą
posiadłość, kolekcje klejnotów rodzinnych, stadninę koni i resztę akcji. A
jak mnie trzeci raz zdradził, to się rozwiodłam, bo to przecież wstyd z
takim gołodupcem żyć.
Na to mówi Rosjanka:
- Witia - jak mnie pierwszy raz zdradził, to wzięłam starą Soczkinę, ta
go spiła, przesłuchała, o wszystkim mi powiedziała. No to poszłam do jego
brygadzisty i poskarżyłam mu się. Wytknęli go palcami na zebraniu aktywu
robotniczego, zmusili do samokrytyki i publicznego przyrzeczenia
poprawy. Jak mnie drugi raz zdradził, to napisałam skargę na okręgowy
zjazd partii - to go wyrzucili z partii. A jak mnie kolejny raz zdradził,
to się musiałam rozwieść, bo to wstyd z bezpartyjnym żyć.
Na to Polka:
- Jak mnie mój Franek pierwszy raz zdradził, to ja go dwa razy. Jak mnie
drugi raz zdradził, to ja go cztery razy. Ale jak mnie trzeci raz zdradził,
to musiałam się rozwieść, bo przez tego palanta przecież k**wą bym
została.....
super dowcipy, poprawiaja humor :grin: :grin: :grin: :grin: :grin:
magdallena85
12-03-09, 09:50
pikolinka, zgadzam sie absolutnie ten temat bardzo mi pomprawia humorek
- Odwróć się i zdejmij majtki!
- Nie, Leszek, nie chcę w d**ę!
- Nie bój się Aniu, to nie boli.
- A Ksenia mówiła, że boli!
- Ksenia się wierciła, nie mogłem trafić to i może zabolało.
- Leszek... wstydzę się...
- Aniu, znamy się przecież od lat... Przecież nie możesz się mnie wstydzić, Ania!
- To... to... to zamknij oczy, Leszek!
- K..., jak zamknę, to nie trafię!
- Leszek, to weź jakoś... inaczej!
- Inaczej... inaczej! Otwórz usta! Weź do buzi, łyknij! Dobrze....
- A teraz idź do poczekalni i powiedz, żeby weszła następna.
- Pierdzielone baby, jak się one tej szczepionki od grypy boją!
:27: :27: :27: :27: :27: :27:
super :27: :27: :27: :27:
:twisted: :twisted: :twisted:
Panna_Asiulka
12-03-09, 22:57
Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2
tygodnie) i mówi:
- Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na
stół.
Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za
całe 50 złotych.
Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
- Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem.
Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do
szafy. Jasiek w szafie do faceta: Jasiu: - Kup pan misia.
Facet : - Spadaj chłopcze.
Jasiu: - Bo będę krzyczał.
Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
Jasiu: - Oddaj misia.
Facet: - Nie oddam.
Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.
Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od
cholery,
wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę
szmalu
jeszcze przytargał). Matka do Jasia: - Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza isię
wyspowiadaj!
Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Ja w sprawie Misia...
- Spier..... już nie mam kasy! :lol:
************************************************** *****
Idzie Czerwony Kapturek ścieżką, patrzy a z krzaków wystaje głowa Wilka.
- Wilku czemu masz takie wielkie oczy?
- Kurde, nawet się spokojnie wysrać nie można...
************************************************** ****
W klasie pierwszej, prowadzonej przez bardzo seksowną i młodziutką
nauczycielkę, w ostatniej ławce, tuż za Jasiem, zasiadł jaśnie
pan dyrektor szkoły.
Postanowił przeprowadzić wizytację na lekcji "najświeższej" w
szkole nauczycielki.
Pani, bardzo przejęta, odwróciła do klasy swe apetyczne, opięte
krótką spódniczką pośladki, pisząc na tablicy:
- "Ala ma kota."
Nawrót i pytanie do klasy:
- co ja napisałam? Martwota i przerażenie... Jedynie Jaś wyrywa
się jak szalony.
No...., no..., Jasiu?
Pani, z ogromnym wahaniem, dobrze już znając wyskoki tego
łobuziaka, wezwała go do odpowiedzi.
- Ale ma dupę! - mówi Jaś.
- Pała! - wybuchła pani, czerwona na twarzy z oburzenia.
Jasio też wściekły, siadając zwrócił się do tyłu, do
dyrektora:
- Jak k ... nie umiesz czytać, to nie podpowiadaj!
Spier..... już nie mam kasy!
:27: :27: :27:
malgorzatkar
13-03-09, 09:45
Siedzi sobie Kopciuszek i placze.
Przychodzi wrózka.
- Czemu placzesz Kopicuszku?
- Bo nie moge isc dzisiaj na bal [chlip] [chlip]
- A dlaczego nie mozesz isc dzisiaj na bal????
- Bo... [chlip] [chlip] ... bal jest jutro....
------------------
Czym jest samochód dla mezczyzny?
- Przeluzeniem meskosci, najwieksza duma, najwieksza miloscia, ukochanym dzieckiem...itp
Czym jest samochód dla kobiety?
- To taka troche wieksza torebka...
-------------------------------
Młody, wzięty, doskonale zarabiający prawnik zajechał do pracy swoim nowiutkim, wypasionym Mercedesem klasy S. Otwiera drzwi, a tu ciężarówka ziuuu! i drzwi nie ma. No czysty koszmar. Facet wyskakuje z auta i w ostatniej chwili zapisuje numery ciężarówki. Wzywa policję i coraz bardziej wpieniony wykrzykuje jaką to on miazgę zrobi z tego kierowcy i jego firmy na procesie. W pewnym momencie policjant nie wytrzymuje i mówi:
- Wie pan, prawnicy, to są bardzo dziwni ludzie...
- Dlaczego? Dziwi się prawnik.
- Tak pan się odgraża za te drzwiczki, a nie zauważył Pan, że rękę Panu urwało....
Prawnik patrzy z niedowierzaniem, osłupieniem, zgrozą i rzuca:
- O kurwa! Mój Rolex!
Teksty z wiejskiej dyskoteki
(autentyki)
- Pier**lniem w ślinę?
- Zak**wim dęsa?
- Podobasz mi się, nie spi**dol tego.
- Aniołku bardzo się potłukłaś jak spadałaś z nieba?
- Zaje*ista jesteś d*pa z ryja.
- Cześć maleńka, nawet nie wiesz jakie masz szczęście. Dzisiaj znów wyrywam.
- Zaj*balem sie w tobie na ch*j!
- Zaj*bałem się w tobie w ch*j, będziesz moją szmatą?
- Kochom cie z coły pydy i chciołbym sie z tobom prowodzać
- Hej bejbi, wijesz się jak liana i tak se rozkminiam, że brak ci Tarzana
- Co tak stoisz jak widły w gnoju?! Zatańczymy?
- Jesteś brana pod uwage uwage, nie spi*rdol tego
- Cześć... Zgadnij jak masz na imię?
- Nawet nie wiem jakie masz IQ, ale juz mi sie podobasz!
- Dokąd kopytkujesz piękna gazelo?
- Ładne buty... Połykasz?
- Studiuję lotnictwo i kosmonautykę... Za chwile cię przelecę
- Hej, nie bolą cię nogi?
- Nie, a dlaczego?
- Bo cały czas chodzisz mi po głowie!
- Zatanczymy malenka?
- Tera nie, ale sie dowiaduj.
Panna_Asiulka
13-03-09, 13:12
- Studiuję lotnictwo i kosmonautykę... Za chwile cię przelecę :13:
IDEALNY PREZENT
Gdy Bóg stworzył Adama i Ewę, rzekł im:
- Mam tylko dwa prezenty. Jednym jest sztuka siusiania na stojąco, a ...
Wtedy Adam skoczył do przodu i krzyknął: "Ja!!! Ja!!! Ja!!!! Ja to
chcę, proszę, Panie, prooooszę, prooooszę, istotnie ułatwi mi to życie".
Ewa się zgodziła, mówiąc, że takie rzeczy nie miały dla niej znaczenia.
Wtedy Bóg dał Adamowi prezent, a ten zaczął krzyczeć z radości. Biegał
po Rajskim Ogrodzie i obsikiwał wszystkie drzewa i krzaki, biegał po
plaży wysikując rysunki na piasku... Nie przestawał się z tym obnosić.
Bóg i Ewa obserwowali oszalałego ze szczęścia mężczyznę, gdy Ewa spytała:
- Jak jest drugi prezent"
Bóg odpowiedział:
- Mózg, Ewo, mózg...
************************************************
Gostek pali trawę w kiblu. Zaciąga się - światło gaśnie. Zaciąga się
> drugi
> raz - światło się zapala. Po kilku machach słyszy pukanie do drzwi i glos
> matki:
> - Co ty tam robisz w tej łazience?!!!
> - Myje zęby, mamo!
> - Cztery dni???!
***********************************************
Przychodzi pingwin do fotografa.Fotograf pyta:
- jakie chcesz zdjęcie kolorowe czy czarno-białe ??
Pingwin na to:
- a chcesz wpierd****l ??!!! :mrgreen:
Wg statystyków o nas:
Potrzebne jest 7 sekund żeby jedzenie z buzi przeszło do żołądka
Ludzki włos wytrzymuje obciażenie 3 kg
Długość męskiego penisa jest równa długosci kciuka razy 3
Kość udowa jest tak twarda jak cement
Serce kobiety bije szybciej niż mężczyzny
Na każdej stopie mamy ok. biliona bakterii
Kobieta mruga dwa razy szybciej od mężczyzny
Używamy 300 muskułów tylko żeby utrzymać balans jak stoimy
Kobiety już dawno przeczytały tą wiadomość
Mężczyźni w dalszym ciągu oglądają swój kciuk
:)
Mężczyźni w dalszym ciągu oglądają swój kciuk
dobre :)
magdallena85
13-03-09, 21:25
GośQ, nie no odzywki sa zabojcze
Idzie sobie panienka po plaży. Nagle zobaczyła starą butelkę. Podniosła, otarła z brudu, a tu wyskakuje Duszek.
Panienka pyta:
- Czy będę miała trzy życzenia?
Duszek:
- Nie, przykro mi, ale ja jestem duszek spełniający tylko jedno życzenie.
Panienka bez wahania:
- To proszę o pokój na Bliskim Wschodzie. Widzisz te mapę? Chce, żeby te wszystkie kraje przestały ze sobą walczyć, i żeby Żydzi i Arabowie pokochali się między sobą i żeby kochali Amerykanów i odwrotnie i żeby wszyscy tam żyli w pokoju i harmonii.
Duszek popatrzył na mapę i mówi:
- Kobieto bądź rozsądna, te kraje się biją i nienawidzą od tysięcy lat, a ja po tysiącu latach siedzenia w butelce też nie jestem w najlepszej formie. Jestem DOBRY, ale nie aż tak dobry. Nie sądzę żebym mógł to zrobić. Pomyśl i daj jakieś sensowne życzenie...
Panienka pomyślała przez chwilę i mówi:
- No dobrze, przez cale życie chciałam spotkać właściwego mężczyznę, żeby wyjść za niego za mąż. Wiesz, takiego który będzie mnie kochał szanował, bronił, dobrze zarabiał i oddawał pieniądze, nie pił, nie palił, pomagał przy dzieciach, w gotowaniu i sprzątaniu, był świetny w łóżku, był wierny i nie patrzył tylko w telewizor na programy sportowe. Takie mam życzenie......
Duszek westchnął głęboko i powiedział:
- q...a pokaż mi jeszcze raz tę mapę!
---------------------------------------------------------------------------------------------------
krolowafal
13-03-09, 22:07
Fajne (http://kabarety.fani.pl/videos/view/2028)
Polecam ;P :10: :10: :10:
malenstwo01
13-03-09, 23:05
A ja tu mam inną propozycję;) Oto drogie panie jest... sówka http://spynet.ru/video/17155-gnezdo-sovy-online.html w gnieździe tego oto stworzenia jest kamera i można je poobserwować. Generalnie rzecz biorąc śpi, czasami wylatuje, bywa że pan sowa przynosi jej coś do zjedzenia a no i oczywiście sówka wysiaduje jajka sztuk cztery :grin: miłego podglądania :grin:
a ja mam coś innego ;)
polecam skecze:
część I (http://www.youtube.com/watch?v=DnjA0MROV24)
część II (http://www.youtube.com/watch?v=2TrZuj-M7UI)
Ale się uśmiałam :07: :07: :07:
Divette, uwielbiam ten skecz, byłam zresztą na występie Neonówki i super są :)
Panna_Asiulka
14-03-09, 00:51
Popieram, Neonówka jest REWELACYJNY :27:
To i ja dorzucę samuraja :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=8v-X9iAmF1o
Hrabia z Janem pojechali na polowanie. Po drodze na rozgrzewkę wypili strzemiennego.
Widzą jelenia. Hrabia wypalił i nie trafił. No to wypili jeszcze raz. Znów widzą jelenia.
Hrabia znów wypalił i nie trafił. Znowu wypili. Jadą dalej i widzą jelenia.
- Hrabio, może teraz ja spróbuję?
- Dobrze Janie.
Jan strzelił i jeleń padł.
- Jak to zrobiłeś?
- Trzeba celować w środek stada...
***
Blondynka z synem na spacerze. Mały chłopiec widząc kota pyta mamy:
- Mamo, to jest kot czy kotka?
Blondynka:
- Pewnie że kot, przecież ma wąsy...
***
Kobieta w aptece:
- Czy macie jakiś skuteczny środek na odchudzanie?
- Oczywiście - plastry.
- o, to świetnie. A gdzie się je przykleja?
- na usta...
coś o nas kobitki :)
MY KOBIETY:
Kiedy ma 5 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę.
Kiedy ma 10 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka.
Kiedy ma 15 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwą siostrę przyrodnią Kopciuszka:
"Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!"
Kiedy ma 20 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mimo wszystko
wychodzi z domu.
Kiedy ma 30 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale uważa, że
teraz nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z
domu.
Kiedy ma 40 lat:
Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mówi, że jest
przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.
Kiedy ma 50 lat:
Ogląda się w lustrze i mówi: "Jestem sobą" i idzie wszędzie.
Kiedy ma 60 lat:
Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na
siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat.
Kiedy ma 70 lat:
Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z domu
i cieszy się życiem.
Kiedy ma 80 lat:
Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy
kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze świata.
:-))))
Może wszystkie powinnyśmy dużo wcześniej założyć taki liliowy kapelusz...
Pięknych dni i nie zapomnajmy liliowego Kapelusza !!!
ostrzegam, że "lekko" sprośny
Mąż z żoną ostro baraszkują w sypialni. W pewnym momencie mąż odzywa się do żony:
-"Jadźka, przynieś mi łyżkę do butów"
- "No co ty, Zdzisiek, zgłupiałeś?"
- "Nie marudź, tylko przynieś!"
- "Na co Ci łyżka do butów?"
- "Kur.... jest mi tak dobrze, że włożę sobie jeszcze jajka"
:twisted:
malenstwo01
16-03-09, 22:32
Mmargo musiałam 2 razy przeczytać aby załapać o co chodzi :wink:
Idzie Jasiu do kościoła wyspowiadać się. No i opowiada swoje grzechy:
- Nie słuchałem się mamy i przeklinałem...
Ksiądz zapukał...
A Jasiu:
- K**wa, co mnie straszysz?!
jak stać się kobietą...
http://www.youtube.com/watch?v=mFsjP9KqrvI&eurl=http://www.joemonster.org/filmy/14762/Jak_zmienilem_sie_w_Dode
autentyki:
GENTLEMAN
Jadę ostatnio metrem, wsypuje się grupka dzieciaczków - góra sześcioletnich.
Harmider nieziemski, bój o miejsca na śmierć i życie. Jeden chłopaczek zdobył 2 siedzenia, na jedno z nich zaprosił koleżankę.
Pani opiekunka, widząc taki przebłysk dżentelmeństwa, mało się nie rozpękła.
Dziewczynka klapnęła i dawaj nawijać. Gada i gada i gada rozpromieniona, chłopaczek siedzi kontemplując buciki, nagle jakby się przebudził, odwraca się do niej i rzecze z pełnym spokojem acz dobitnie:
- Ale ty mnie wku**iasz...
by noiacc
KURS CHF
Zadzwonił do mnie kolega ze szkolnej ławy, który zawsze był orłem z matematyki i pyta:
- Powiedz mi po ile teraz mogę kupić (CHF)- franka szwajcarskiego? Bo mam kredyt do spłacenia.
Patrzę na tablicę z cenami i widząc, że cena jest 3,14 chciałem być oryginalny to mówię:
- Pi!
- Ile?
- Pi!
Po chwili słyszę.
- Jak je*nę tym telefonem, tylko jakieś piski słychać od kilku dni...
I się rozłączył.
by Samorodek'
SZYBKI LOPEZ
Kolega po 10ciu latach spotkał się z koleżanką z liceum. Zawsze się super dogadywali, podkochiwał się w niej, ale dopiero teraz ona rozstała się z facetem. Wieczorem wylądowali u niej. Opowiada:
Przez całą noc rozmowy o miłości, romantyzmie, szacunku, czułości itp.
Z jakiegokolwiek seksu nici...
Wstaliśmy rano i poszła się kąpać…
Ja chodzę po pokoju nabuzowany, aż nagle słyszę z łazienki:
- Chodź na chwilkę…
Zdjęcie ciuchów zajęło mi pół sekundy... I poooszło! Jazda we wszystkich pozycjach możliwych w wannie... Po wszystkim ona stwierdza:
- To wszystko za szybko – zdecydowanie...
- No jak to?
- Bo... Ja chciałam, żebyś umył mi plecy...
by noiacc
karola1988
16-03-09, 22:49
mmargoo, :oops: ale pierwsza myśl "o co chodzi?"
:mrgreen: a to nie wiem od czego zależy, ja od razu załapałam :mrgreen:
W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz
pyta:
- Co, pierwsza randka?
- Gorzej - odpowiada chłopak. - Pierwsza gościna u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mówi aptekarz. - Masz tu prezerwatywę.
Chłopak się rozochocił:
- Panie, daj pan dwie, jej mama też podobno niezła laska.
Po gościnie dziewczyna robi chłopakowi wyrzuty:
- Gdybym ja wiedziała, że ty taki niewychowany, cały wieczór nic nie
powiedziałeś i patrzyłeś na podłogę, nigdy bym ciebie nie zaprosiła.
- A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, to bym nigdy do
was nie przyszedł!
:27: :27: :27: :27: :27:
W Rosji powstał projekt, żeby zmienić flagę z niebiesko-biało-czewronej na czerwoną, jak za starych dobrych czasów. Informacja rozeszła się błyskawicznie. Do Putina dzwoni telefon:
- Tu prezes The Coca-Cola Co. W związku z Waszymi planami, mamy dla państwa propozycję. Jeżeli na waszej fladze umieścicie nasze logo, całemu waszemu rządowi fundujemy dwuletnie pensje.
Putin odpowiada:
- Ciekawa propozycja, przemyślimy to i skontaktujemy się z Wami.
Kończy rozmowę, po czym dzwoni do Saszy:
- Sasza, słuchaj, kiedy dokładnie kończy się nam umowa z Aquafresh?
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
ostrzegam, że "lekko" sprośny
Mąż z żoną ostro baraszkują w sypialni. W pewnym momencie mąż odzywa się do żony:
-"Jadźka, przynieś mi łyżkę do butów"
- "No co ty, Zdzisiek, zgłupiałeś?"
- "Nie marudź, tylko przynieś!"
- "Na co Ci łyżka do butów?"
- "Kur.... jest mi tak dobrze, że włożę sobie jeszcze jajka"
:twisted:
ja chyba ułomna, bo nie rozumiem..
magdallena85
17-03-09, 11:42
Okrpony ten kawał, fuj, fuj
Bo... Ja chciałam, żebyś umył mi plecy...
:10: :10: :10: :10: :10: :10:
A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, to bym nigdy do
was nie przyszedł!
To nie fart... :12: :12: :12: :12: :12: :12:
To ja powroce troszeczke do tematyki slubnej heheh
http://www.youtube.com/watch?v=LVAHAEMua_c&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=mW1aXFVSjI4&feature=related
Ze stylu szybkiej nóżki się popłakałam po prostu :)
wiecie dlaczego w kryzysie bardziej opłacalny jest ożenek faceta z facetem?? :)
bo łatwiej będzie im związać KONIEC z KOŃCEM :twisted:
- Dlaczego kobieta ma mniejsze stopy od mężczyzn?
- Żeby stała bliżej zlewu.
:roll:
:roll: :roll:
Ile teściowa powinna mieć zębów ?
Dwa ! Jeden do owierania piwa a drugi, żeby ją bolał !
Na dyskotece zgasło światło, nagle słychać rozmowę.
- O jak ty pięknie tańczysz
- Ty też
- Jak ty pięknie całujesz
- Ty też
- Ja mam na imię Darek
- O Boże, ja też
Mężczyzna wraca do domu po wizycie u lekarza. Zwraca się do teściowe:
- Napluj mi na plecy
- Coś ty, zięciu, tak nie można - oburza się teściowa
Napluj, proszę Cię
Teściowa napluła i pyta:
- O co chodzi zięciu?
- Lekarz zalecił nacieranie pleców jadem żmii.
- Czy to pański samochód?
- Częściowo
- Nie rozumiem
- Kiedy samochód jest umyty i silnik w porządku, korzysta z niego moja żona. Córka jeździ nim na dyskoteki, syn mecze piłkarskie...
- A kiedy pan ma samochód do dyspozycji?
- Wtedy, kiedy należy jechać z nim do remontu.
- Synu, gdy dorośniesz, chciałbym, żebyś, był dżentelmenem.
- Nie chcę być dżentelmenem, tato! Chcę być taki jak ty!
Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje
Jasiowi standardowy zestaw pytań :
- A ile masz lat ?
- Siedem ...
- A do kościółka chodzisz ?
- Chodzę ...
- Co niedziela ?
- Co niedziela ..
- Z całą rodziną ?
- Z całą ...
- A do którego ?
- Do Carrefoura ....
Spotykają się trzy bociany, stary, średni i bardzo młody i rozmawiają o tym jak spędzały ostatni tydzień.
- Ja uszczęśliwiałem staruszków w Krakowie - mówi stary.
- Ja uszczęśliwiałem trzydziestolatków w Warszawie - mówi średni.
A najmłodszy:
A ja straszyłem studentów w Poznaniu.
Małżeństwo w łóżku:
- Patrz, stanął mi!
- To dawaj, przysuń się do mnie szybko!
- Ciszej, żeby nie poznał cię po głosie!
malgorzatkar
20-03-09, 09:16
teściowa powinna być na 102! 100 metrów od domu i 2 metry pod ziemią....
karola1988
20-03-09, 20:37
malgorzatkar, ostatnio mój K* opowiedział to u mnie na niedzielnym obiadku....
malenstwo01
20-03-09, 23:16
Małżeństwo w łóżku:
- Patrz, stanął mi!
- To dawaj, przysuń się do mnie szybko!
- Ciszej, żeby nie poznał cię po głosie!
haha ale się obśmiałam z tego, na prawdę dobre :grin:
karola1988, ciekawa jestem jak "teściowa" zareagowała.....
to z teściową, że powinna być na 102 jest mocne. Tylko istnieje ryzyko, że jeśli teściowa to usłyszy to nie będzie przyjemnie :16:
moja mama sie smiala :lol: i sama teraz to powtarza :lol:
malgorzatkar
21-03-09, 14:16
moja też się śmieje z tego dowcipu, sama mojemu M go opowiedziała
Na portalach plotkarskich aż huczy od tego, że pewna Jolanta R. Wychodzi za mąż. Podejrzewam, ze jest ona wśród nas :P Przyznawac się szybciuko :P ehehehh:12:
karola1988
21-03-09, 16:10
Sylviakrk, teściowa zapytała czy mu czarniny nie ugotować czasami...
magdallena85
21-03-09, 19:18
olka84, tak samo jak moja mama, sama powtarza te kawaly o tesciowych
malgorzatkar
21-03-09, 21:36
Sylviakrk, teściowa zapytała czy mu czarniny nie ugotować czasami...
to moja koleżanka miała takie zdarzenie: zaręczyła się z chłopakiem, ale nie chciała nic w domu mówić, tylko chciała tak z zaskoczenia, że z nim przyjedzie do siebie, on przy obiedzie wyciągnie pierścionek, kwiaty, wódeczkę dla teścia i poprosi o rękę. jak mama koleżanki go zobaczyła, stwoerdziła, ze na obiad zrobi czerninę, bo on bardzo lubił :P i nikt nie mógł jej przetłumaczyć, żeby zrobiła np rosół, hihi no i siadają do stołu, on czy dadzą mu koleżanki rękę, a tu na stole czarna polewka :D
dzis już są małżeństwem, a z tej sytuacji się śmieją cały czas :D
malenstwo01
21-03-09, 21:48
Ja Wam powiem lepiej. Mama mojego M. jak przyjechała to dostała czarną polewkę całkiem serio ale, że nie skapnęła się o co chodzi to za bardzo jej to nie ruszyło i dobrze bo gdyby się przejęła to nie miałabym narzeczonego :razz:
Słyszałam o podawaniu czarnej polewki, ale nawet nie wiem, jak to wygląda :D To dalej się gotuje takie potrawy? :o
Blondynka dzwoni do swojego chłopaka i mowi:
- Mógłbyś do mnie wejść? Mam tu strasznie trudne puzzle i nie wiem od czego zacząć...
- A co powinno z nich wyjść według rysunku na pudełku? - pyta chłopak
- Wyglada na to, że tygrys
Chłopak decyduje się przyjechać. Blondynka wpuszcza go i prowadzi do pokoju, gdzie na stoliku porozsypywane sa puzzle. Chlopak przez chwilę przygląda się kawałkom, po czym odwraca się i mowi:
- Kochanie, po pierwsze nie wydaje mi się, żebyśmy - choćby nie wiem co - ułożyli z tych kawałkow cokolwiek przypominajacego tygrysa. Po drugie: zrelaksuj się, napijmy się kawy, a potem pomogę ci powrzucać wszystkie te płatki kukurydziane z powrotem do pudełka...
Młody mąż wraca do domu z pracy, patrzy, a jego żona, blondynka spazmatycznie szlocha.
- Czuję się okropnie - mówi do niego - Prasowałam twój garnitur i wypaliłam wielką dziurę na tyle twoich spodni.
- Nie przejmuj się tym - pociesza ją mąż - Pamiętasz, mam drugie spodnie do tego garnituru.
- Tak, na szczęście! - mówi żona wycierając łzy - Dzięki temu mogłam naszyć łatę.
------------------------------------------------------------------------------------------
znalezione i skopiowane z innej strony :)
CIĄŻA POZAMACICZNA
Zdaję sobię sprawę, że pewnie jest to prowokacja ale nie mogłam się powstrzymać ;-)
POST NA FORUM:
Ostatnio współżyłam z moim chłopakiem bez odpowiedniego zabezpieczenia. Teraz (po 4 miesiącach od tego zdarzenia) zauważyłam małego guza pod kolanem. Czy może to być ciąża poza maciczna??!! Proszę pomóż!!!
FORUM ekhm...:
***obawiam sie ze tak, medycyna zna takie przypadki, udaj sie do lekarza niech skieruja Cie na amputacje ngi wtedy bedziesz miec pewnosc ze to nie jest ciaza mozamaciczna
***mózg ci po prostu opadł
***A jak dzidziuś dojrzeje to Ci wyjdzie nosem. życze zdrowego malucha
***pewnie pod drzewem i kleszcz cie zapłodnił
***słuchaj...ty sprawdź teraz pod drugim kolanem bo jak tam też jest guz to jak nic bliźniaki bedą ... Jarek i Lecha albo Marcin i Rafał
RYBIA CIĄŻA
POST NA FORUM:
czy zajmowanie się rybkami w czasie ciąży może jakoś szkodzic, z góry dziękuje za odpowiedzi
FORUM SPIESZY Z POMOCĄ:
***Tak. Moze powaznie zaszkodzic rybkom.
***Oczywiście że może, ani nie myśl o zajmowaniu się nimi bez założenia uprzednio rękawic ochronnych i maseczki na twarz! A najlepiej wylej rybki do klozetu a akwarium oddaj na stłuczkę szklaną, roślinami mozesz użyżnić ogródek. Przecież nie chcesz aby Twoje dziecko urodziło się ze skrzelami?!
***owszem, rybki w ciązy sa wyjątkowo wrażliwe i można im zaszkodzić
***niestety grozi to urodzeniem syrenki
LEWITUJĄCE PLEMNIKI
POST NA FORUM:
mam pytanie. proszę o pomoc. lezalam z moim chlopakiem na lozku i uprawialismy petting. lezelismy w odleglosci od siebie. mial wytrysk ale nie sadze, zeby z takiej odleglosci na mnie poleciala kropelka. z reszta mial palec wlozony do mojej pochwy wiec chyba zabezpieczyl wejscie tam. zabezpieczył? pozniej poszedl umyc rece dokladnie mydlem i znowu wkladal mi tam palca. czy moge byc w ciazy? strasznie sie boje ;/
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Tak, z pewnością jesteś w ciąży. Plemniki potrafią lewitować, latać i w ogóle takie inne cuda wyprawiać.
***Widzicie jacy l;udzie sa glupi?? Wydaja kupe kasy na to, zeby sie zabezpieczyc, a tu wystarczy tylko palca wlozyc i po klopocie. Moze nie zawsze wygodnie, ale ile sie zaoszczedzi
***W sumie można by było jeszcze z tamponem poeksperymentować... albo zkorkiem od wina...
***Albo betonu zalać, problem z głowy z antykoncepcją na dłuższy czas... Ale kto wie, plemniki pewnie przez ciało przenikają więc pewnie i to nic nie da...
OBJAWY CIĄŻY
POST NA FORUM:
czy objawem ciazy moga byc nagle wymioty biegunka i straszne dusznosci??? kochamy sie co tydzien od 2 miesiecy...
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***objawem ciazy jest pozytywny wynik testu ciazowego
***oj czuje że będą bliźniaki
***masz grypę żołądkową
WIRUJĄCE PLEMNIKI
POST NA FORUM:
Czy bezpieczne jest pranie razem męskiej i damskiej bielizny? Otóż mam problem. Moim problemem jest obawa przed łącznym praniem (np. w jednej misce, czy tez pralce) bielizny męskiej i damskiej. Boję się, że obecne na męskich slipkach plemniki mogłyby się połączyć w trakcie prania z jajeczkami obecnymi na majteczkach kobiety, która powiedzmy przechodzi owulację. Mógłby się wówczas zupełnie nieoczekiwanie wytworzyć zarodek, który przykleiłby się na majteczki kobiety i ona by je włożyła , po czym zarodek wchłonąłby się do jej wnętrza. Lub inna wersja wydarzeń: plemnik nieoczekiwanie przeniosłby się na majteczki kobiece i po wysuszeniu ożył wędrując potem do jej wnętrza. Co o tym sądzicie? Wg mnie ryzyko jest.
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***ależ możliwe, potem dziecko rozwila sie w pralce a po 9 miesiacach wyjmujesz
***To teraz już wiem czemu w instrukcji mojej pralki piszą, żeby przed uruchomieniem sprawdzić, czy w środku nie ma dzieci
***proponuje założyć prezerwatywe na pralke i do zasobnika nasypać globulek...
***tylko uważaj gdzie potem to pranie wieszasz. jak będzie wisiało w przeciągu, to te odwirowane plemniki mogą podczas porywu wiatru dostać się do twojego ucha, a potem do macicy i ciąża murowana
***przed włożeniem do pralki proponuje dobrze wytrzepać....bielizne i przegonić plemnictwo tam gdzie pieprz.....znaczy pieprzenie rosnie
***plemnictwo maskuje sie jak dobrze wyszkolony oddział ninja- wtapia sie w otoczenie... nie mamy szans
***najpierw domestos, potem wygotować, wywirować i na 3 zdrowaski do pieca
WYCIEKAJĄCE PLEMNIKI
Przepraszam jeśli plemnikowe tematy wam już zbrzydły ale po prostu nie mogłam się powstrzymać...
POST NA FORUM:
Miałam zbliżenie na stojąco i plemniki powinne mi wyciec, ale zaraz poszłam na basen i woda wepchnęła mi je do środka. No i niechciana ciąża.
FORUM ekhm...
***tak i wyparły mózg uszami
***zlituj sie Boże nad tą istotą
***bo trzeba był przez kilka minut poskakać na jednej nodze, bez majtek oczywiście i byłoby po sprawie.
***Szczęście że nie stałaś na rękach (do góry nogami), bo mogłabyś się udławić.
***Tak "ciekną" te plemniki, aż dudni.
TAJEMNICZA FAŁDKA ZACIĄŻAJĄCA
POST NA FORUM:
Czy jezeli mezczyzna z plemniekiem na palcu dotknal faldki skory pomiedzy
pochwa a odbytem moge byc w ciazy??
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***OCZYWIŚCIE !!! i to napewno bliżniaczej
Kurcze ..tak myślę gdzie tam masz fałdkę ?
***Eeee tam...jak z jednym to moze nie.
***Z jednym plemnikiem? Czy jednym palcem? Bo w takich sytuacjach wszystko jest ważne
***plemnikiem,jak był skurczybyk żywotny to se dopełzł do pochwy
***Przed chwilą sprawdzałam...nie mam tam żadnej fałdki! JA CHCĘ TAKĄ FAŁDKĘ!!
***Istnieje takie prawdopodobieństwo. Tylko czy warto zawracać sobie głowę, skoro bardziej wyglądało by to na cud niż "szcześliwy" traf?
***owszem, jeśli to był palec boży
***czyzby bravo girl podrozalo? o.. mezczyzno z plemnikiem na palcu...ooo....sialala
ZYCIE PLEMNIKA
POST NA FORUM:
czy to prawda, ze jesli plemnik ma kontak z powietrzem to od razu obumiera??
FORUM WYJASNIA RZECZOWO:
***jeśli z zepsutym powietrzem to, tak.
***Tak. Najpierw zaczyna strasznie kaszleć, a potem się dusi.
***Nie umiera od razu; trzeba go zawinąć w gazetę tak jak karpia i zostawić na parę godzin
***wedlug przeprowadzonych przeze mnie badan, plemnik pozostawiony na powietrzu zyje jeszcze okolo 7 sekund.Po uplywie wspomnianego czasu, plemnik kladzie sie na plecki, ogonkiem robi papa, nastepnie zwija ogonek w slimaka, przymyka oczka, wydaje ostatnie tchnienie i zamienia sie w komorke jajowa. Komorka ta przez nastepne 3 sekundy turla sie po ziemi po czym eksploduje przechodzac w nicosc.
***Piszecie nieprawdę. Plemnik po wydostaniu się na powierze dostaje skrzydeł i rusza na podbój. Szczególnie duże stężenie latających plemników jest w internatach oraz akademikach. Dziewczyny, zapłodnione przez taki plemnik nazywamy "wiatropylne", nigdy z nikim nic, a ciąża jest.
***I dlatego dobry plemnik to martwy plemnik...
CIAZA Z PALCA
POST NA FORUM:
Czy moze dojsc do zaplodnienia, np poprzez gdy plemnik dotrze do wnetrza
kobiety? prosze szczerze bo to dla mnie wazne. czy plemniki umieraja
na "powietrzu"
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***ja sobie ten watek wklepie jutro w sygnaurke, jak słowo daje. a naprawe wyglada to tak: onanista siedzi w parku i wraz z wytryskiem wypuszcza miliony plemnikow w
przestrzen. one niczym rycerze odziane w pancerz i broń atakują przydrożne łechtaczki i wolnostojące macice. po czym nastepuje zapłodnienie i tak oto powstaje kolejny człowiek. trzeba sie zaszyć - nie bedzie ryzyka zajscia w niechciana ciaze
[autorka]: jestem chora. tabletek antykoncepcyjnych nie moge brac, na prezerwatywe jestem uczulona. Moj partner wlozyl mi palec. obawiam sie ciazy, bo zycie dziecka moze byc zagrozone. na test za wczes nie
***kobieto ale jak mozesz zadawac pytanie - czy plemnik żyje na powietrzu? wystarczy odrobina wyobrazni - jesli byloby jak mowisz to w ubikacjach koedukacyjnych ciagle mogloby dochodzic do zaplodnien, bo np na desce znalazl
sie przypadkiem porzucony plemnik. jak nie mozesz stosowac zadnej antykoncepcji to niech Ci wklada palec w dni bezplodne. w ogole jaki palec?
jesli to podpucha to brawo. jesli nie, to zeby doszlo do zaplodnienia musialby
miec swieżą sperme na łapie i odrazu wsadzic Ci w pochwe - wtedy moze 1 %
szans - w koncu na prezerwatywach swego czasu pisali - a moze i pisza, zeby
napelnioną gunke trzymac z dala od kobiety.
***tiaaa....ciąża z palca...bardzo niebezpieczne, bardzo...
***a to palcem robi sie dzieci?? nie wiedzialam...ale juz wiem, dzieki;p
***nie umiera. dlatego parner musi umyc dokładnie penisa i jego okolice bo zdjeciu gumki jezeli wytrysk nastapi w recznik a potem kobieta nim potrze o kite to tez moze zajsc
***oczywiscie ze umiera. powietrze jest dla plemników smiertelnie niebezpieczne. Taki plemnik wystawiony na dzialanie powietrza ginie straszna smiercia w
konwulsjach. Male plemniczki sa od dziecinstwa uczone przez dorosle plemniki ze
w razie wytrysku na zewntarz powinny jak najszybciej przeniknac do wnetrza
kobiety. wykorzystuja w tym celu swoje zdolnosci parapsychiczne i przekonuja
mezczyn zeby przeniesli je na palcu do pochwy przez co staja sie bezpieczne moga
zyc dlugimi latami i w koncu po dlugiej wedrowce do jaja kobiety - zaplodnic ja.
wiec poki co nie jestes w ciazy, ale za jakies pare lat gdy skonczy sie odyseja
tych plemnikow przeniesionych na palcu mozesz zajsc w ciaze...
W CIĄŻY Z PALCEM
POST NA FORUM:
No wiec...mialem ostatnio dziwna sytuacja...o ktorej opowiedzialem nielicznym i tak naprawde nic sie nie dowiedzialem...Wiec...bylem ostatnio ze swoja dziewczyna i ona bawila sie moim penisem...Oczywiscie skonczylo sie to tak ze dostalem orgazmu spuszczajac sie obok niej...I mialem troszke ubrudzone sperma palec...Po godzinie postanowilem zrobic jej palcowke no i stad moje pytanie...Czy mozliwe zeby ona byla w ciazy ? Ile w koncu te plemniki zyja poza organizmem zywym ? (Wszedzie na forach pisza co innego)
P.S. Dodam ze dziewczyna byla dziewica jesli to ma jakies znaczenie...Prosze oszybko odpowiedz...Z gory dziekuje...
FORUM SZYBKO ODPOWIADA:
***1) A cholera wie.
2) To zależy.
MALEJĄCY MÓZG
POST NA FORUM:
czy to prawda ze mózg maleje w ciąży? Znowu jesteśmy poszkodowane? tak mówia mi koleżanki.
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***haha,jeśli Ci mózg maleje to dlatego,że słuchasz koleżanek....a może dlatego?
***No pewnie,ze maleje! To jest dowiedzione naukowo! Pod koniec ciąży będziesz bezmózgowcem!!!!!!
***Nic się nie martw, człowiek i tak wykorzystuje tylko do 20% możliwości mózgu. Nawet jak Ci się skurczy o połowę, to będziesz jeszcze miała spory zapas ;).
***Tobie najwidoczniej nie tylko podczas ciąży :)
***Kurczy sie i wypada przez ucho.
***Maleje Maleje !!!!!!!!!!!!!! Dlatego po porodzie jak się trzepie głową na boki to chlupocze !!!
***Nie boj sie, w Twoim wypadku to nie zajdzie, bo nie ma na czym. Pozdrawiam
SEKUNDOWE ZAJŚCIE W CIĄŻĘ ;-)
POST NA FORUM:
chlopak wszedl we mnie na doslownie 3 sekundy...czy jest mozliwosc ze bede w ciazy?
FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Już jesteś w ciąży i to jak sądzę z bliźniakami, powodzenia. Jak będą dwaj chłopcy daj im na imię Lech i Jarosław
***a jaki jest sens wchodzic na 3 sekundy?
***ZRÓB TEST TO SIĘ PRZEKONASZ- TU NIE MA JASNOWIDZÓW
***Jak nie ma jak sa? To ciaza blizniacza
PISTACJOWA CIĄŻA
POST NA FORUM:
Napisano, że eksperci dobrerady.info odpowiedzą na moje każde pytanie- otóż mam problem, moja dziewczyna ja coraz więcej czekolady- czy może to oznaczać że jest w ciąży? Kochaliśmy się tylko z użyciem antykoncepcji, ale obawiam się że czekolada może być symptomem ciążowym.Najwięcej je tej z orzeszkami pistacjowymi. Czy to coś oznacza?Eksperci! POMUSZCIE!
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
*** Najbardziej w twym poście niepokoją mnie te pistacje. Jeżeli byłyby to orzeszki laskowe, bądź też fistaszki to ciąża byłaby możliwa zaledwie w 5,96%, jednakże pistacje podnoszą wasze szanse do 98,21%.Pozdrawiam.
*** Polecam kotlety z cebulką
*** jak pistacje to napewno ciaza...
*** jak się całowaliście to całkiem możliwe...
*** całowanie jest bezpieczne, ale tylko przez szybę lub worek foliowy
** a robiliscie to przez gadu gadu czy skypa ??
*** a moze to ciąża pozamaciczna i trzyma płód w szufladzie ?
*** Diagnozuję: Ciąża pozamaciczna w oku.
MUZYKA W KRWIOOBIEGU
POST NA FORUM:
Witam, jestem w 7 msc i mam takie pytanie. Naczytalam sie o sluchaniu muzyki przez "brzuszek" i o tym, ze fasolka slyszy moj glos i inne odglosy z zewnatrz. Ja bardzo lubie sluchac muzyki przez sluchawki, relaksuje mnie to. Ale czy dzidzia tez slyszy te muzyke, ktora plynie ze sluchawek do moich uszu?? Pytam bo nie slucham muzyki powaznej...
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***A ja tam puszczam fasoli muzykę jak rośnie, a nie jak jest już w brzuchu. Po co puszczać fasoli w brzuchu muzykę? Może po to, żeby ją lepiej i szybciej trawić ;)
***A jak fasola ma slyszec? fasolki nie sluchaja, Fasolek SIE slucha ;)
***No jak to, jak ktos ma pusto z glowie to myzyka sie niesie az do fasolki.
***Tak, muzyka z twoich uszu dostaje się do krwioobiegu i poprzez łożysko i pępowinę dociera do uszu dziecka.
***Bo jak sie zaklada sluchawki na brzuch to dzieci utykaja za uszy miedzy sciankami macicy
PLEMNIK-PRZEŚLADOWCA
POST NA FORUM:
A po jakim czasie plemniki umieraja??to znaczy jesli np. NASIENIE ma sie na palcu i to wyschnie (ale mala ilosc oczywiscie) To Plemniki gina na ze tak powiem swierzym powietrzu??
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Taki plemnik potrafi być niesamowicie żywotny. Potrafi chodzić za tobą i prześladować. Miałam taki przypadek, zgubiłam go dopiero przy ladzie w supermarkecie, gdzie rzucił się entuzjastycznie na niepierwszej świeżości makrelę
HYDRAULIK DO ODPOWIETRZENIA DZIECKA
)
POST NA FORUM:
Czy można bekać podczas ciazy? witam was od jakiegoś czasu strasznie bekam boje sie że zapowietrze dziecko co o tym myślicie?
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***W żadnym wypadku nie wolno bekać, "pierdzieć" i tp., a najlepiej jeszcze nie oddychac, bo za duzo powietrza może przeciążyć umysł!!!
***Zapowietrzysz i od urodzenia będzie bekało głośniej niz jego ojciec - wspomnisz moje słowa!
***A ja ziewałam nie zasłaniając ust ręką, o kurcze....Całe szczęście, ze mąż zatykał mi usta podczas porodu i synkowi dzięki temu nic nie jest.
***Najwyżej raz na tydzień zaproś przystojnego hydraulika, to Ciebie i dziecko przy okazji odpowietrzy. Może być ten polski hydraulik wksportowany do Francji :-)
***Delikatne i zmysłowe ciężarne nie bekają, im się może co najwyżej lekko odbić, a i wtedy kraśnieją z zawstydzenia... jak możesz!?
***Jak sie ziewa to robi się przeciągi!!!!dziecko się przeziębi :) albo będzie miało mreumatyzm!!! matko, same nieszczęscia na nas czyhaja...
***Słłyszałam że jedna koleżanka mojej mamy bekała w ciąży i jej dziecko urodziło się z CZERWONYMI OCZAMI !!! no więc raczej odradzam..
***Ale te czerwone oczy to nie od bekania!!!! To od barszczu czerwonego z torebki !!!!!!!
***A ja słyszałam, że od barszczu to się dostaje takiej zielonej wysypki, między palcami dłoni? spytam gina.
**Zielona wysypka jest od groszku zielonego. A miedzy palcami, to pomylilo ci sie - dziecko moze miec błony pławne miedzy palcami, jeżeli matka w ciazy kąpie sie w jeziorze (wodniki rzucają uroki)
***przepraszam , ja dopiero 8 tc i jeszcze nie orientuję się dokładnie. ale - uważnie studiuję wszystkie posty i poszerzam, poszerzam zasoby wiedzy. ps. czy mogę pić z czerwonego kubka i czy nie szkodzi to dzidzi??????
***Absolutnie! Indianina chcesz urodzić?????
***Boże!!!! mąż mnie zabije!!!
KRÓTKO i TREŚCIWIE 16
POST NA FORUM:
Czy znacie sposoby , może stare, babcine , coś z medycyny naturalnej na wywołanie okresu.
FORUM INFORMUJE PRECYZYJNIE:
***Wołasz: okresie!!! przybywaaaj!!!!
KRÓTKO i TREŚCIWIE 15
POST NA FORUM:
Czy ciąża w piątym dniu miesiączki jest możliwa, czy krew "wypłucze" nasienie? dodam ze miesiączka skończyła mi sie już szóstego dnia.
FORUM INFORMUJE RZECZOWO:
***Oczywiście że wypłucze, z siłą wodospadu.
W CIĄŻY Z RĘCZNIKIEM... WUJKA...
POST NA FORUM:
W piątek wzięłam pierwszą tabletkę. W sobotę miałam przytulanko. W niedzielę zapomniałam pigułki (spóźnienie wynosiło równe 24 h), wzięłam w poniedziałek dwie. We wtorek poczułam silny ostry ból w podbrzuszu po lewej stronie, który koleżanki zdaje się opisują jako ból owulacyjny. We wtorek wieczorem, czy w środę, po podmyciu się wytarłam się nie swoim ręcznikiem, tylko wujka.
Proszę, powiedzcie mi, że nie mogłam zajść w ciążę z ręcznikiem! Jak to napisałam to widzę że to absurd, ale tkwi we mnie ten kretyński lęk i nie mogę się go pozbyć :(((
FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Mogłaś zajść w ciążę z ręcznikiem-urodzisz myjkę
***W akcie zemsty za twój stres podsunęłabym wujkowi jego własny ręcznik nasączony kremem do depilacji. niech też ma. a co!
***Modl sie, zeby wujek nie mial kily, rzezaczki, czy wesz lonowych, bo to predzej moglas zlapac po uzywaniu wspolnego recznika:)
***Zarazono mnie tu swym irracjonalnym lekiem. Recznik to pryszcz ,wanna to jest wulkan mozliwosci. Mam syna w wieku maturalnym.Nie pamietam czy dobrze wyszorowalam wanne
***Ja mam podobny problem do zakłopotanej niewiasty, od ponad miesiąca pracuję w nowym miejscu i siedzę na krześle, na którym wcześniej urzędował... niejaki Grzegorz (mężczyzna!!!) i mam obawy, że za 8 miesięcy urodzę jego maleństwo - to by było krześlątko?!?!? Od takiego siedzenia to dopiero można zajść w ciążę:-)!!!
***I tak rodzą się taborety...
***Dziewczyny, tak sobie to czytam i nie moge oprzec sie wrazeniu ze cos tu zostalo przegapione... co sie stalo z wujkiem????
***Przeciez podtarla sie recznikiem wujka (domyslam sie ze bylo to po przytulanku sie z mezem) i mogla na nim zostawic sperme meza!!!!!
***Ja mysle,ze recznik z taka iloscia plemnikow juz dawno wypelzl z mieszkania.Ktokolwiek widzial,ktokolwiek wie...jak stonoga :-)
***Zanim wybierzesz się do gina i obwieścisz przy rodzinnym obiedzie, ze jestes w ciąży z ręcznikiem wujka, to zwierz się mamie. Bo mam irracjonalny lęk, że ona tez wycierała sie tym ręcznikiem ;P ;)))
PERMANENTNIE W CIĄŻY..?
POST NA FORUM:
Seks podczas ciąży czym grozi? Czy będąc w ciąży mogę współżyć bez strahu, że zajdę w drugą?
FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***A co za problem? i tak już jesteś w ciazy, więc za jednym zamachem załatwisz dwoje dzieci
***Możesz zajść w kolejne co miesiąc i dzieci będą się rozwijać obok siebie, a ty będziesz pernamentnie w którymś tam miesiącu ciąży, rodzić co miesiąc. to taka nowa promocja LPR i PiS.
***A pomysl, ile kasy dostaniesz!!! nawet jak teraz nie wpadasz w prog becikowego, to po tych wszystkich dzieciach dochod w rodzinie ci sie zmniejszy po przeliczeniu na glowe, i moze ci skapnie jakies extra becikowe za np 500 procent normy, jak w starych dobrych czasach, za sierpu i mlota:)))
jak dla mnie masakra :) że tacy ludzie istnieją :roll: :roll:
magdallena85
22-03-09, 13:31
illit1, podobno fatalnie to wyglada i smierdzi.
Młody mąż wraca do domu z pracy, patrzy, a jego żona, blondynka spazmatycznie szlocha.
- Czuję się okropnie - mówi do niego - Prasowałam twój garnitur i wypaliłam wielką dziurę na tyle twoich spodni.
- Nie przejmuj się tym - pociesza ją mąż - Pamiętasz, mam drugie spodnie do tego garnituru.
- Tak, na szczęście! - mówi żona wycierając łzy - Dzięki temu mogłam naszyć łatę.
dobre :25:
malgorzatkar
22-03-09, 13:50
mimi, te forum jest boskie, popłakałam się
Facet dostał na urodziny papugę. Od początku, kiedy tylko wniósł klatkę do domu i zdjął z niej zasłonę, zorientował się, że miała okropny nawyk przeklinania, rzucała mięchem co drugie słowo.
Cóż było zrobić - wyrzucić - żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent...
Przez szereg długich dni starał się walczyć ze słownictwem papugi. Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład...
Słowem pełna poświęceń terapia. Na próżno. Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą I była wyjątkowo niegrzeczna, opryskliwa I obrażała go na każdym kroku, coś w nim pękło.
Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią i nie dość, że zbluzgała go tak, że wiązanki nie powstydziłby się marynarz pływający na duzych transatlantykach, to jeszcze dostał parę razy dziobem.
W akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół.
Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, facet usłyszał przytłumiony bełkot i nagle wszystko ucichło. Facet ochłonął trochę, naszły go wyrzuty sumienia, więc otworzył szybko drzwi zamrażarki.
Papuga w milczeniu weszła na jego wyciągnięte ramię i powiedziała:
- Najmocniej przepraszam, że uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem, proszę o przebaczenie - dołożę wszelkich starań aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości.
Facet tego się nie spodziewał - taka nagła zmiana była co najmniej szokująca - już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak radykalną zmianę, kiedy odezwała się papuga:
- Mogę Pana uprzejmie zapytać co panu zrobił kurczak…?
poplułam monitor jak czytalam owo forum :14:
mimi świetne te forum idealne na dobre zakończenie weekendu :mrgreen:
malgorzatkar
22-03-09, 23:21
- Wczoraj wyznałem wszystkie grzechy swojej dziewczynie.
- I co?
- Nie pomogło, za trzy tygodnie ślub.
Przyjaciółka do przyjaciółki:
- Podobno twój mąż leży w szpitalu, bo coś złamał?
- Tak. Przysięgę wierności małżeńskiej.
- Słuchaj stary! Wczoraj jak jechałem z Twoją żoną samochodem, to opowiedziała mi taki dowcip, że spadłem z łóżka.
Mąż wraca do domu, od drzwi zaczyna całować i obmacywać żonę i ciągnąć ją do sypialni... Ale ona mówi:
- Kochanie, nie teraz, boli mnie głowa.
Mąż zdenerwowany:
- Co z wami dzisiaj? Zmówiłyście się?
Jak dobra żona powinna traktować swojego męża?
Jak psa. (nakarmić, pogłaskać i wypuścić na noc z domu)
Ja się tylko zastanawiam czy na tym forum ktoś sobie po prostu jaj nie robi i nie wymyśla czasem takich durnych pytań :) Owszem niektóre pytania są możliwe do zadania przez nastolatkę, której poprzewracało się w głowie, ale niektóre są tak głupie, że wydaję mi się, że ktoś w ramach prowokacji to wymyśla :) Ale za to jest śmiesznie :grin:
karola1988
23-03-09, 10:02
Słyszałam o podawaniu czarnej polewki, ale nawet nie wiem, jak to wygląda :D To dalej się gotuje takie potrawy? :o
noe pewnie, to jest normalna zupa. ja jej nie lubię, nie smakuje mi, ale moi rodzice bardzo lubią, z resztą mój facet też.
Karola z czego się robi tą czarną polewkę?
czarna polewka a inaczej czernina to jest zupa z krwi nie wiem którego zwierzaka, ale takie informacje w liceum na polskim nam pani polonistka przekazała ;)
Dzięki za odp. o polewce ;)
A forum po prostu rewelacja, popłakałam się! :D Zresztą papuga tez super :)
magdallena85
23-03-09, 11:42
karola1988, powaznie? moj ukochany kiedys widzial jak jego kolega to jadl i stwierdzil ze wyglada to strasznie i smierdzialo dziwnie.
"której podstawowymi składnikami są rosół i krew z kaczki lub kury (głównie kaczki), królika, rzadziej z prosięcia. Dawniej używano też krwi gęsi"
"której podstawowymi składnikami są rosół i krew z kaczki lub kury (głównie kaczki), królika, rzadziej z prosięcia. Dawniej używano też krwi gęsi"
ja bym tego nie zjadłą :17: :16:
Domcia ja też nie... Ale każdy lubi co innego :)
Ale każdy lubi co innego
dokładnie, o gustach się nie rozmawia :) tak, że nie dziwie się , ze nie którzy to lubią. Widocznie im to smakuje :)
karola1988
23-03-09, 14:57
to jest z krwi, moi robia tylko z kaczki. do rosołu dodaje sie zaklepaną maką krew. do tego jakieś jabłko i duzo różnych przypraw. Kiedyś trochę tę zupe jadłam, ale musiałam jeszcze sobie na talerz cukru dosypać. teraz już w ogóle nie jem, ale ja i tak za zupami to nie bardzo.... Jak jest dobrze zrobiona to smakuje:) Myślę, że to zalezy czy jadło się dane "cos" w dzieciństwie.
To zupa jak każda inna, co Wy się tak dziwicie? :06: Gdybyście nie wiedziały z czego jest, to byście jadły...
Myślę, że to zalezy czy jadło się dane "cos" w dzieciństwie.
Tez tak uważam. Smak wyrabiamy sobie już od najmłodszych lat i duzo prawdy jest w powiedzeniu, że u mamy smakuje najlepiej. Poprostu jesteśmy przyzwyczajeni do tego co nam gotowano w dzicieństwie, do konkretnego sposobu gotowania, przyprawiania i dlatego to nam smakuje lepiej :)
Gdybyście nie wiedziały z czego jest, to byście jadły...
Na pewno bym zjadła :) i pewnie jeszcze by mi smakowało :)
magdallena85
23-03-09, 16:38
Gdybyście nie wiedziały z czego jest, to byście jadły...
wszystko jest mozliwe :grin:
jeju aż mi w buzi urosło......... myslałam że z wymotuje..... jak to można jeść
karola1988
24-03-09, 22:21
Sylviakrk, to jest zwykła zupa. od tego się nie umiera.
Dla mnie to nie jest zwykła zupa, tylko coś czego bym nie przełkneła. I może ja bym od tego umarła :P
jej co Was tak obrzydza... a mięso jecie? Czym różni się zjedzenie kaczki albo innego zwierzaka od wypicia jego krwi? Wdg. mnie niczym...
Nie, nie jem mięsa :)
Ale temat chyba się tego nie tyczy.... to raczej temat nie do wyluzowania się, więc proponuję powrócić do właściwego :)
Chlop mial 200 kur i ani jednego koguta. Poszedl do sasiada, kupic tak ze trzy na poczatek. A sasiad na to: - Ale po co trzy? Sluchaj stary - ja ci sprzedam Miecia. Miecio to jest taki kogut, ze ci te wszystkie 200 kur spoko obsluzy. OK, po trzeciej wódce dobili targu, chlop wrócil z Mieciem do gospodarstwa.
Wypuscil go z klatki i mówi: - Sluchaj Mieciu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj sie, jestes tu jedynym kogutem, nie ma co sie spieszyc, tylko mi sie nie zmarnuj - kupe kasy za Ciebie dalem. Ledwo skonczyl mówic, SRU! Mieciu wpadl do kurnika. Przelecial wszystkie kury kilka razy, tylko pierze lecialo. SRU! Polecial do budynku obok gdzie byly kaczki - to samo. Chlop krzyczy, próbuje go hamowac. Ale gdzie tam! SRU! Poszedl Miecio za stadem gesi i zniknal w oddali.
Rano chlop wstaje, patrzy - lezy Mieciu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim kraza sepy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Mieciu, mówilem Ci, daj spokój, tyle kasy w bloto... A Mieciu otwiera jedno oko i syczy przez
zacisniety dziób:
- Spierdalaj, bo mi sępy płoszysz. :wink:
:wink: :wink:
Nie, nie jem mięsa :)
Ale temat chyba się tego nie tyczy.... to raczej temat nie do wyluzowania się, więc proponuję powrócić do właściwego :)
a no to sori :wink: :grin: To rozumiem, ja też mięsa nie jem.
Sorki z off.
magdallena85
25-03-09, 09:12
mimi, z kad ty to wszystko bierzesz?? :25:
karola1988
26-03-09, 14:59
mala panna mloda, tak właśnie myślą faceci... i na tym świecie ma być dobrze
http://www.youtube.com/watch?v=1upZz3a-7iM
Płyną sobie dwa plemniki po wytrysku w ciele kobiety. Jeden pyta drugiego:
- Daleko jeszcze?
- Jeszcze kawał drogi, dopiero migdałki minęliśmy.
Do mężczyzny leżącego na trawniku podchodzi policjant i pyta:
- Obywatelu, co to jest? Hotel?
- A przepraszam, co to jest? Informacja turystyczna?
Jakie są różnice pomiędzy studentem, żołnierzem i filozofem, jeśli chodzi o seks?
student - ma czym, ma z kim, nie ma gdzie...
żołnierz - ma czym, ma gdzie, nie ma z kim...
filozof - ma czym, ma gdzie, ma z kim, tylko po co?
Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu, jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa. Pod barem stoi jedna taksówka, więc facet sprawdza swój portfel i wylicza że ma 15zł. Podchodzi więc do taksówkarza i pyta:
•Panie ile za kurs na Sienkiewicza?
•O tej porze to 20.
•A za 15 nie da rady?
•Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać.
•Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko.
•Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy.
Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu.
Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą i widzi długą kolejkę taksówek a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz. Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi:
• Ile za kurs na Sienkiewicza?
• 20zł. - mówi taksiarz.
• Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
• Spadaj zboku bo zaraz ci dowalę.
Facet podchodzi do 2 taksówki:
Ile za kurs na Sienkiewicza?
• 20zł. - mówi taksiarz.
• Ja dam panu 50zł za kurs ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda.
• Spadaj zboku bo nie ręczę za siebie.
Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtórzała się.
Podchodzi do ostatniej taksówki - tej spod baru - i mówi do kierowcy:
• Ile za kurs na Sienkiewicza?
• 20zł. - mówi taksówkarz.
• Ja dam panu 50zł za kurs ale pod warunkiem że ruszy pan powoli i pomacha do wszystkich swoich kolegów taksówkarzy... - zgodził się!
Przychodzi facet do baru i zauważa samotną kobietę. Myśli: "Ale ona jest piękna, muszę do niej podejść i jakos zacząć." Nie może się jednak przełamać. Zamówił drina i myśli dalej "No nie, po prostu podejdę i zacznę rozmowę. AAaaale jak? Co mam jej powiedzieć?" Sposępniał, wział nastepnego drina i myśli dalej : "Nieważne, postawię jej drinka i rozmowa sama się potoczy." Znowu się rozmyślił. Wypił kolejnego. "Ech, nie mam odwagi". W końcu kobieta wyszła. Facet myśli: "No i masz , poszła, teraz już nigdy jej nie zdobęte." Drin. Nagle laska wróciła (z WC ofkoz). "Jest, skoro wróciła, jesteśmy sobie pisani, po prostu podejdę i powiem coś na spontanie (mądrego i pociągającego)." Podchodzi w końcu do kobiety, lekko zachwiany i mówi:
- Srałaś?
Najnowszy bank swiata, super bank. Właściciele postanowili przetestować zabezpieczenia.
W tym celu zaprosili najbardziej znanych złodziei świata z Francji, Stanów, Niemiec i dwóch Polaków - narodu znanego z tego, że ukradli księżyc.
Dla każdej ekipy postanowili zgasić światło przed sejfem na pół minuty i jeśli po zapaleniu światła sejf bedzie otwarty, ekipa może zabrać zawartość.
Pierwsi próbują Francuzi, światło sie zapala-nie udało sie.
Drudzy Amerykanie, swiatlo sie zapala-nawet sprzętu nie zdążyli wyjac,trzeci Niemcy, światło sie zapala- nic...
Kolej na Polaków, swiatlo gaśnie, mija pół minuty, próbują zapalić światło-nic, próbują po raz kolejny- nic...
Z mroku słychać tylko cichy szept...
- Ku**a ... Jarek, mamy tyle kasy na ch.. ci jeszcze ta żarówka...?
Jedzie rycerz na koniu i widzi księżniczkę. Myśli sobie: Podjadę do niej powoli to ona zapyta: dokąd tak powoli jedziesz rycerzu ja wtedy odpowiem: powoli, bo powoli ale może byśmy się popiep...?
Więc przejechał obok księżniczki powoli, ale księżniczka nie zwróciła na niego uwagi. Rycerz myśli: To ja teraz przejadę obok niej szybko, a ona zapyta: dokąd tak szybko jedziesz rycerzu? Ja wtedy odpowiem szybko, bo szybko ale może byśmy się popiep...?
Jak pomyślał tak zrobił. Niestety księżniczka znów nie zwróciła na niego uwagi. Zdesperowany rycerz pomyślał: wobec tego przemaluję swojego konia na zielono i przejadę obok księżniczki, wtedy ona zapyta: skąd rycerzu masz zielonego konia? Ja wtedy odpowiem: zielony, bo zielony ale może byśmy się popiep...?
I znów jak pomyślał tak też uczynił. Przejeżdża rycerz na zielonym koniu obok księżniczki, a księżniczka się pyta:
- Rycerzu a może byśmy się popiep...?
- Popiep... bo popiep... ale skąd ja mam zielonego konia?
Na lekcji biologii nauczyciel zadaje pytanie klasie:
- Ile spermy może wyprodukować dorosły mężczyzna?
- Cisza. Nagle odzywa się niesmiało dziewuszka w okularkach:
- Pełna buzię...
- Skonsternowany nauczyciel mówi:
- Taaaa... Ale ja bym prosił o podanie w jednostkach
objętosci...
- Na to dziewuszka:
- Hmmm... To jakies dwa łyczki.
Do mózgu dochodziły wieści z różnych organów, że coś jest nie tak. Postanowił więc zwołać walne zgromadzenie i omówić problem.
- Witam wszystkich! Czas na prośby, skargi, zażalenia. Proszę mówić.
Pierwsze odezwały się nerki:
- Szanowny mózgu, prosimy o tydzień urlopu. Nasz Pan ciągle coś pije, a my już nie możemy wytrzymać, padamy z wycieńczenia.
- Dobrze - odezwał się mózg. - Macie moją zgodę - tydzień urlopu wypoczynkowego. Kto następny?
Odzywa się wątroba:
- W związku z tym co powiedziały nerki, nadmieniam, że ja też już nie mogę. Facet ciągle grzeje gorzałę i już normalnie wysiadamy. Prosimy o 10 dni urlopu.
- Proszę bardzo - zadecydował mózg. - Kto następny?
Głos zabierają płuca:
- My prosimy o 2 tygodnie wolnego, bo nasz Pan ciągle pali i pali, i my już się dusimy, zdychamy. Dalej nie pociągniemy.
- Wyrażam zgodę - odparł mózg. - Czy ktoś jeszcze?
Z sali rozległ się bardzo słaby głosik, ledwo słyszalny głosik:
- Ja też, ja też poproszę o dwa tygodnie urlopu.
- Może byś chociaż wstał i się przedstawił! - krzyknął mózg.
- Gdybym mógł stać, to nie prosiłbym o urlop!
Spotyka się dwóch kumpli. Jeden ma limo pod okiem. Kolega, więc go pyta:
-Co Ci się stało?
-No wiesz stary, żona nachyliła się do lodówki i wiesz, tak kusząco to wyglądało, te pośladki i w ogóle, że nie mogłem się opanować i wziąłem ją od tylca.
-To jak, nie lubi od tyłu, czy co?
-Lubi, ale nie w Tesco...
Spotykają sie dwie blondynki. Jedna mówi: -dzisiaj spałam z wężem i nagle sie obudziłam, a jego nie ma. No to go szukam. Wchodzę do kuchni a on wali konia.
Na to druga: - No i co zrobiłaś?
- Obciągnęłam mu. Chyba lepiej umyć zęby niż podłoge
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, nie mam włosów na pi*.*e!
Doktor ogląda i mówi:
- A ile razy pani dziennie TO robi???
- Nooooo, 5-6 razy!!!
- Proszę pani! Na autostradzie też trawa nie rośnie...
Chlopak odprowadza swoja dziewczyne do domu po imprezie. Kiedy dochodza do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dlonia o sciane i mowi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke...
- Tutaj? jestes nienormalny.
- Noooo, tak szybciuko, nic sie nie stanie...
- Nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic smieci, albo jakis sasiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto...
- Nie, a jak ktos bedzie wychodzil...
- No dawaj nie badz taka...
- Powiedzialam ci ze nie i koniec!
- No wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy, glupia.
-nie!
W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mowi:
- Tata mowi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu zrobic tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mowi, ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest 3 rano
Idzie pedał ulicą, patrzy a tu jakiś pijak leży pod płotem.
"Skorzystam z okazji" pomyślał pedał i przeleci go.
Głupio mu się zrobiło więc włożył pijakowi 20 zł do kieszeni i poszedł.
Pijak się budzi, patrzy a tu kasa. Idzie do monopolowego a kasjerka
"Winko?"."Nieee, dzisiaj pół litra bo mam kasę".
Wypił wódkę i znowu zasnął na ulicy.
Na drugi dzień sytuacja się powtarza, na trzeci również.
Czwartego dnia pijak przychodzi do sklepu a kasjerka " pół literka?".
" Nieee, lepiej już to wino bo po wódce to mnie dupa boli"
Mąż miał problemy z żoną; nie miała ochoty na sex.
Poszedł do lekarza, by ten coś poradził...
Tak zapisze Panu krople.
Proszę dać żonie pięć kropli, gdy nie będzie widziała.
Efekt gwarantowany. Na pewno będzie miała ochotę na sex z panem.
Mąż wrócił do domu i wieczorem, przy kolacji,
gdy żona na chwile odwróciła się,
wlał jej kilka kropli do herbaty
a przy okazji także sobie zaaplikował ten specyfik.
Leżą w łóżku i żona przeciągając się mówi:
Ale mam ochotę na mężczyznę...
Na to mąż mruczy pod nosem:
Ja też...
Idzie Czerwony Kapturek przez las i spotyka wilka-zboczeńca...
Wilk (z dozą nieśmiałości):
- Nie boisz się, Kapturku - sama, przez ciemny las?
- A czego mam się bać - pieniędzy nie mam, pieprzyć się lubię...
Siedzą mężczyzna i kobieta w przedziale. Mężczyźnie rozpiął się rozporek, więc kobieta próbuje mu jakoś elegancko zwrócić uwagę:
-Hmm..."sklep" się Panu otworzył...
Pan od razu zorientował się co chodzi i zapiął rozporek, ale chciał wiedzieć, czy nie widziała przypadkiem czegoś więcej:
- A, hmm... "kierownik" był?
- Nie, tylko jakiś "fizyczny" leżał na worach...
Pociąg nocny. Przedział. Na górnym materacu lezy młode małżeństwo, na dolnym ksiądz. Srodek nocy.
Żona mówi do męża: Kochanie, mam straszną ochotę na sex. Muszę teraz!
Mąż: Ależ Kochanie, na dole pod nami śpi ksiądz. To nie wypada tak...
Żona: Ależ Misiaczku, ja muszę! Proszę. Zamiast ach i och będę mówić "pączki pączki"...
Mąż: no dobrze...
.....
...pączki pączki pączki pączki pączki pączki...
....
Nagle wtrąca się ksiądz: "Moi Drodzy, przestańcie proszę jeść te pączki bo lukier po ścianie leci..."
:roll: :roll: :roll: :wink: :wink: :wink: :wink:
magdallena85
27-03-09, 19:46
Jaka jest różnica między nauczycielka a nauczycielem?
- nauczycielka drapie sie po przerwie
- a nauczyciel po dzwonku :mrgreen:
W parku na ławeczce siedzi młoda para. Po chwili dosiada sie do nich dziadek. Dziewczyna mówi do chłopaka:
- Boli mi nosek. Chłopak pocałował ją.
Dziewczyna mówi:
- Już nie boli.
Po chwili:
- Boli mnie czółko.
Chłopak pocałował ją w czoło.
Dziewczyna:
- Już nie boli.
Dziadek z niedowierzaniem się pyta młodego człowieka:
- A czy hemoroidy też pan leczy???? :06:
magdallena85
27-03-09, 19:58
Keisa, :25:
Facet przejeżdżający przez małe miasteczko w Teksasie wszedł do
miejscowego baru. Zamawiając piwo zauważył stojący za barem olbrzymich rozmiarów gliniany sagan wypełniony 10-dolarówkami. Zaintrygowany tą olbrzymią ilością pieniędzy zapytał, co to jest; wtedy otrzymał odpowiedź, że to zakład i kto wygra kasuje wszystko!
- Zakład? A o co się zakładacie?
- Tego nie mogę powiedzieć, wpierw musisz dołożyć 10$ do gara, a
wtedy się dowiesz. Bez namysłu wyjął 10$ i położył na stosie. Wtedy to barman
wyjaśnił, że sprawa jest w zasadzie prosta i trzeba wykonać trzy
zadania:
1. Wypić duszkiem kufel meksykańskiej Tequilli pieprzówki,
zaprawionej chili bez zrobienia najmniejszego grymasu.
2. Wejść w ogrodzenie na zapleczu baru, w którym jest bullterier
morderca i wyrwać mu gołymi rękoma obolały ząb, gdyż pies szaleje z bólu.
3. To już przyjemność: iść na pięterko i dać 92-letniej babci
orgazm, gdyż nigdy go nie zaznała!
Facet po usłyszeniu warunków stwierdził z przekąsem, że jeszcze
nie oszalał i już o nic więcej nie pytał.
Jednak po wypiciu kilku piw i whisky zawołał raptem:
- Dawaj ten kufel Tequilli!
Wypił duszkiem, zrobił się purpurowo-czerwony na twarzy, łzy mu
pociekły po policzkach, lecz mina mu nie drgnęła.
Po kilku minutach, gdy doszedł do siebie zapytał bełkocąc, gdzie
jest ten pies...
I chwiejnym krokiem wyszedł...
W barze zamarło, gdyż z podwórka słychać było przerażające odgłosy,
szczekanie, warczenie, wrzaski, łomot i na koniec wycie psa... I
cisza...
Kilka osób się przeżegnało - no zabił go!
W tym to momencie wszedł z powrotem do baru.
Ubranie miał w strzępach, cały był podrapany. Rozejrzał się
przekrwiony wzrokiem po obecnych i wybełkotał:
- No gdzie jest teraz ta babka, którą boli ząb? :roll:
:roll: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
> OZNAKI ŻE JESTEŚ JUŻ DOROSŁY/A
> 1. Nie wyobrażasz sobie seksu w wąskim łóżku.
> 2. Masz więcej żarcia niż piwa w lodówce.
> 3. O 6.00 rano wstajesz, a nie idziesz do łóżka.
> 4. Twoja ulubiona piosenka leci w windzie.
> 5. Oglądasz TVN Meteo.
> 6. Twoi znajomi rozwodzą się i pobierają, zamiast rzucać i chodzić.
> 7. Ze 130 dni wakacji przechodzisz na 14.
> 8. Jeansy i sweter to nie jest już ubiór wyjściowy.
> 9. To Ty dzwonisz na policję z powodu zbyt głośnej muzyki u sąsiadów.
> 10. Rodzina swobodnie żartuje przy Tobie o seksie.
> 11. Nie wiesz, o której zamykają McDonalda.
> 12. Ubezpieczenie za samochód spadło, ale Twoje rachunki wzrosły.
> 13. Dajesz psu specjalne żarcie zamiast resztki z McDonalda.
> 14. Spanie na wersalce powoduje u Ciebie ból pleców.
> 15. Nie ucinasz sobie drzemek od południa do 18.00.
> 16. Kolacja i film to już całość zamiast początek randki.
> 17. Zjedzenie kubełka skrzydełek z kurczaka o 3.00 nad ranem spowoduje
> potężną niestrawność zamiast ukoić żołądek.
> 18. Do apteki idziesz po Ibuprom i Ranigast, a nie po prezerwatywy i
> test ciążowy.
> 19. Butelka wina za 10 zł to nie jest już "całkiem niezły alkoholik".
> 20. Właściwie to jesz śniadanie w porze śniadania.
> 21. "Nigdy już się tak nie nachlam" jest zastępowane przez "Nie umiem
> już tak pić jak kiedyś"
> 22. 90% czasu przed komputerem poświęcasz na pracę.
> 23. Czytasz tę listę, szukając desperacko jednego punktu, który by Cię
> nie dotyczył, ale nic nie uratuje Twojego starego dupska!!!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
--------------------------------------------------------------------------------------------------
---------OooO---------
Rżewski przyszedł do laryngologa. A tam młoda pani doktor. Porucznik wyciąga przyrodzenie - okrutnie podrapane, pocięte nawet... - i kładzie na stół.
- Oszalał pan?! Z tym to do urologa!
- Chwilunia... Otóż co sobotę chodzę z kolegami do sauny. Pijemy sporo, jakieś dziewczynki...
- To nie do mnie - do wenerologa paszoł won!
- Chwilunia.... Jak już dużo się napijem, Wasia Sokołow bierze tasak. Wszyscy kładą przyrodzenia na stół. On wywija tasakiem nad głową i robi takie: "Uchuchachchaaaaa". Po czym tasakiem wali w stół - kto nie zdąży... Może sobie pani wyobrazić...
- Do psychiatry, a nie do laryngologa!
- Do pani, do pani... Problem bowiem w tym, że bardzo często nie słyszę tego "Uchuchachchaaaaa".
Przepis na szarlotkę dla facetów
1. Z lodówki weź 10 jajek, połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę,następnym razem uważaj!
2. Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijającje o brzeg naczynia.
3. Wytrzyj podłogę, następnym razem bardziej uważaj! W naczyniu mamy 5żółtek.
4. Weź mikser i wstaw do niego skrzydełkai zacznij ubijać jajka.
5. Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij ubijać.
6. Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę.
7. Oklej ściany i sufit kuchni gazetami,meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę.
8. Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem do torebki.
9. Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania.
10. Weź szybciutko prysznic!
11. Weź 4 jabłka i ostry nóż.
12. Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka.Przemyj jodyną kciuk!
13. Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek więc nie wolno zjeść więcej niż połowę!
Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy.
14. Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem,pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.
15. Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę bo jak zaschnie to nie domyjesz!
16. Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.
17. Po godzinie jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik.
18. Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Otwórz okno i piekarnik.
:D
:27: :27: :27: :27: :27: :27: :27:
magdallena85
28-03-09, 21:44
Jeny, oj dobre dobre :mrgreen:
malgorzatkar
28-03-09, 21:50
Jeny, mój M sie obraził i właśnie pomagał mi robić biszkopt: chciał udowodnić, ze potrafi :P
Jeny, mój M sie obraził i właśnie pomagał mi robić biszkopt: chciał udowodnić, ze potrafi :P
Ooooo, to pogratuluj mu ode mnie serdecznie :D
A przepis dostałam od mojego brata - ciekawe, czy go sprawdzał :mrgreen:
Teleturniej "Jeden z dziesięciu":
Tadeusz Sznuk: Ile nóg ma salamandra?
Zawodniczka: Trzy
Tadeusz Sznuk: To chyba kulawa...
- Proszę podać wzór na pole prostokąta...
- a kwadrat + b kwadrat. - O Boże powiedziałam wzór na obwód
- Niestety Pani wzór na obwód również jest nieprawidłowy...
- Jaką część ciała odciął sobie Vincent van Gogh?
- yyy...yyy... włosy?!
Pytanie: - Głowni bohaterowie "Nocy i dni"
Odpowiedź: - Jan i Bogumił
Sznuk: - To byłoby takie nowoczesne małżeństwo...
Pytanie: - Jak się nazywa szpital wojskowy?
Odpowiedź: - Latryna. (miało być lazaret)
Pytanie (kategoria powiedzenia i przysłowia):
Proszę dokończyć. - Goły jak święty...?
Odpowiedź: - Mikołaj...
- Jak nazywa się mężczyzna którego żona wyjechała na wakacje? [odp
słomiany wdowiec] Odpowiedź jednego z graczy: - Rogacz
- Postać z mitologii i znany klub piłkarski? Dla ułatwienia na literę
A?
Odpowiedź po zastanowieniu równo z bipem (nota bene policjanta): AC
Milan.
- Jaki narząd umożliwia rybom oddychanie pod wodą?
- ..
- Ile par oczu ma mucha?
- 100 milionów
- Jak się nazywał chłopiec z bajki o królowej śniegu
- yyy... będę strzelał... Pinokio
- Jak nazywa się para aktorów odtwarzających rolę Barbary i Bogumiła w
serialu "Noce i dnie"?
- Eeee, eeee, yyyy, yyyy (Biiip ! - koniec czasu). Zapomniałem. Ale
teraz już wiem.
- To proszę powiedzieć
- Dalej zapomniałem
- Ile w języku polskim rozróżniamy przypadków w liczbie pojedynczej, a
ile w liczbie mnogiej?
- Tyle samo
Familiada
Podaj rodzaj farby.
- Czerwona!
Wobec braku takowej odpowiedzi na tablicy Strasburger pyta kolejnego
zawodnika:
- Podaj rodzaj farby.
-Zielona!
Sport, w którym biorą udział zwierzęta.
Odp. - Walka jeleni na rykowisku...
Były premier.
Odp. - Rakowiecki
- Podaj rodzaj potwora.
- Kangur!
- Więcej niż jedno zwierze, to...?
- Owca.
- Źle. Pytanie przechodzi na druga rodzinę. Więcej niż jedno zwierze,
to...?
- Lama?
- Co robią koty?
- Skakają
Pytanie: Dokąd rodzice nie zabierają ze sobą dzieci?
Odp.: Do agencji towarzyskiej.
Pytanie: Jaka może byc bańka?
Odp. 1: Mydlana (braaaaawo)
Odp. 2: Bańka na mleko (braaaaawo)
Odp. 3: Bańka wstańka, taka zabawka.
- Miasto na F?
- yyyyyyy.... FLORYDA!
- Nazwa przylądka?
- Przylądek Zdrój.
- Rodzaj kiełbasy?
- Szynka!
Pytanie: - Wymień zwierzę w paski...
Odpowiedź: - Biedronka!
Pytanie: Na czym można siedzieć?(Odpowiedzi na tablicy: na kanapie, na
krześle)
Głowa rodziny: na FOSIE
- Owoc z pestką?
- Truskawka!
- Biblijna para?
- Zeus i Hera!
"Kwiatek" z Va Banque
Kategoria "Pieprz"
- Mówimy tak, kiedy ktoś nie orientuje się, nie zna się w danym
temacie.
- Co to znaczy pieprzyć androny?
Autentyk z innego teleturnieju
Odgadujący musiał być nieźle "stremowany":
- Dokąd jechał słynny pociąg o 15.10?"
- Do Garwolina...
Prowadzący zgłupiał:
- Dlaczego do Garwolina?
- A bo ja tam mieszkam.
:mrgreen:
Rudy kocur z trudem przebijający się przez zaspy, z wysiłkiem odrywając swoją zmrożoną męskość od lodu krzyczy:
- No i ku*wa gdzie? Pytam was - gdzie jest ta pie*dolona wiosna? Co za po*ebany kraj! Gdzie dziewczyny, przebiśniegi, świergolenie skowronków? Choćby ćwierkanie wróbli, choćby krakanie wron - gdzie to ku*wa jest? A odwilż kiedy wreszcie przyjdzie? Śnieg z nieba sypie jakby ich tam w górze po*ebało... Niby ponoć wiosna już jest - łgarstwo i oszustwo na każdym kroku, kuffa...
A ludzie słysząc kocie krzyki uśmiechają się do siebie i mówią łagodnie:
- Słyszysz jak się drze? Wiosna idzie... Kotów nie oszukasz....
:06:
karola1988
28-03-09, 23:31
Jeny, :06: :06: :06:
:25: :25: :25: :27: :27: :27: :27: :27: :27:
Polecam oglądnięcie http://www.youtube.com/watch?v=JdEGxonQmrE
JAKI ZAWÓD TAKI SEX...
DENTYSTA- Szerzej, szerzej, chwileczkę i już po bólu!
FOTOGRAF- Nie ruszać się, proszę o przyjemny wyraz twarzy, skończone.
ZEGARMISTRZ- O, co ja widzę, ktoś tu już przede mną majstrował!
GINEKOLOG- Zajrzę do pani jeszcze.
ANESTEZJOLOG– Na pewno nic nie poczujesz, a po wszystkim cię obudzi.
TYNKARZ– Zaciera tylko jedną ręką.
MURARZ– Cegła na cegłę i dużo zaprawy.
BLACHARZ– Wszystko ma wykute na blachę.
MECHANIK– Umie tylko grzebać w podwoziu.
INFORMATYK– Nie rusza się z miejsca, tylko pracuje joystickiem.
BIZNESMEN– Zrobi dla ciebie wszystko – to tylko kwestia ceny.
KURIER– Dobrze, ale stanowczo za szybko.
FRYZJER– Wytnie Ci ostry numerek.
PEDIATRA– Traktuje cię jak dziecko.
CHIRURG– Rżnie ostro, aż krew się leje.
KAMERZYSTA– Lubi patrzeć.
MALARZ– Macha pędzlem i chlapie wszędzie.
HYDRAULIK– Przepchnie każdą, starą rurę.
ELEKTRYK– Chwilka i po spięciu.
KIEROWCA– Zawsze wybiera tą samą, sprawdzoną trasę.
STOLARZ– Hebluje tylko płaskie deski.
KRAWIEC– Zauważy każdą dziurkę.
NAUCZYCIEL– Po wszystkim wystawi ci ocenę.
PSYCHOLOG– Położy cię na kozetce i chętnie wysłucha.
SAPER– Zwraca uwagę na wszystkie miny.
POETA– Dla niego liczą się przeżycia duchowe.
PILOT– Wszystkie przeleci!
MASAŻYSTA– Wszystko robi rączkami.
LOGOPEDA– Najlepiej operuje językiem.
POLICJANT– Zawsze przygotowany do akcji
ŻOŁNIERZ- Zawsze strzela celnie
SPORTOWIEC– 10 pompek, 4 brzuszki, najważniejsze są cycuszki
DETEKTYW– Zagląda do każdej dziury
GÓRNIK– Działa po ciemku i wali na oślep
NUREK GŁĘBINOWY– Głęboka penetracja to jego specjalność
KUCHARZ– Pieprzy ostro i delektuje się smakiem.
zawody extra :27: :27: :27: :27: :27:
Noc święta. Mąż z żoną w łóżku. Żona słyszy przez sen:
- Kochanie, to wobec tego może seksik?
Żona zaspanym głosem:
- Zmęczona jestem, głowa mnie boli... A i okres lada dzień dostanę...
Mąż:
- Śpij, śpij... Ja nie do ciebie. Przez telefon rozmawiam...
Czterech żołnierzy na papierosku w jednostce. Jeden proponuje, żeby
pójść do dowódcy i poprosić o przepustkę. Przygasili, poszli.
Wchodzi do gabinetu pierwszy i prosi o zgodę na przepustkę. Dowódca mówi:
- Jeśli podsuniesz mi jakiś pomysł racjonalizatorski, to dostaniesz przepustkę.
- Proste! O tam szeregowy Malinowski kosi trawę. Macha kosą w dwie strony, ale kosi tylko w jedą. A jakby mu drugą kosę w drugą stronę przyczepić, to od razu by w dwie strony kosił!
Dostał przepustkę. Wchodzi drugi - tak samo prosi o przepustkę i też słyszy warunek - podać pomysł racjonalizatorski.
- Proste! Tam szeregowy Malinowski trawę kosi. Macha kosą tam i z powrotem, kosi, ale jakby mu jeszcze widły doczepić, to mógłby od razu to siano w kopki składać!
Ten również przepustkę dostał. Wchodzi trzeci, to samo pytanie, ta sama odpowiedź.
- Proste! Tam szeregowy Malinowski kosi trawę i składa siano w kopki. A jakby mu tak taczkę doczepić jeszcze, to i by zbierał od razu!
I ten dostał przepustkę. Wchodzi czwarty. Dialog ten sam.
- Yyyy... nie wiem...
- Wobec tego idź, pomyśl, a jak coś ci przyjdzie racjonalizatorskiego, to przychodź.
Wyszedł wojak, stanął koło drzewa i drapie się w głowę... Nagle podchodzi do niego szeregowy Malinowski z całym dziwacznym ustrojstwem - dwiema połączonymi kosami i doczepionymi widłami oraz z dowiązaną taczką - i uśmiechając się ironicznie mówi:
- Co, na przepustkę chce się iść?
- Taa...
- Kurwa i trzeba pomysł racjonalizatorski wymyślić?
- Taa...
- Tak!? Kurwa! Latarkę mi do łba przymocuj! LATARKĘ!! To i, kurwa, w nocy będę mógł kosić!!
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miała ciągłe kłopoty z
jednym z uczniów. Spytała więc:
- Jasiu, o co ci chodzi?
Jasiu odpowiedział:
- Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej
klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być
w trzeciej klasie!
Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy
Jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi
całą sytuację. Nauczyciel powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor:
- Ile jest 3 x 3?
Jasiu:
- 9.
Dyrektor:
- Ile jest 6 x 6?
Jasiu:
- 36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor uważając, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Dyrektor
spojrzał na Panią Magdę i powiedział:
- Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się. Pani Magda spytała:
- Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
Jasiu, po chwili:
- Nogi.
Pani Magda:
- Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam?
Jasiu:
- Kieszenie.
Pani Magda:
- Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone,
smakowite i zawiera białawy płyn?
Jasiu:
- Kokos.
Pani Magda:
- Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył
powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział:
- Guma do żucia.
Pani Magda:
- Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy, ale zanim zdążył się
odezwać...
Jasiu:
- Podaje dłoń.
Pani Magda:
- Teraz zadam kilka pytań z serii: "Kim jestem?", dobrze?
Jasiu:
- OK.
Pani Magda:
- Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro
wcześniej niż tobie.
Jasiu:
- Namiot.
Pani Magda:
- Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba
zawsze ma mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty. Jasiu:
- Obrączka ślubna.
Pani Magda:
- Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie
dmuchasz, czujesz się dobrze.
Jasiu:
- Nos.
Pani Magda:
- Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
Jasiu:
- Strzała.
Dyrektor odetchnął z ulgą:
- Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć
pytań źle odpowiedziałem!
Tatuś rekin uczy synka rekinka polowania na ludzi.
- A wiec synku jak widzisz człowieka pływającego na powierzchni,
podpływasz blisko powierzchni tak aby Ci wystawała pletwa
grzbietowa i zataczasz kolko wokół ofiary, ale takie dość duże.
Zanurzasz się, chwilkę odczekujesz wypływasz tak by Ci pletwę
grzbietowa było widać i zataczasz kolejne kolko, tym razem trochę
mniejsze. Czekasz chwilkę w zanurzeniu i ponownie zataczasz trzecie
kolko, trochę mniejsze niż wcześniej. I jak już to zrobisz możesz
zaatakować z zanurzenia i połknąć ofiarę.
- Tatusiu tatusiu a czy nie można tak od razu z zanurzenia podpłynąć
i połknąć człowieka?
- Można synu, jak lubisz jeść z gów.em to można...
:wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink:
W 40 rocznice ślubu małżeństwo kłóci się zażarcie. Mąż wrzeszczy:
- Kiedy umrzesz, postawie ci nagrobek z napisem Tu leży moja Żona zimna jak zawsze
- W porządku - odpowiada Żona. - A kiedy ty umrzesz, ja ci postawie nagrobek z napisem Tu leży mój mąż. Nareszcie sztywny
Góral wraca z dwuletniej służby w wojsku. Żona Jagna ciągnie go zaraz do sypialni. On sprzeciwia się i wyprowadza ją na spacer.
- Widzisz Jagna to piękne błękitne niebo?
- No widzę! Hoć do sypialni.
- A widzisz te piękne wzgórza?
- Widzę, no choć już!
- A widzisz te piękne łąki?
- No widzę, widzę! No choć do...
- No to patrz i patrz, bo teraz będziesz przez miesiąc ino sufit oglądała.
Czy to prawda baco, że tutejsi ludzie nie lubią przybyszów z nizin? - pyta turysta górala.
- A bo ja to wiem... Widzicie panocku ten cmentaż?
- Widzę...
- Tu leżą ci, co przyszli na zabawę bez zaproszenia
Lekcja poglądowa w szkole podstawowej. Pani wychowawczyni pyta dzieci jakie znają nowości farmaceutyczne ostatnich miesięcy.
Oczywiście Jasio jako pierwszy podnosi rączkę i krzyczy:
- Ja, ja.
Pani pyta:
- Jasiu powiedz nam jakie znasz najnowsze lekarstwa.
- Viagra, proszę pani.
Zaskoczona pani, nie wiedząc co powiedzieć upewnia się czy aby dobrze usłyszała. Jaś potwierdza, pani pyta dalej:
- A na co Jasiu Twoim zdaniem ta Viagra jest?
- Na sraczkę proszę Pani - odpowiada Jaś.
- Jak to Jasiu na sraczkę - jesteś pewien? - pyta zaskoczona pani.
- Tak proszę Pani. Co wieczór moja mama mówi do taty:
Zażyj Viagrę może ci to gówno stwardnieje.
Po długiej upojnej nocy on zauważył na jej stoliku przy nocnej lampce zdjęcie faceta.Zaczął się niepokoić:
-Czy to jest twój mąż?-nerwowo zapytał.
-Nie głuptasie- odpowiedziała przytulając się do niego.
-Czy to twój chłopak?-kontynuował.
-Nie no coś ty-odpowiedziała
-Czy to twój ojciec lub brat?-pytał.
-Nie nie nie-odpowiedziała delikatnie gryząc go w ucho.
-A więc kto to jest?-nalegał
-To ja przed zabiegiem chirurgicznym.
Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych:
- Cze córeczko, co słychać?
- Zostałam prostytutka
- Co Jak mogłaś? Ty szmat*, Ty kur**..
- Ależ tato! Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia opłacone już do końca.
Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje,
a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam na nie jacht - już tam czeka na Was...
- Czekaj, czekaj... to mówisz, ze kim zostałaś?
- Prostytutką
- Aaa, przepraszam. A ja zrozumiałem, że protestantką.
Jasiu miał na śniadanie kaszę mannę, ale nie chciał jej jeść. Zdenerwowana mama mówi do taty:
- Zrób coś, żeby on jadł tę mannę.
- Coś wymyślę.
Wieczorem mama położyła się już spać, a tata zawołał Jasia do pokoju:
- Jasiu, musimy pogadać.
- Dobrze tato - odpowiedział Jaś.
- Jak nie będziesz jadł kaszy manny, to Ci pisiorek nie urośnie. Tylko nie mów mamie, że Ci to powiedziałem.
Następnego ranka Jasio wcina kaszę mannę, aż jej zabrakło.
Mama się pyta taty:
- Co Ty mu powiedziałeś?
- Tajemnica.
Mama pyta się Jasia:
- Co Ci ten burak powiedział?
- Nie powiem.
- Dam ci 5 zł.
I Jasiu powiedział to, co mu tata nagadał - że mu pisiorek nie urośnie.
Tata wraca z pracy do domu, a mama go wałkiem po głowie.
- Za co?
- Za to, że jak byłeś mały, to nie jadłeś kaszy manny!
Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców. Każdego
wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i
wspominał swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie.
Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji
Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
- Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
- O czym?
- O seksie.
- Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał
przyłożony pistolet do głowy!
- Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż
w ręce.
I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i
wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki. Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie.
Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo)
poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kącie
ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
- Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja
nie mam?!
- Parkinsona...
Żona wchodzi do łazienki w chwili kiedy mąż onanizuje się pod prysznicem...
- Co ty robisz? pyta z oburzeniem
- To jest moje ciało i będę je mył tak szybko jak mi się podoba !!!!
Siedzi facet w knajpie przy stoliku i nagle zauważa przy barze piękną kobietę.
- To kobieta moich marzeń - stwierdził. Tylko czemu do cholery jestem taki nieśmiały, tak mi wstyd podejść...
Nagle kobieta wstaje i wychodzi.
- O nie, straciłem jedyną szansę poznania kobiety moich marzeń, co za pech, czemu ja jestem taki nieśmiały, nigdy sobie tego nie wybaczę - wkurza się na siebie facet.
Po około 10 minutach kobieta wraca, siada przy barze, nawet przez chwilkę na niego spojrzała...
- No teraz to już muszę do niej podejść, muszę - zdecydował facet - tylko czemu jestem taki nieśmiały... no nic, idę.
Podchodzi do kobiety i zagaduje:
- Hej,......, srałaś?
tysia85, super !!! :grin:
Matka bierze swoją nastoletnią córkę na rozmowę:
- Wiesz, córeczko, jesteś już duża i niedługo zaczną się za tobą uganiać chłopcy. Gdyby jakiś złapał cię za piersi, powiedz "don't". Rozumiesz?
- Tak.
- Gdyby zjechał niżej powiedz stanowczo "stop".
- Dobrze mamo.
Mija czas, córka wraca z brzuchem:
- Jak to się stało, przecież dałam ci instrukcje! Powiedziałaś "don't", gdy złapał cię za piersi? - bulwersuje się matka.
- Tak!
- A czy powiedziałaś "stop", gdy zszedł niżej?
- Tak.
- Więc jak to się stało?!
- Gdy zrobił naraz jedno i drugie, odpowiedziałam "dont stop".
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Generał na apelu mówi do żołnierzy:
- Żołnierze - pamiętajcie - wódka zabija!
A oni mu na to:
- My się, panie Generale, śmierci nie boimy!
-------------------------------------------------------------------------------------------------
- Tygrys napadl na tesciowa, co robic?!
- Sam napadl, to niech sie sam broni.
malgorzatkar
31-03-09, 09:23
Jasio dostał od cioci z zagranicy niezwykły upominek - aparat do wykrywania kłamstw. Nazajutrz wraca ze szkoły i od progu woła:
- Dostałem piątkę z matmy!
Aparat:
- Piiip!
Mama strofuje synka:
- Nie kłam! Bierz przykład że mnie. Gdy chodziłam do szkoły, miałam same piątki!
Aparat:
- Piiip!
Ojciec dodaje:
- Bo wy macie teraz za dobrze i nie chce się wam uczyć. Gdy ja chodziłem do szkoły...
Aparat:
- Piiip!
Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
- Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam wspaniale.
- Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
- To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką.
- Niech i tak będzie.
Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
- To ta ruda pośrodku.
- Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
- Strasznie mnie irytuje i już mi się nie podoba...
monika3554
01-04-09, 11:03
A widziałyście to:
http://obczaj.net/pl/268226/
Masakra czego to ludzie nie wymyślą :razz:
:27: A HAHAHAHAHAHAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
supersluby.pl
01-04-09, 11:55
Jasio dostał od cioci z zagranicy niezwykły upominek - aparat do wykrywania kłamstw. Nazajutrz wraca ze szkoły i od progu woła:
- Dostałem piątkę z matmy!
Aparat:
- Piiip!
Mama strofuje synka:
- Nie kłam! Bierz przykład że mnie. Gdy chodziłam do szkoły, miałam same piątki!
Aparat:
- Piiip!
Ojciec dodaje:
- Bo wy macie teraz za dobrze i nie chce się wam uczyć. Gdy ja chodziłem do szkoły...
Aparat:
- Piiip!
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA AA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!
:27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27:
magdallena85
01-04-09, 11:56
Jejciu kto to wszystko wymysla, chyba nie ma nic glupszego do roboty
Idealna obsługa sklepu
Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Ma Pani rękawiczki męskie?
- A jakie? Skórkowe czy wełniane?
- Skórkowe.
- To proszę przejść obok.
Facet przeszedł. Pyta:
- Ma Pani rękawiczki męskie, skórkowe?
- A jaki kolor?
- Czarne
- Aaaaaa... czarne... To na stoisku obok.
Facet znów przeszedł obok i pyta:
- Ma Pani rękawiczki męskie, skórkowe i czarne?
- A ocieplane czy nie?
- No tak lekko ocieplane.
- Oj, to proszę Pana na stoisko obok, do koleżanki.
Facet przeszedł obok trochę wnerwiony. Pyta:
- Ma Pani rękawiczki męskie, skórkowe, czarne i lekko ocieplane?
- A gładkie czy z wzorkiem?
- Pani! Ja chcę rękawiczki kupić! Co mnie tak ciągle odsyłacie gdzie indziej?!
- Proszę się nie denerwować, my to robimy dla klienta, żeby kupił to co chce.
W tym momencie otwierają się z hukiem drzwi i włazi facet niosący w rękach miskę klozetową wraz z wiszącymi kawałkami płytek z posadzki i wrzeszczy:
- Taki mam kibel, takie kafelki, taki dywanik! Sprzedajcie mi do cholery papier toaletowy!!!
magdallena85
02-04-09, 13:47
tysia85, niezle :mrgreen:
joannadarc85
05-04-09, 18:31
ojej ale się ubawiłam tyle tego sie naczytałam że jej po tym urlopie... nazbierało się tego wszystkiego.... hehehe dobre te kawały...
Barman urządził zawody w tym kto rozpozna najlepiej swój rodzimy trunek. Pierwszy pije Anglik i mówi:
- To jest piwo, a mianowicie Dog**.
Drugi pije Francuz i mówi:
- To jest wino, a nazywa się Szato i pochodzi z południowego stoku góry.
Trzeci pije Polak, przechyla kieliszek i mówi:
- Żytnia...
Przerywa mu barman:
- Nie, nie to jest bimber.
Na to Polak:
- Nie, nie, ja podaję adres: Żytnia 14, mieszkania 8.,.
Zagorzała wojowniczka o ekologię, zatrzymuje wychodzącą z hotelu prostytutkę, która nonszalancko paraduje w futrze z norek;
- Wiesz ile biednych zwierzaków musiało zginąć, żebyś mogła w tym futrze chodzić?!
Na to słyszy;
- A wiesz z iloma zwierzakami musiałam się przespać, żeby to futro mieć?!.,.
zielonooka
07-04-09, 15:19
"Kowalski, nie dość, że śpicie na zebraniu, to jeszcze pierdzicie!"
ŚWIETNE !!!! :27: :27: :27:
Stary rekin uczy synka jedzenia:
-Widzisz człowieka w wodzie to podpływasz, wystawiasz płetwę
grzbietową,
okrążasz go raz. Potem okrążasz go drugi raz, potem trzeci. Na koniec
okrążasz go czwarty raz i możesz go zjeść.
-Tato! A nie można od razu?
-Skoro wolisz z g**nem....
Facet wraca z delegacji i znajduje żonę w łóżku z jakimś typem.
Bez słowa wychodzi z domu na placyk przed blokiem.
Siada na ławce z ciężkimi myślami:
"Ależ k**wa z niej, przecież wysłałem jej sms-a, ze wrócę wcześniej".
Posiedział, wypalił kilka papierosów, twarz mu trochę pojaśniała...
"z drugiej strony, może to jednak nie k**wa, może zwyczajnie sms-a nie dostała..."
Jesteście niezawodne w poprawianiu humoru :D
malgorzatkar
07-04-09, 23:17
Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka.
- Nic na tej ziemi nie rośnie?
- A no nic - wzdycha Antek.
- A jakby tak zasiać kukurydzę?
- Aaa... jakby zasiać, to by urosła.
JAK UPRAWIAJĄ SEKS:
BANKIER - na raty
ALPINISTA - zawsze na górze
INŻYNIER - zgodnie z planem
LISTONOSZ - dochodzi szybko
POLITYK - kończy na obietnicach
DENTYSTA - wiadomo - zawsze oralnie
ŚMIECIARZ - dochodzi raz w tygodniu
POLICJANT - twarda pałka z kajdankami
SZACHISTA - bije konia nawet przy królowej
DETEKTYW - tylko w ciemnościach i incognito
DŻOKEJ - galopuje ostro i zawsze chce być pierwszy
PIŁKARZ - jak nie faul to spalony i nigdy nie może trafić
DOSTAWCA PIZZY - jak nie dojedzie w 5min to zimny
NUREK - ma wielkie ciśnienie, zwłaszcza gdy jest głęboko
GOLFISTA - małe piłeczki, a upiera się żeby zaliczyć 18 dziurek
MUZYK - ma niezwykle sprawne palce, ale potrzebuje dyrygenta
PRACOWNIK BIURA PODRÓŻY - nigdy nie może znaleść właściwego miejsca
DEALER SAMOCHODOWY - nie ważne gdzie i komu, aby tylko wepchnąć ten swój złom
czekoladka
08-04-09, 08:43
super :27:
Cytat roku:
Biatlonistka Małgorzata Ruchała: "Na pewno po ślubie nie będę
nosiła podwójnego nazwiska, bo mój narzeczony nazywa się Piotr Bosko"
mimi odjazd suuuuuper :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27:
mmargoo, czytałam to gdzieś kiedys :13:
Niezła kombinajca nazwisk..... :12:
W Nowym Jorku otwarto nowy sklep, gdzie kobiety mogą wybrać i kupić męża.
Przy wejściu jest wywieszona instrukcja korzystania ze sklepu:
- możesz wejść do sklepu tylko jeden raz,
- jest 6 pięter, a cechy charakterystyczne mężczyzn zwiększają sie z każdym piętrem,
- możesz wybrać jakiekolwiek mężczyznę na piętrze lub iść piętro wyżej,
- jak wejdziesz wyżej nie możesz juz sie cofnąć.
Pewna kobieta decyduje sie wejść do sklepu żeby znaleźć tego jedynego.
Na pierwszym piętrze wywieszka mówi: Ci mężczyźni mają pracę.
Kobieta decyduje się wejść wyżej.
Na drugim piętrze jest napis: Ci mężczyźni mają pracę i kochają dzieci.
Kobieta znów postanawia wyjść wyżej.
Na trzecim piętrze jest napisane: Ci mężczyźni mają pracę, kochają dzieci, i są bardzo przystojni.
Wow, myśli kobieta, ale postanawia wejść wyżej.
Na czwartym piętrze wywieszka mówi: Ci mężczyźni mają pracę, kochają dzieci, są bardzo przystojni i pomagają w pracach domowych.
Niesamowite, pomyślała kobieta, z ciężkim sercem odrzuca taka ofertę i postanawia wejść na wyższe piętro.
Na piątym piętrze jest napis: Ci mężczyźni mają pracę, kochają dzieci, są bardzo przystojni, pomagają w pracach domowych i są romantyczni.
Kobietę kusi żeby zostać na tym piętrze, ale decyduje sie wejść na ostatnie piętro szóstete piętro:
Jesteś na tym piętrze odwiedzająca numer 31 456 012, tutaj nie ma mężczyzn, to piętro istnieje tylko żeby pokazać ze kobiecie nigdy nie dogodzisz.
Dziękujemy za odwiedziny w naszym sklepie.
Naprzeciwko tego sklepu został otwarty Sklep "żon". Na pierwszym piętrze są kobiety, które kochają sex. Na drugim piętrze są kobiety, które kochają sex i są bogate.
Pietra od trzeciego do szóstego NIGDY NIE BYŁY ODWIEDZONE.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozmawia babka z dziadkiem:
- Ty dziadek dziś jest nasza 80 rocznica ślubu ,może byśmy trochę zaszaleli w łóżku. Dziadek na to:
- Dobrze babka idź się ogarnij, a ja łóżko pościelę. Babka poszła do łazienki podmyła się i tak patrzy na swoją osiwiałą muszelkę i myśli:
- A wezmę ją zafarbuję na czarno, będzie ładna jak kiedyś. Zafarbowała i poszła do łóżka. Kolej na dziadka. Poszedł do łazienki, podmył się i tak patrzy na swoją fujarkę i myśli:
- Babka jest ślepa, moja fujarka już nie jest taka jak kiedyś, więc wezmę dwie kredki i nitką zwiąże fujarkę ,będzie sztywniejsza ,babka nie zobaczy. Zrobił wszystko i poszedł do łóżka. W łóżku dziadek dobiera się do babki rozbiera ją i patrzy, nie wierzy i mówi:
- Babka, po kim ta żałoba na twojej muszelce?
Na to babka:
- A po tym klejnocie, co żeś go na noszach wniósł.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jedzie super laska super nowiutkim Lamborgini. Nagle patrzy , na drodze stoi zakonnica.
-Może siostrę podwieść?
-Oh dziękuję, tu niedaleko jest zakon.
No i jadą. Siostra tak patrzy na super laskę i pyta:
-Ładną ma pani sukienkę...
-To od kochanka!- odpowiada laska.
-Ładne ma pani auto...
-To od drugiego kochanka!
-A ta biżuteria? ładna i droga....
-To od trzeciego kochanka!-odpowiada super laska.
Auto podjechało pod klasztor, siostra wysiadła i poszła do siebie.
Wieczorem siedzi w swojej celi i się modli.
Nagla słychać "puk, puk, puk" w drzwi.
-Kto tam?-pyta siostra.
-To ja, ksiądz Henryk.
-Niech sobie ksiądz Henryk te pralinki w d...ę wsadzi!-odpowiada siostra
----------------------------------------------------------------------------------------------
> Wpada facet nago do pracy, w ręce tylko aktówka. Jego szef: - Co pan?!
> Facet opowiada: - Byłem wczoraj na imprezie, nagle zgasło światło i padło
> hasło: "Panowie, ściągamy krawaty!". Zaświecili światło, panowie stoją
> bez krawatów.
> Znowu zgasło światło, pada hasło: "Panie, ściągamy bluzeczki!". ?wieci
> się światło - panie bez bluzeczek. Znowu zgasło światło: "Panowie, do
> naga!". ?wiatło się świeci - panowie stoją nago. Znowu światło gaśnie:
> "Panie, do naga!".
> Zapalają się światła - panie nagie. Ponownie gasną światła: "Panowie, do
> roboty!".To ja za aktówkę i jestem!
---------------------------------------------------------------------------------------------
Warszawa, korek na Jerozolimskich, do jednego kierowcy odzywa się drugi:
- słuchaj, porwali prezydenta Kaczyńskiego, żądają 100 000 000 złotych,
bo inaczej obleją go benzyną i podpalą, robimy właśnie zbiórkę...
- Tak? A po ile dają inni kierowcy?
- No tak po 2 - 3 litry...
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Spotykają się dwaj faceci w drodze do raju. Jeden pyta drugiego:
-Na co umarłeś?
-Z zimna. Niska temeratura i organizm nie wytrzymał, a Ty?
-Z zaskoczenia. wchodzę do domu a moja żona leży w łóżku nago. To szukam kochanka w szafie, pod łóżkiem, na balkonie i nikogo nie znalazłem. Tak się zdziwiłem że umarłem.
-Jak byś wtedy zajrzał do lodówki to obaj byśmy żyli :D
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozmawia babka z dziadkiem:
- Ty dziadek dziś jest nasza 80 rocznica ślubu ,może byśmy trochę zaszaleli w łóżku. Dziadek na to:
- Dobrze babka idź się ogarnij, a ja łóżko pościelę. Babka poszła do łazienki podmyła się i tak patrzy na swoją osiwiałą muszelkę i myśli:
- A wezmę ją zafarbuję na czarno, będzie ładna jak kiedyś. Zafarbowała i poszła do łóżka. Kolej na dziadka. Poszedł do łazienki, podmył się i tak patrzy na swoją fujarkę i myśli:
- Babka jest ślepa, moja fujarka już nie jest taka jak kiedyś, więc wezmę dwie kredki i nitką zwiąże fujarkę ,będzie sztywniejsza ,babka nie zobaczy. Zrobił wszystko i poszedł do łóżka. W łóżku dziadek dobiera się do babki rozbiera ją i patrzy, nie wierzy i mówi:
- Babka, po kim ta żałoba na twojej muszelce?
Na to babka:
- A po tym klejnocie, co żeś go na noszach wniósł.
mimi - poplułam i popłakałam sie ze smiechu
czekoladka
09-04-09, 08:45
Rozmawia babka z dziadkiem:
- Ty dziadek dziś jest nasza 80 rocznica ślubu ,może byśmy trochę zaszaleli w łóżku. Dziadek na to:
- Dobrze babka idź się ogarnij, a ja łóżko pościelę. Babka poszła do łazienki podmyła się i tak patrzy na swoją osiwiałą muszelkę i myśli:
- A wezmę ją zafarbuję na czarno, będzie ładna jak kiedyś. Zafarbowała i poszła do łóżka. Kolej na dziadka. Poszedł do łazienki, podmył się i tak patrzy na swoją fujarkę i myśli:
- Babka jest ślepa, moja fujarka już nie jest taka jak kiedyś, więc wezmę dwie kredki i nitką zwiąże fujarkę ,będzie sztywniejsza ,babka nie zobaczy. Zrobił wszystko i poszedł do łóżka. W łóżku dziadek dobiera się do babki rozbiera ją i patrzy, nie wierzy i mówi:
- Babka, po kim ta żałoba na twojej muszelce?
Na to babka:
- A po tym klejnocie, co żeś go na noszach wniósł.
mimi - poplułam i popłakałam sie ze smiechu
faktycznie świetne:) uśmiałam się do łez:)
magdallena85
09-04-09, 08:48
:27: :27: :27:
:27: :27: :27: :27: :27: :33: :33: :25: :25:
od razu poprawia humor, super dowcip :grin: :grin: :grin: :grin: :grin:
Przychodzi Maniuś do domu:
-Mamo, żenię się!
- Jak ona ma na imię?
- Roman.
- Maniuś, Roman to przecież chłopiec!
- Cholera, żeście się wszyscy uparli - w przyszłym tygodniu Romuś kończy
czterdzieści lat, a wszyscy w kółko chłopiec i chłopiec...!
W dyskotece rozmawiają dwie osoby:
• Wspaniale tańczysz.
• Ty też.
• Wspaniale obejmujesz.
• Ty też.
• Wspaniale całujesz.
• Ty też.
• Mam na imię Darek.
• O Boże ! Ja też.
Misiu z Zajączkiem złapali złotą rybkę i of coz rybka do ze nich starym tekstem, że 3 życzenia i w ogóle, tylko wypuśćcie ją. Na to Misiu:
• Chciałbym żeby w naszym lesie były same niedźwiedzice tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk•bzyk i w lesie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
Teraz kolej Zajączka:
• A ja chciałbym motorek.
Miś na niego gały wywalił, rybka mało orła nie wywinęła, ale cóż. Myk•bzyk i Zajączek już ma motorek. Misiu podjarany, ciągnie dalej:
• Ja to bym chciał, żeby w całej Polsce były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk•bzyk i w Polsce same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia.
Zajączek skromnie poprosił o kask. Myk•bzyk Zajączek w kasku. Misiu podjarany wali:
• Rybka, ja to bym chciał, żeby na całym świecie były same niedźwiedzice, tylko ja sam jeden niedźwiedź.
Rybka myk•bzyk i na całym świecie same niedźwiedzice i żadnego samca prócz Misia. Misiu cały happy i napalony jak buhaj po urlopie, leje z Zajączka. Zajączek wsiadając na motorek, rzuca na odchodnym:
• A ja bym chciał, żeby Misiu był pedałem.
?ołnierz na froncie otrzymał list od swojej dziewczyny:
Drogi Rysiu,
Nie mogę dalej ciągnąć naszego związku. Odległość między nami
jest zbyt duża. Muszę przyznać, że zdradziłam Cię dwukrotnie,
ponieważ nie było Cię i to nie jest sprawiedliwe.
Wybacz. Proszę, odeślij mi zdjęcie, które ode mnie dostałeś.
Całuski,
Beata.
?ołnierza to zabolało, dlatego poprosił kumpli o wszelkie zdjęcia
ich obecnych lub byłych dziewczyn. Zatem do koperty ze zdjęciem
Beaty dorzucił zdjęcia innych ładnych dziewczyn, jakie dostał od kolegów.
W zestawie pojawiło się 57 zdjęć wraz z listem:
Droga Beatko,
Przepraszam, ale ni cholery nie pamiętam, kim jesteś.
Proszę, wybierz swoje zdjęcie z tej kupki i odeślij całą resztę.
Trzymaj się,
Rysiek
?ołnierz na froncie otrzymał list od swojej dziewczyny:
Drogi Rysiu,
Nie mogę dalej ciągnąć naszego związku. Odległość między nami
jest zbyt duża. Muszę przyznać, że zdradziłam Cię dwukrotnie,
ponieważ nie było Cię i to nie jest sprawiedliwe.
Wybacz. Proszę, odeślij mi zdjęcie, które ode mnie dostałeś.
Całuski,
Beata.
?ołnierza to zabolało, dlatego poprosił kumpli o wszelkie zdjęcia
ich obecnych lub byłych dziewczyn. Zatem do koperty ze zdjęciem
Beaty dorzucił zdjęcia innych ładnych dziewczyn, jakie dostał od kolegów.
W zestawie pojawiło się 57 zdjęć wraz z listem:
Droga Beatko,
Przepraszam, ale ni cholery nie pamiętam, kim jesteś.
Proszę, wybierz swoje zdjęcie z tej kupki i odeślij całą resztę.
Trzymaj się,
Rysiek
po prostu super :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin: :grin:
czekoladka
09-04-09, 09:35
zwłaszcza to ostatnie jest świetne:) niezła zemsta hihihi:) i naprawde poprawia humorek;D
magdallena85
09-04-09, 09:56
?ołnierz na froncie otrzymał list od swojej dziewczyny:
Drogi Rysiu,
Nie mogę dalej ciągnąć naszego związku. Odległość między nami
jest zbyt duża. Muszę przyznać, że zdradziłam Cię dwukrotnie,
ponieważ nie było Cię i to nie jest sprawiedliwe.
Wybacz. Proszę, odeślij mi zdjęcie, które ode mnie dostałeś.
Całuski,
Beata.
?ołnierza to zabolało, dlatego poprosił kumpli o wszelkie zdjęcia
ich obecnych lub byłych dziewczyn. Zatem do koperty ze zdjęciem
Beaty dorzucił zdjęcia innych ładnych dziewczyn, jakie dostał od kolegów.
W zestawie pojawiło się 57 zdjęć wraz z listem:
Droga Beatko,
Przepraszam, ale ni cholery nie pamiętam, kim jesteś.
Proszę, wybierz swoje zdjęcie z tej kupki i odeślij całą resztę.
Trzymaj się,
Rysiek
dobre dobre :lol: :lol:
Uszczęśliwienie kobiety jest bardzo proste, podaję zasady...
A. Należy tylko być:
1. przyjacielem
2. partnerem
3. kochankiem
4. bratem
5. ojcem
6. nauczycielem
7. wychowawcą
8. spowiednikiem
9. powiernikiem
10. kucharzem
11. mechanikiem
12. monterem
13. elektrykiem
14. szoferem
15. tragarzem
16. sprzątaczką
17. stewardem
18. hydraulikiem
19. stolarzem
20. modelem
21. architektem wnętrz
22. seksuologiem
23. psychologiem
24. psychiatrą
25. psychoterapeutą.
B. Ważne też są inne cechy. Należy być:
1. sympatycznym
2. wysportowanym ale
3. inteligentnym ale
4. silnym
5. kulturalnym ale
6. twardym ale
7. łagodnym
8. czułym ale
9. zdecydowanym ale
10. romantycznym ale
11. męskim
12. dowcipnym i
13. wesołym ale
14. poważnym i
15. dystyngowanym
16. odważnym ale
17. misiem ale
18. energicznym
19. zapobiegawczym
20. kreatywnym
21. pomysłowym
22. zdolnym ale
23. skromnym i
24. wyrozumiałym
25. eleganckim ale
26. stanowczym
27. ciepłym ale
28. zimnym ale
29. namiętnym
30. tolerancyjnym ale
31. zasadniczym i
32. honorowym i
33. szlachetnym ale
34. praktycznym i
35. pragmatycznym
36. praworządnym ale
37. gotowym zrobić dla niej wszystko [np. skok na bank] czyli
38. zdesperowanym [z miłości] ale
39. opanowanym
40. szarmanckim ale
41. stałym i
42. wiernym
43. uważnym ale
44. rozmarzonym ale
45. ambitnym
46. godnym zaufania i
47. szacunku
48. gotowym do poświęceń i, przede wszystkim,
49. wypłacalnym.
C. Jednocześnie musi mężczyzna uważać na to, aby:
a) nie był zazdrosny, a jednak zainteresowany
b) dobrze rozumiał się ze swoją rodziną, nie poświęcał jej jednak więcej
czasu niż danej kobiecie
c) pozostawił kobiecie swobodę, ale okazywał troskę i zainteresowanie
gdzie była i co robiła
d) ubierał się w garnitur, ale był gotów przenosić ją na rękach przez
błoto po kolana i wchodzić do domu przez balkon, gdy ona zapomni kluczy,
lub gonić, dogonić i pobić złodzieja, który wyrwał jej torebkę, w której
przecież miała tak niezbędne do życia lusterko i szminkę.
D. Ważne jest aby nie zapominać jej:
1. urodzin
2. imienin
3. daty ślubu
4. daty pierwszego pocałunku
5. okresu
6. wizyty u stomatologa
7. rocznic
8. urodzin jej najlepszej przyjaciółki i ulubionej cioci.
Niestety, nawet najbardziej doskonałe wykonanie powyższych zaleceń nie
gwarantuje pełnego sukcesu. Kobieta mogłaby się bowiem czuć zmęczona
obecnością w jej życiu idealnego mężczyzny oraz poczuć się zdominowaną
przez niego i uciec z pierwszym lepszym menelem z gitarą, którego
napotka.
A teraz druga strona medalu. Uszczęśliwić mężczyznę jest zadaniem daleko
trudniejszym, ponieważ mężczyzna potrzebuje:
1. seksu i
2. jedzenia
Większość kobiet jest oczywiście tak wygórowanymi męskimi potrzebami
mocno przeciążona. Zaspokojenie tych potrzeb przerasta siły naszych pań.
Wniosek :
Harmonijne współżycie można łatwo osiągnąć, pod warunkiem, że mężczyźni
wreszcie zrozumieją, iż muszą nieco ograniczyć swoje zapędy i pohamować
swoją roszczeniową postawę! :razz:
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
CO BY SIĘ STAŁO, GDYBY MĘŻCZYŹNI RZĄDZILI ŚWIATEM?...
* święto kobiet 8 marca zostałoby przeniesione na 29.02 (raz na cztery lata)
* krawata można nie wiązać, rozporka nie zapinać
* operacja powiększenia piersi byłaby refundowana przez kasy chorych
* wszystkie kobiety miałyby to samo imię - dla uproszczenia
* wszystkie kobiety miałyby alergie na złoto, futra i drogie kamienie
* w pracy chłopak który najlepiej gra w Quake automatycznie byłby wybierany na kierownika
* każdy telefon przerywałby połączenie po 30 sekundach rozmowy
* uważne wpatrywanie się w kobiecy biust na pierwszej randce byłby odbierany jako miłosne wyznanie
* za jazdę lewym pasem 60 km/h rozstrzeliwałoby na miejscu
* przewracanie kopniakiem stolika z szachami warcabami lub grę monopol automatycznie oznaczałoby zwycięstwo
* na początku każdego wydania wiadomości prowadzący opowiadałby najnowsze sprośne kawały
* wynalezionoby skarpetki które by istniały tylko w parach. Pozostawione w rożnych miejscach podpełzałyby energicznie do siebie
* bikini byłoby najlepszym ubraniem bizneswomen. I nie bizneswomen tez ...
* kobiety miałyby okres raz do roku. Podczas otwarcia sezonu na ryby..
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
karola1988
15-04-09, 18:41
http://www.humor.simset.net/download.php?cmd=click&id=319
joannadarc85
15-04-09, 21:10
kurczę niezła ta babeczka ;)
A mi sie podoba to z rzadzeniem swiatem :D Usmialam sie :lol: A moj ciagle przytakiwal jak mu czytalam :lol:
magdallena85
16-04-09, 19:28
babeczka pierwsza klasa. :lol:
A mi sie podoba to z rzadzeniem swiatem :D Usmialam sie :lol: A moj ciagle przytakiwal jak mu czytalam :lol:
Miałam dokładnie to samo
Mi niestety filmik nie działa, ale cała reszta pierwsza klasa :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Kumple rozmawiają pod budką z piwem o kasie, a raczej o jej braku:
- A taki jeden mój znajomy - nawija smętnie jeden - to wygrał kiedyś miliona w Lotka...
- I co on z taką kasą zrobił? - pyta drugi z błyskiem w oku
- Połowę wydał na dziwki, wódę i balety...
- A drugą połowę? - interesuje się inny
- Ach, drugą połowę to jakoś bezsensownie przepie*dolił...
---------OooO---------
Zabawa dla mężczyzn z poczuciem humoru:
Podejść do ładnej dziewczyny i powiedzieć:
- Ma pani plamkę na swoim najpiękniejszym miejscu...
-... a potem obserwować, gdzie będzie szukać.
Panna_Asiulka
17-04-09, 01:17
Pewna londynska firma zamiescila w prasie ogloszenie o prace. Odpowiedzialy na nie trzy osoby: Niemiec, Francuz i Hindus. Komisja przeprowadzajaca rozmowe kwalifikacyjna chcac sprawdzic poziom znajomosci jezyka angielskiego u kandydatow, polecila, aby kazdy z nich ulozyl zdanie, ktore zawierac bedzie trzy slowa: green, pink i yellow.
Na pierwszy ogien poszedl Niemiec:
- When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will be wonderful, pink day.
Jako drugi byl Francuz:
- When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt.
Na koniec Hindus:
- When come back home I hear the telephone green green, so I pink up the phone and say: Yellow!
magdallena85
18-04-09, 09:51
:25:
http://img529.imageshack.us/img529/9144/111cgx.jpg (http://img529.imageshack.us/my.php?image=111cgx.jpg)
http://img529.imageshack.us/img529/9149/22222e.jpg (http://img529.imageshack.us/my.php?image=22222e.jpg)
Blackadder
20-04-09, 21:06
mimi Rozkoszne te zwierzaczki :grin:
http://www.youtube.com/watch?v=BNQLmHKlmiE - nic dodać nic ująć :lol:
http://img212.imageshack.us/img212/9262/uklad226.jpg (http://img212.imageshack.us/my.php?image=uklad226.jpg)
karola1988
22-04-09, 01:05
Pijany facet po piątym piwie wychodzi do toalety. Jakieś 2 minuty po tym knajpą wstrząsa mrożący krew w żyłach krzyk dobywający się z kibelka. Za jakieś pieć minut znowu. W końcu barman nie wytrzymał i idzie sprawdzić, patrzy, siedzi tam ten facet, więc pyta go:
- Czemu się pan tak drze?
A facet:
- Panie, usiadłem na kibelku, zrobiłem, co trzeba, spuszczam wodę... i jak mnie coś nie ściśnie za jaja! Za chwilę znowu - ciagnę tę wajchę - i jak mnie nie ściśnie!
- Bo to nie kibel, idioto, tylko wiadro od mopa...
Sprzeczka małżeńska. Żona do męża rozkazującym tonem:
- Natychmiast wychodź spod tego stołu!
- Nie wyjdę!
- Mówię ci wyłaź!
- Nie wyjdę!
- Wyłaź, ty tchórzu!
- Nie wyjdę! Chłop musi mieć swoje zdanie!
Mąż do zony:
- Słuchaj! Jak nie będziesz jęczała podczas seksu, to słowo daję - rozwiodę
się z Tobą!
Żona wzięła to sobie do serca, ale na wszelki wypadek przy następnym stosunku pyta męża:
- Już mam jęczeć?
- Nie teraz. Powiem Ci kiedy i wtedy zacznij - tylko głośno.
Za jakiś czas mąż prawie w ekstazie:
- Teraz jęcz, teraz!!!
Żona:
- Olaboga!!!! Dzieci butów nie mają na zimę, ja w starej sukience chodzę, cukier podrożał...
Trzej Polacy wrócili z Ameryki po kilku miesiącach pracy. Przed spotkaniem z żonami postanowili iść do lekarza przebadać się, bo to nigdy nie wiadomo co człowiek złapie na obczyźnie. Wszedł pierwszy. Nie ma go pół godziny, w końcu wychodzi załamany.
- No i co lekarz powiedział? - pytają koledzy.
- AIDS!
Wchodzi drugi, znowu go długo nie ma. Wychodzi załamany.
- No i co?
- AIDS!
Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze dłużej. Nagle wybiega uradowany:
- Kiła! Kiłeczka! Kiłunia!!
W środku nocy mąż budzi żonę i podaje jej dwie tabletki.
-Co to jest? -pyta rozespana i zdziwiona żona.
-Aspiryna na ból głowy kochanie - mówi przymilnie mąż.
- Ależ skarbie, mnie wcale nie boli teraz głowa...
- Ha! Mam Cię!
magdallena85
22-04-09, 10:28
mimi, nie no rozwalilas mnie na lopatki. Genialne :12: :25:
ostatni jest rewelacyjny :mrgreen:
karola1988
23-04-09, 00:41
Wchodzi babcia do autobusu i pyta kierowcę:
- Synku chcesz orzeszka?
- Poproszę.
Na drugi dzień to samo, kierowca dostał orzeszka, ale mówi do babci:
- To niech pani też zje.
- Chłopcze, ja już nie mam zębów.
Trzeci dzień znowu:
- Synku chcesz orzeszka?
Kierowca zaciekawiony pyta:
- Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki?
- Z Toffifee...
1. Alkohol nie rozwiąże twoich problemów... Ale z drugiej strony, mleko w sumie też nie.
2. Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń, to o pozostałych marzeniach możesz śmiało zapomnieć.
3. Biblia uczy nas kochać. Kamasutra uczy jak.
4. Co to jest, gdy iluzjonista wyciąga z kapelusza to co chciał?
-Sztuczka.
A kiedy kobieta wyciąga ze swej torebki to czego właśnie potrzebuje?
-Cud!
5. Życie jest piękne! Jeśli prawidłowo dobierze się środki antydepresyjne...
6. Dwóch Arabów miało w USA sprawy do załatwienia. Udało im się je załatwić za jednym zamachem...
7. Kwaśniewski pokazał, jak należy rządzić.
Jaruzelski pokazał, jak nie należy rządzić.
Wałęsa pokazał, że każdy idiota może rządzić..
Kaczyński pokazał, że nie każdy...
8. Jaka jest różnica między granatem ręcznym a Krzysztofem Krawczykiem?
Nie ma żadnej. Gdy go usłyszysz jest już za późno...
9. Kto to jest psychiatra? Jest to człowiek, który zadaje ci dziesiątki pytań za pieniądze...pytań, które żona zadaje ci za darmo.
10. Wszystkie kobiety marzą o przystojnych, czułych kochankach. Niestety, wszyscy przystojni, czuli faceci mają juz kochanków.
11. Małżeństwo jest jak fatamorgana na pustyni - widzisz pałace, palmy, wielbłądy
Potem znikają kolejno pałace i palmy, a na końcu zostajesz sam na sam z wielbłądem.
12. Cios dla kobiecego ego - kiedy mężczyzna zasypia zaraz po seksie.
Cios dla męskiego ego - kiedy kobieta zasypia w trakcie seksu.
13. Badania wykazały, ze 40% mężczyzn miało pierwszy kontakt seksualny pod prysznicem.
Pozostałych 60% w wojsku nie służyło.
15. Jeśli masz przepiękną żonę, odlotową kochankę, super brykę, nie masz kłopotów z urzędem podatkowym i prokuratorem, a gdy wychodzisz na ulicę świeci słońce i wszyscy się do ciebie uśmiechają - narkotykom powiedz NIE!
16. Pewne francuskie pismo dla mężczyzn ogłosiło konkurs na najlepszy opis poranka.
Pierwsze miejsce zajął autor takiej wypowiedzi:
Wstaję, jem śniadanie, biorę prysznic, ubieram się i jadę do domu.
:20: :20: :20: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink:
magdallena85
24-04-09, 07:50
Babciu, a skąd masz takie dobre orzeszki?
- Z Toffifee...
_________________
o nieeee fujjjj
joannadarc85
24-04-09, 20:11
tym razem i ja coś mam, mam nadzieję ze nie znacie a z ostatniego kawału to już 2 dni chodzę i się non stop śmieję ;)
Puk Puk!
- Kto tam?
- Diabeł
- Nie wierzę
- Jak Boga kocham
Kłócą się dwie kapusty:
- Ty głąbie!
- A chcesz z liścia?
Przychodzi garbaty do lekarza...a lekarz na to: no i co się k**wa tak skradasz?
rzeczywiscie rewelka :27: :27: :27:
dziewczyna na rowerze
http://www.youtube.com/watch?v=2saXvS42_aU
:16: :16: :20: :20: :20: :20:
Autentyki (ankieta):
> - Jaką głupotę ostatnio zrobiliście?
> - Ja wysłałem do żony zamiast do kumpla sms-a "Kup 6 piw"
>- Dobrze, że nie napisałeś "kochanie, żona wyjechała, mamy całą noc dla siebie".
>- Nałożyłem Kondona na lewą stronę... Było miło.
> - Moja czcigodna małżonka postawiła czajnik na gazie. Elektryczny czajnik.
>- A ja wcześnie rano gdy śpieszyłem się do pracy, zaspany po imprezie użyłem lakieru do włosów jako dezodorantu i wszystkie włosy pod pachami posklejały mi się. Okropne uczucie. I musiałem z tym wytrzymać cały dzień bo byłem spóźniony do pracy i już nie zdążyłem tego zmyć.
> - Moja koleżanka jak była mała to chciała mieć kręcone włosy. To bracia jej zakręcili -mikserem.
> - Mój ojciec zrobił sobie jajecznicę na oleju transformatorowym, podobno miała dziwnie metaliczny posmak.
> - Rozbierając się pod prysznic zdjąłem skarpetki, po czym wrzuciłem je do kibla i spuściłem wodę. Lubiłem te skarpetki.
> - Ja rozmawiając przez telefon na ulicy, przechodząc przez przystanek mpk niechcący wsiadłem do autobusu (całkiem bezwiednie). Rozłączyłem się, schowałem telefon do kieszeni, usiadłem, i po pięciu minutach zorientowałem się, że jadę autobusem i nie wiem dokąd i po co.
> - Poszedłem ze śmieciami i wróciłem z nimi.
> - Ja włożyłem wtyczkę myszki do portu drukarki i nawet dwukrotne przeinstalowanie windowsa nie pomogło.
> - Mój szwagier podczas impry poszedł się odlać do WC. Dopiero po paru dniach kolega poskarżył się, że w tym samym czasie on właśnie "straszył muszlę".
>- Poszedłem do pracy w majtkach swojej żony, bo się ubierałem rano w pośpiechu, zauważyła to dopiero moja żona jak się przebierałem po pracy w domowe ciuchy, a mnie trochę tak dziwnie cisnęło w kroku.
> - Koleżanka na imprezie włożyła podpaskę do góry klejem. Podobno bolało jak ją odrywała. W każdym razie krzyk było słychać mimo głośnej muzyki.
> - Wyszedłem z kolegą z imprezy się przewietrzyć, bo byliśmy zdrowo pijani. Impreza była niedaleko Dworca Centralnego w Warszawie. Ocknęliśmy się w Poznaniu. Bez kasy, dokumentów, papierosów, za to z gigantycznym kacem.
> - Robiłam dzieciom kanapki do szkoły, a potem pędem pobiegłam do pracy. W tramwaju wszyscy przyglądali mi się z wielkim zainteresowaniem. Nie zdjęłam fartucha kuchennego.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Idzie facet ulicą patrzy a tam strzałka z napisem: "burdel U sióstr Urszulanek". Hmmm, myśli facet, tego jeszcze nie było. wszedł, a tam za ciężkim
dębowym biurkiem siedzi stara zakonnica I pyta:
- czego chciał?
- n... no... skorzystać z, z, z U-U-usług...
- płaci TU 500,- zł i idzie w te drzwi po prawej. Zapłacił i poszedł. A tam na końcu korytarza kolejna, już młoda zakonnica siedzi przy zwyczajnym biurku.
- witam pana.
- witam, chciałem..
- tak, tak wiem, 300,- zł 1 drzwi po lewej. Zapłacił, poszedł. Na końcu korytarza widzi nowicjuszka siedzi przy stoliczku.
- dzień dobry.
- dzień dobry, chciałem skorzystać z usług.
- ach, tak... 100,- zł I te drzwi za mną.
OK, zapłacił, już tyle wydał, to stówa go nie zbawi pomyślał. Wszedł, Drzwi się zatrzasnęły, a facet stoi na dworze, nie można już wrócić, Bo klamki z tej Strony nie ma... rozgląda się (nieco skołowany), a TU mała tabliczka z napisem: "Właśnie zostałeś wydymany przez siostry Urszulanki."
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Idzie sobie facet ulicą i zauważył szyld reklamowy: "Przyjdź do nas a schudniesz w jeden dzień". Facet uradowny poszedł pod wskazany niżej adres. Okazało się że to burdel.
Wszedł do środka, podeszła do niego burdel-mama i pyta:
- Ile chce pan schudnąć?
- na początek, powiedzmy... 3 kilo.
- no to proszę do pokoju nr 3.
Facet wchodzi do pokoju nr 3 i widzi nagą laskę, która woła:
- jak mnie złapiesz to mnie zgwałcisz.
Facet zaczą ją gonić, złapał ją i zrobił swoje. Na drugi dzień wchodzi na wage, patrzy... schudł 3 kilo. Wybrał się więc jeszcze raz, burdel-mama pyta się go:
- ile chce pan schudnąć tym razem?
- teraz może 6 kilo.
- No więc proszę do pokoju nr 6.
Koleś wszedł do pokoju nr 6, patrzy... a tam jeszcze ładniejsza laska, jeszcze zgrabniejsza niż poprzednia, która woła:
- jak mnie złapiesz to mnie zgwałcisz.
Facet ja dogonił, złapał i zrobił swoje. Na następny dzień staje na wagę, patrzy... schudł 6 kilo! No więc znów poszedł do tego burdelu. Jak zwykle burdel-mama pyta:
- ile chce pan schudnąć tym razem?
- no, teraz chcę schudnąć aż 10 kilo.
- na to mamy coś specjalnego. Proszę do pokoju nr 10.
Facet wchodzi, patrzy, a tam murzyn, który woła:
- jak cię złapię to cię zgwałcę!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dot.: Humor 200%
Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta:
- Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot.
- A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca.
- No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep.
- To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas.
Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi:
- Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies.
Sprzedawca pyta:
- A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam!
Chińczyk oburzony:
- Ja nie chodzić z pies na zakupy!
- Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca. Tak się i stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy:
- Pan tu włożyć ręka.
- A po co?
- Pan włożyć
Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi:
- Pan pomacać! Miękkie?
- No tak...
- Ciepłe?
- No tak...
Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi:
- Ja chcieć kupić papier toaletowy!
malgorzatkar
24-04-09, 21:42
Dresy to najtroskliwsi ludzie jakich znam. Zawsze jak przechodzę obok nich
pytają czy mam jakiś problem.
***
Viagra light: stać nie stoi, ale w slipach się ładnie układa.
***
Szef- człowiek, który nigdy nie widzi jak pracujesz, ale zawsze zauważy
kiedy odpoczywasz.
**
NESCAFE - wiodący producent słoików do bułki tartej ... :lol:
***
Pracownicy w firmie urlopy dzielą na dwie kategorie:
- urlop własny,
- urlop przełożonego.
***
Modlitwa kobiety przed posiłkiem:
"I spraw, Panie Boże, by te wszystkie kalorie poszły w cycki!"
***
News z WSI24:
Cud na pierwszym koncercie Joli Rutowicz!
Sparaliżowany chłopiec wstał z wózka i wyszedł.
***
Wraz z wprowadzeniem nowego hasła - "Palce lizać", personel KFC wycofał
papier toaletowy z firmowych ubikacji.
***
Zagadka.
Na łące leży facet, na plecach ma plecak, wokół latają muchy.
Pytanie: Co jest w plecaku?
Odpowiedź: Spadochron.
***
Uwaga! Zaginął ratlerek bez jednej łapy. Znaki szczególne: upada, kiedy
zaczyna sikać.
**
Producenci lodów modlą się, żeby lato było upalne, producenci kremów modlą
się o to, aby lato było słoneczne, producenci parasoli modlą się o
deszczowe lato, a producenci wódki się nie modlą - nie mają czasu, muszą
produkować.
***
Przeciętna amerykańska kobieta ma wymiary 90-60-90......
Z tym,że oni liczą w calach...
***
Facet powinien być jak bajka - mieć dobry koniec.
**
- Zenek, ty flegmatyku jeden, jak chcesz zostać fotografem? Dlaczego
zdjęcie ślimaka jest nieostre?
- Poooruszył się ...
***
Człowiek uczył się podpatrując zwierzęta. Tai-chi wymyślił mnich
obserwujący walkę czapli ze żmiją. Jogę z kolei wymyślił inny mnich, gdy
zobaczył psa liżącego sobie jajka.
***
- Gienia! Jak to jest?! Ja ciągle piję i piję, a ty ciągle brzydka i
brzydka!
***
Na dobrym filmie w ciągu dwóch godzin główny bohater zdąży pannę poznać,
wyrwać, wyobracać i rzucić. W życiu tak nie jest... chyba, że na wyjeździe
integracyjnym z firmy.
***
Gdyby nie Radio Maryja człowiek nigdy by się nie dowiedział jak wiele
pieniędzy potrzeba do życia w ubóstwie.
***
- Jaka jest różnica między dwulatkiem a dorosłym facetem?
- Dwulatka można zostawić samego z nianią.
***
Podawanie wysokości pensji w wartości brutto jest jak podawanie długości
członka razem z kręgosłupem...
***
Uczeni skrzyżowali buraka, marchew, groszek, ziemniaka i... świnię.
Wyszedł obiad.
***
Zbierz dziesięć nakrętek od Coca-Coli, piętnaście paczek po LM'ach, 3
opakowania od czekolady, puste butelki, plastikowe kubeczki i w ogóle weź
ty k*rwa posprzątaj w tym pokoju!
malgorzatkar, naprawde dobreee :27:
hehe dobre uśmiałam się jak nic :smile:
malgorzatkar
25-04-09, 19:16
Młody żołnierz pisze do swojej żony:
„...i poślij mi 300 zł na piwo, papierosy, itd.”
Żona odpowiada:
„Posyłam Ci 100 zł na piwo i papierosy. Jak przyjedziesz na przepustkę do domu, będziesz miał „itd.” za darmo.”
Przez bezdroża Tybetu szedł podróżnik. Nagle poczuł potrzebę wypróżnienia się. Zauważył kupkę kamieni. Skrył się za nią i dokonał defekacji. Po wszystkim wstał i poszedł dalej. Kiedy zapadł wieczór, rozbił namiot i położył się spać. We śnie pojawił się tybetański święty, który powiedział:
- Pamiętasz, jak załatwiałeś dziś potrzebę za stertą kamieni? To był mój grób! Za karę przez tydzień będziesz cierpiał na ostrą biegunkę! Pamiętaj też, że jeśli komuś opowiesz tę historię - on też będzie przez tydzień cierpiał na ostrą biegunkę!
Tak też się stało. Podróżnik nie przewędrował ani kilometra w ciągu następnego tygodnia z powodu ostrej biegunki.
Po powrocie do domu opowiedział historię swoim przyjaciołom i ci również dostali tygodniowego ataku ostrej biegunki. Oni opowiedzieli historię swoim znajomym i sytuacja się powtórzyła. I tak krąży ta historia po świecie do dzisiejszego dnia...
A dziś dotarła do ciebie!!!
joannadarc85
26-04-09, 12:38
STRASZĄCY SZKIELET (http://www.youtube.com/watch?v=4IG5ihgH2fE)
Ale się przy tym uśmiałam hhehe fajny mieli pomysł :)
malgorzatkar
26-04-09, 12:44
http://www.demotywatory.pl/demot/949.jpg
http://photofile.ru/photo/fishki_net/3653333/81445545.jpg
http://www.lolypop-pl.com/2up/090318loda.jpg
joannadarc85, malgorzatkar, fajne :grin:
joannadarc85
26-04-09, 14:29
mimi dopiero teraz obejrzałam ten filmik co wrzuciłaś i tylko jedno: mało co zawału nie dostałam :shock: :shock: :shock: :shock: tak samo mnie mój mąż kiedyś podszedł, puścił filmik a na końcu to szok :shock:
mało co zawału nie dostałam
hihi ja też :)
zdjecia superowe :27: :27: :27: :27: :27: :27:
magdallena85
26-04-09, 17:09
zdjecia superowe o tak najbardziej to ostatnie :lol:
joannadarc85
26-04-09, 17:57
a tu jak szybko napompować oponę :)
KLIK (http://www.hahaclips.net/videos.aspx/video~interesting_tire_repair_technique/Interesting_tire_repair_technique/Funny_videos/)
jak on to zrobil? :shock:
Mąż pracujący za granicą napisał do żony:
Kochanie,
Nie mogę wysłać ci wypłaty w tym miesiącu, więc przesyłam 100 całusów.
Jesteś moim skarbem.
Twój mąż,
Maniek
Jego żona odpowiedziała...
Mój najukochańszy,
Dziękuję za 100 całusów, poniżej jest lista kosztów...
1. Mleczarz zgodził się dostarczać mleko przez miesiąc za 2 całusy.
2. Elektryk zgodził się dopiero po 7 całusach..
3. Właściciel wynajmowanego przez nas mieszkania przychodzi
codziennie po 2 lub 3 całusy w zamian za koszt wynajmu.
4. Właściciel sklepu nie zgodził się na wyłącznie całusy, więc dałam mu jeszcze inne rzeczy............
5. Inne wydatki - 40 całusów.
Nie martw się o mnie, Mam jeszcze 35 całusów i mam nadzieję, że to
mi wystarczy do końca miesiąca. A jak zabraknie to mam przeciez
jeszcze zupelnie niezla dupe w zanadrzu
Daj proszę znać jak mam planowac nastepny miesiac!
Twoja najdroższa
A to tak a propos Tesco, dowod, ze w Anglii nawet komputer nie potrafi liczyc:) Autentyk z mojego własnego sklepu.
http://img13.imageshack.us/img13/5143/120708215003.jpg (http://img13.imageshack.us/my.php?image=120708215003.jpg)
LOL jak nie wiem :mrgreen: Kocham Anglie, normalnie uszami mi sie wylewa... :roll:
Angielskich absurdow ciąg dalszy:
Kołek rozporowy made in England... Pewnego pięknego dnia goniłam osę po kuchni, no i zrzuciłam roletkę z okna, ale jak zobaczyłam dlaczego, to ręce mi opadły, remont sponsoruje najlepsza ekipa w miasteczku... Takie coś było włożone w sufit i ta dwóch takich wisiała owa roletka
http://img16.imageshack.us/img16/5205/27042009022.jpg (http://img16.imageshack.us/my.php?image=27042009022.jpg)
No i unia polsko- litewska
http://img14.imageshack.us/img14/1912/22042009017d.jpg (http://img14.imageshack.us/my.php?image=22042009017d.jpg)
No i unia polsko- litewska
No Kinga, nie wiesz, ze "Litwo, ojczyzno moja..."? A poza tym, przeciez tutaj to to samo dla wiekszosci - Polska, Rosja, Litwa, Ukraina.... :wink:
hmm, właściwie jest taki rodzaj chleba sprzedawany w Polsce jak "chleb litewski".
http://x.garnek.pl/ga287/72f0f3e1dae40fa4809878a3/geniusz.jpg
jakbyscie chcialy zobaczyc jak bedzie wygladac wasze dziecko oto link
http://www.vw.com/vwhype/babymaker/en/us/
nasz bedzie wygladac tak:
http://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0409/naszedzieckoe12e.jpg
Panna_Asiulka
27-04-09, 23:00
Chani fajny ten Wasz potomek. Oczęta to będzie miał chyba po mamusi :12:
************************************************** *****************
- Stefen, no Stefan, nie mam masla. Slyszysz?
- A co ja na to poradze.
- Ubieraj sie i idz do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie maslo. - Wejdziesz, naprzeciwko
kasy sa lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej maslo, idz
Stefan wstal, ubral sie poszedl do sklepu. Przeszedl obok
kas, podszedl do lodówki, wyjal maslo i poszedl zaplacic.
Na kasie stala zajebista laseczka. Stefan troche z nia pogadal,
pozartowal, a laska niespodziewanie zaproponowala aby poszli
do niej. Poszli i troszke potentegowali.
Po upojnym popoludniu Stefan budzi sie i widzi ze jest przed 20.00.
Wyskakuje z lózka i mówi do laski
- Masz make?
- Mam.
- To przynies szybko i posyp mi rece.
Laska zdziwiona przynoszi make i posypuje rece Stefana po
czym on wybiega z domu.
W domu Stefanowi drzwi otwiera zona.
- Stefan gdzies ty byl, rodzina sie zjechala, zjedlismy
kolacje bez masla.
- Gdzie byles?
- Skarbie, jestem ci winny wyjaśnienie. Otóż poszedlem do sklepu,
z lodówki wyjalem maslo i poszedlem zaplacic. Na kasie stala zajebista
laseczka, troche z nia pogadałem, pozartowalem, a ona mnie zaprosila do
siebie a u niej troche zabradziażyliśmy. Obudziłem sie i szybko
przyjechalem do domu.
Zona wysluchala wszystkiego spokojnie i ze zniecierpliwieniem w glosie
powiedziala:
- Pokaz rece.
Stefan pokazal obsypane w mace rece, na co zona:
-Pieprzysz, Stefan, znowu byles na kreglach...
-Pieprzysz, Stefan, znowu byles na kreglach...
HAHAHAAA!!!!! Dobre!!!!
Panna_Asiulka, a zakola po tacie ;)
Panna_Asiulka
28-04-09, 20:50
*/Eutanazja to nie fikcja!!!/*
> */Wczoraj wieczorem dyskutowali?my jak zwykle z żoną o tym i o
tamtym.../*
>
> */Dochodząc do jakże delikatnego tematu eutanazji, o wyborze między
> życiem i śmiercią, powiedziałem:
> - Nie pozwól mi żyć w takim stanie, bym był zależny od jakichkolwiek
> urządzeń i karmiony przez rurkę z jakiej? butelki. Jeśli przyjdzie mi
> znaleźć się w takiej sytuacji, lepiej odłącz mnie od urządzeń,
które
> trzymają mnie przy życiu. /*
>
> *//*
>
> */A ona wstała, wyłączyła telewizor i komputer, a piwo wylała do
zlewu.../*
>
> *//*
>
> */Głupia baba!!!!!!!!/*
:mrgreen:
A ona wstała, wyłączyła telewizor i komputer, a piwo wylała do
zlewu.../
rewelka :)
http://img517.imageshack.us/img517/6159/kamh.jpg (http://img517.imageshack.us/my.php?image=kamh.jpg)
ZAMAWIAJAC PIZZE PAMIĘTAJ (raczej twoje zamówienie nie będzie zrealizowane) :
1. Zakończ rozmowę mówiąc jak w filmie: Proszę pamiętać, nigdy nie było tej rozmowy.
2. Powiedz, że na drugiej linii masz konkurencyjną pizzerię i wybierzesz tą, która zaoferuje niższą cenę.
3. Odpowiadaj na pytania pytaniami.
4. Używaj bardzo mądrych słów. (Np. Wszystkie inne półprodukty to są imponderabilia).
5. Zażycz sobie, żeby tym razem ciasto było na wierzchu
6. Złóż swoje zamówienie śpiewając na melodię swojej ulubionej piosenki (wskazany heavy metal).
7. Przeliteruj wszystkie składniki (Np. oliwki - O jak Olgierd, L jak Leon itd.).
8. Jąkaj się na literze "P".
9. Zapytaj się przyjmującego/przyjmującą zamówienie, jak jest ubrany/ubrana.
10. Powiedz przyjmującemu/-jącej zamówienie, że jesteś w depresji i po prostu chcesz z kimś pogadać.
11. Zmieniaj ton głosu co 5 sekund.
12. Zacznij od słowa: Chciałbym..., później uderz się w policzek i powiedz: Nie chciałbyś!
13. Zapytaj się, czy wypożyczają pizzę.
14. Zapytaj, czy możesz zatrzymać pudełko po pizzy. Kiedy usłyszysz, że tak - odetchnij z ulgą.
15. Poproś o wstrząśniętą, nie mieszaną.
16. Poproś, żeby upewnili się, że wszystkie dodatki są naprawdę martwe.
17. Naśladuj głos przyjmującego/-jącej zamówienie.
18. Powiedz, że masz urodziny i że fajnie by było, gdyby dostawca ukrył się gdzieś, a kiedy wyjdziesz do niego ma wyskoczyć i krzyknąć: NIESPODZIANKA!
19. Zamów tylko jeden kawałek.
20. Zapytaj o tego kogoś, kto przyjmował twoje zamówienie ostatnio. Powiedz, że był dużo milszy.
21. Spróbuj mówić pijąc coś.
22. Zacznij od słów: O tym jak zamawiałem pizzę. Ujęcie 1. Akcja!
23. Zapytaj o serwis, gwarancję i możliwość wymiany pizzy.
24. Zacznij od wypowiedzenia dzisiejszej daty, a potem powiedz ze smutkiem: To może być moje ostatnie zamówienie...
25. W środku zamówienia powiedz Mógłby pan (Mogłaby pani) chwilę zaczekać? i odejdź od telefonu na jakieś 5-10 minut.
26. Jako pierwszy dodatek podaj pieczarki, a na końcu rozmowy wyraźnie powiedz: Tylko bez pieczarek proszę! Rozłącz się zanim poproszą cię o doprecyzowanie.
27. Kiedy usłyszysz cenę powiedz: Ojej! To brzmi strasznie skomplikowanie, a ja tak nie lubię matematyki.
28. Targuj się.
29. Spróbuj zamówić ubezpieczenie na życie.
30. Zapytaj się, ile zwierząt musiało zginąć, by zrobić tę pizzę.
PS.na realizacje zamowinei raczej nie ma szans Tongue
magdallena85
30-04-09, 13:17
*/Eutanazja to nie fikcja!!!/*
> */Wczoraj wieczorem dyskutowali?my jak zwykle z żoną o tym i o
tamtym.../*
>
> */Dochodząc do jakże delikatnego tematu eutanazji, o wyborze między
> życiem i śmiercią, powiedziałem:
> - Nie pozwól mi żyć w takim stanie, bym był zależny od jakichkolwiek
> urządzeń i karmiony przez rurkę z jakiej? butelki. Jeśli przyjdzie mi
> znaleźć się w takiej sytuacji, lepiej odłącz mnie od urządzeń,
które
> trzymają mnie przy życiu. /*
>
> *//*
>
> */A ona wstała, wyłączyła telewizor i komputer, a piwo wylała do
zlewu.../*
>
> *//*
>
> */Głupia baba!!!!!!!!/*
dobre dobre :25:
joannadarc85
30-04-09, 18:37
PIJANA DZIEWCZYNA W ŁAZIENCE (http://www.niach.pl/pokaz,8957,Pijana_dziewczyna_w_lazience.html)
karola1988
30-04-09, 20:24
joannadarc85, przypomniała mi się pewna impreza :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
joannadarc85
30-04-09, 20:29
joannadarc85, przypomniała mi się pewna impreza :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
mam tylko nadzieję że Ciebie nic takiego nie spotkało ;)
karola1988
30-04-09, 20:32
ja się jeszcze trzymałam, hehe jeszcze.... :twisted:
Hehe znowu dzieki Wam się usmiałam :)
Kaczka na jednej nodze ( w dodatku na drzewie) - wszystkie zdjęcia mojego autorstwa
http://images38.fotosik.pl/111/39d075bfe3d414c2med.jpg (http://www.fotosik.pl)
Kaczki na drzewie:
http://images37.fotosik.pl/111/ffb35c50d62ddfeamed.jpg (http://www.fotosik.pl)
Całujące się gołąbki:
http://images40.fotosik.pl/111/1ea64170b6a9ff97med.jpg (http://www.fotosik.pl)
http://images48.fotosik.pl/115/99165449dff912a0med.jpg (http://www.fotosik.pl)
Panna_Asiulka
01-05-09, 13:31
joannadarc85 dobre :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
atunia fajne te kaczki "nadmorskie", a z jedną nóżką to jeszcze nie widziałam.
A te gołąbki to mega romantyczne :00:
PIJANA DZIEWCZYNA W ŁAZIENCE - jak można się tak "upodlić" - masakra
PIJANA DZIEWCZYNA W ŁAZIENCE (http://www.niach.pl/pokaz,8957,Pijana_dziewczyna_w_lazience.html)
Swoją drogą, dlaczego w toalecie jest kamera? :evil:
joannadarc85
04-05-09, 17:20
Swoją drogą, dlaczego w toalecie jest kamera? :evil:
no właśnie mnie również to zastanowiło a mimo że niby ich nie ma to jak tylko mogę tak się wystrzegam publicznych toalet... no chyba że rzeczywiście już nie ma rady i trzeba naprawdę pójść... bo widzicie nie ma kamer w wc a jednak są :evil:
Może w ten sposób chcą lapać ćpunów. Tyle, ze nie każdy wchodzący do wc to ćpun...
Hmm a moze to po prostu ktos telefonem nagrał ?
czekoladka
05-05-09, 10:55
Hmm a moze to po prostu ktos telefonem nagrał ?
bardzo możliwe że telefonem. Swoją drogą na jej miejscu przez cały następny rok nie spojrzałabym nawet na alkohol. Masakra...
może nie zdążyła w domu włosów umyć :twisted:
porażka jak można na własne, życzenie się tak załatwić... nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem...
Widocznie dziewczyna "lubi sobie wypić"...... :12:
http://www.joemonster.org/filmy/12113/QWOP
Wciągająca gra mój rekord 2,2 metra :grin:
czekoladka
05-05-09, 17:19
to nie jest takie łatwe :wink: przynajmniej dla mnie :oops:
Nie spieszcie się na emeryturę!!!
Sposób spędzania czasu przez emerytów w różnych krajach:
- USA- butelka whisky i cały dzień na rybach
- Francja- butelka wina i cały dzień na dziewczynkach
- Polska- butelka moczu i cały dzień w przychodni.
Panna młoda jest tak nienasycona, że zmusza męża do maksymalnego małżeńskiego wysiłku. Jeden numerek,drugi........czwarty,..........siódmy, w końcu po dziesiątym zasypia. Budzi się nad ranem a męża nie ma w łóżku. Idzie więc na poszukiwanie i widzi zapalone światło w kibelku.
Po cichu zagląda i widzi młodego stojącego nad sedesem i szepczącego
- No wyłaź i sikaj, przysięgam, że ona śpi.
Dzwoni blondynka na policję:
- Dokonano kradzieży w moim aucie. Skradziono deskę rozdzielczą,
kierownicę, pedał gazu, hamulec, radio itp.
Rozłączyła się.
Za chwilę dzwoni:
- Przepraszam, zgłoszenie nieaktualne, usiadłam na tylnym siedzeniu.
moj 2,6 ale nie wiem jak to zrobilam :)
malgorzatkar
05-05-09, 21:37
2,9 a mój chłop do 6m doszedł
zielonooka
05-05-09, 23:16
mika1985, mój wynik to 5,2metra :lol:
Moj 4,5 ale jak sie meczylam :45:
mój przebiegł 15 m szurając na kolanach, ale to było dopiero za 5 razem ;)
17 szurał na kolanach :mrgreen:
17 ale tez szural na jednym kolanie, moze i byloby wiecej ale sie poplakalam ze smiechu
mój nawet nie wystartował... skręciłam mu kark na 0.6metra :06:
Panna_Asiulka
06-05-09, 12:46
Mika1985 świetna ta gra! :lol:
Mój zrobił 2,8 a później 4,2 m, ale zamierzam poprawić jego kondycję :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
joannadarc85
06-05-09, 17:24
ja też na minusie -0,4m :)
joannadarc85
07-05-09, 17:59
a tu ciekawa rozmowa - polecam uśmiałam się słuchając tego :grin: :grin: :grin: :grin:
Netia - rozmowa z klientem (http://www.youtube.com/watch?v=beKBN6z98DA)
Jedzie TIR ulicą, nagle zatrzymuje się i bierze autostopowiczkę - zakonnicę. Jadą w ciszy i nagle zakonnica zagaduje:
- Wy to macie fajnie - bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie.
Kierowca nic, a zakonnica ponownie:
- Wy to macie fajnie - bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie.
Kierowca w końcu zrozumiał o co chodzi i skręcił w las. Wysiedli z samochodu zakonnica sie wypięła:
- Tylko w dupę proszę, bo co niedzielę proboszcz chodzi i błony sprawdza. Kierowca posłuchał i tak też uczynił. Wsiedli do TIRa i jadą dalej. Nagle zakonnica odzywa się:
- Wy to macie fajnie - bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie, a my pedały musimy kombinować.
joanna masz racje dobre to, ja kiedys pracowalam na sluchawkach w tp i powiem Ci ze codziennie byly jakies rozmowy z ktorych daloby sie cos nagrac i w necie zostawic dla smiechu, tylko najgorsze jest to ze dam doradcami czuwa audyt i jak Ci taka rozmowa wpadnie to jest strasznie ciezko
Autentyk, przekazany kanałami branży dealersko - motoryzacyjnej.
Paniom ku przestrodze, panom ku nauce...
Piątek, godziny dobrze popołudniowe, niedługo zamykają. Do salonu Rowiński & Wajdemajer na Targówku wkracza elegancki, nieco już starszy, ale pełen wigoru pan. Towarzyszy mu, cytuję: niewiarygodnie obłędna dupa (oczywiście w wieku jego potencjalnej córki). Chwilę kręcą się pomiędzy wystawionymi samochodami, po czym pan zwraca się do sprzedawcy z pytaniem, czy znalazłby dla pani coś równie pięknego jak ona. Sprzedawca przytomnie odpowiada, że na coś równie pięknego nie ma szans, ale może zaproponować jakieś tam nieduże Audi. Audi się pani podoba, w związku z czym następuje festiwal dobierania wyposażenia, na zasadzie: "kochanie, bierz co chcesz".
Po skompletowaniu wyposażenia jak z bajki, podpisują zamówienie - wszystko jak najbardziej correct. W końcu pojawia się kwestia zaliczki. Pan oświadcza, że ma przy sobie 1000,- zł, kasa wędruje na stół. Sprzedawca nieśmiało wtrąca, żę będzie to samochód wykonany na specjalne zamówienie, w związku z czym zaliczka wyniesie 10 % wartości, a zatem coś koło 10 tysięcy. Pan bynajmniej się nie wzbrania, tylko w związku z brakiem gotówki zostawia tysiąc, a co do reszty, prosi o podanie konta by załatwić to przelewem. Państwo wychodzą.
Poniedziałek rano. Tuż po otwarciu salonu ponownie zjawia się ten sam pan (tyle że już sam) i prosi o zwrot owego tysiaka, ponieważ jak szczerze wyznaje, chciał sobie po prostu po.uchać.
NO CZYŻ NIE MISTRZ ??
Podobno nie bardzo chcieli mu oddać, bo jednak umowa podpisana, aż sprawa ostatecznie oparła się o prezesa. Temu, jak to usłyszał, szczęka opadła, ale bardzo się ubawił. Potwierdził jednak, że przyjemności kosztują i ostatecznie oddali facetowi 500
:roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
mimi, rewelka :) faceci to maja pomysły :)
zielonooka
07-05-09, 21:16
To zawsze poprawia humorek :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=5P6UU6m3cqk
E tam, najlepszy jest ten dzieciak z końcówki jakieś reklamy dzieciowego jedzenia :lol:
Coś w podobnym klimacie
http://www.youtube.com/watch?v=cXXm696UbKY&feature=related
Mózg zebrał wszystkie organy i sporządził naradę aby oświadczyć :
-Jest nas za dużo ! Trzeba niestety kogoś usunąć..
Na to wyskakuje trzustka i krzyczy :
-Ja,ja,ja wiem, ja wiem kogo usunąć , ja wiem...
-No kogo? -pyta mózg
-Płuco! Są przecież dwa to jedno można...
-Nie! Przerywa mózg - nasz gospodarz pali więc potrzebujemy oba !
Trzustka znowu krzyczy:
-No to wiem,wiem,wiem kogo usunąć. Nerkę usunąć mamy dwie to jedną można by ...
-Nie! Przerywa mózg - nasz gospodarz pije więc potrzebujemy obie !
Trzustka się nie poddaje:
-To wywalmy jądro! Mamy przecież dwa to jedno by można...
Na to wstaje szef jąder czyli pan Chuj i mówi:
Nie! To są moi podwładni i ja się nie zgadzam ! Protestuje!
Na to mózg:
-Ty lepiej chłopie siadaj bo jak stoisz to nie mogę myśleć
:wink: :wink: :wink: :wink: :wink:
4,9 ale na kolanie jednym buaha ha ha ha
joannadarc85
10-05-09, 15:30
ale fajne te dzieci heheh :)
Wraca mąż pijany do domu. Kładzie się koło żony w łóżku i zasypia. Po godzinie budzi się i krzyczy:
- Jadźka, kurrrde mol, wstawaj wstawaj! Przynoś michę będę rzygał!
Jadźka zerwała się z wyra, leci do łazienki, miskę złapała przybiega do sypialni. Patrzy, a mąż leży sobie spokojnie, więc pyta:
- Co Zenek, nie chcesz już rzygać?
- Zmiana planów zesrałem się...
W szpitalu lekarz pyta się zmartwionej matki.
- Czemu się pani martwi! Urodziła pani ślicznego, zdrowego synka.
- Ależ panie doktorze, on jest rudy! Mój mąż od razu się pozna, że to
nie jego dziecko.
- Niech się pani nie martwi, ja się tym zajmę.
Lekarz pyta męża.
- Jak często współżyje pan z żoną?
- Co tydzień...
- Proszę nie żartować!
- No dobrze, co miesiąc!
- Proszę pana, ja jestem lekarzem i naprawdę znam te sprawy. Proszę być ze mną szczerym.
- No dobrze! Raz na pół roku!
- To idź pan teraz i zobacz coś tym zardzewiałym przyrządem zmajstrował
karola1988
11-05-09, 20:00
- Zmiana planów zesrałem się...
:07:
To idź pan teraz i zobacz coś tym zardzewiałym przyrządem zmajstrował
rewelka jak dla mnie :)
tysia świetne..... :27: :27: :27:
Idzie zajączek przez las uśmiechnięty od ucha do ucha podśpiewując sobie wesoło. W tym czasie zza krzaków wyskakuje wilk i pyta:
- Coś ty taki wesoły, zajączku?
A bo wiesz, właśnie obroniłem pracę magisterską! - chwali się zajączek
- A jaki był temat tej pracy?
- "Jak zajączek chce, to i wilka zgwałcić potrafi" - odpowiada zajączek
- Dobry żart... - odzywa się szyderczo wilk
- Jak mi nie wierzysz, to chodź w krzaki, pokażę ci, że jak zajączek chce, to potrafi.
W ten właśnie sposób zajączek z niedowierzającym wilkiem poszli w krzaki, z których zaczęły wydobywać się piski, krzyki, i potworne wycie. Po 5 minutach z krzaków wychodzi zrezygnowany wilk trzymając się za dupę, zaraz za nim krzaki opuszcza zajączek, za którym stoi niedźwiedź klepiący go po plecach. W tym momencie zajączek dumnie ripostuje:
- Nie ważne jaka praca, ważne jaki promotor!
--------------------------------------------------------------------------------
Orkiestra symfoniczna gra już 5 godzinę. Znudzeni słuchacze zajmują się zupełnie innymi rzeczami. Orkiestra zaczyna grać V symfonię Beethowena.
Nagle rozlega się donośny głos.
- Czy na tej sali jest lekarz ?
.....
- Pytam się, czy na tej sali jest lekarz ?
.....
- Ludzie, czy nie słyszycie, pytam się czy na sali jest doktor ?
Orkiestra umilkła. W pierwszym rzędzie podnosi się mężczyzna.
- Ja tu jestem doktorem. O co chodzi ?
- Choroba gardła na sześć liter ?
Policja złapała dwóch handlarzy narkotyków i zaprowadziła ich przed Sąd.
Sędzia: Wiecie, co, chłopaki? Wyglądacie mi generalnie na porządnych, więc dam wam jedną szansę. Wypuszczę was, ale pod warunkiem, że przekonacie kilka osób, aby przestały brać narkotyki. No więc już idźcie i jutro stawcie się u mnie i powiedzcie mi o swoich dokonaniach.
Nazajutrz obaj przychodzą.
- No i jak? - pyta sędzia pierwszego z nich.
- Udało mi się 7 ludzi odciągnąć od narkotyków.
- O, to nieźle, a w jaki sposób to zrobiłeś?
- No... narysowałem im dwa kolka - "O" i "o". Jedno większe, drugie mniejsze. No i wytłumaczyłem im, że to większe to jest mózg człowieka, który nie bierze, a to mniejsze to mózg człowieka, który ćpa.
- No to bardzo sprytnie. To zgodnie z umową jesteś wolny. A ty? Ilu ludzi przekonałeś? - zwraca się do drugiego.
- 75 osób.
- Ile?! A w jaki sposób?!
- No bardzo podobnie jak kolega. Też narysowałem im dwa kółka - "o" i "O" i powiedziałem, że to mniejsze to jest ich odbyt zanim trafią za narkotyki do pudła...
Kobieta po śmierci trafia do nieba i natychmiast rozpoczyna poszukiwania swego męża.
Święty Piotr sprawdza w kartotece ale w rubrykach: normalni, błogosławieni, święci nie ma nazwiska poszukiwanego.
Podejrzewając najgorsze, czyli zsyłkę do konkurencji, św. Piotr pyta ze współczuciem:
- A ile lat byliście Państwo małżeństwem?
- Ponad 50 lat! Odpowiada żona pochlipując.
- To trzeba było od razu tak mówić! – uradowany Piotr podrywa się do kartoteki.
- Z pewnością znajdziemy go w dziele "męczennicy"!
Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent a że byli ze sobą dopiero od niedawna po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspedient zamienił te dwa zakupy tak że siostra dostała rękawiczki a ukochana majtki. Bez sprawdzania co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujący list:
Kochanie ten prezent wybrałem dla Ciebie właśnie taki ponieważ zauważyłem że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałbym długie z guziczkami ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu jednak ekspedientka która mi je sprzedała pokazała mi swoją parę którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmować nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłością
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było trochę futerka.
Blondynka idzie ulicą, odwraca się, patrzy, a za nią biegnie jakiś facet. Ona zaczyna także biec. Przerażona biegnie już długi czas. W końcu już strasznie zmęczona, upada na ziemię. Facet do niej podbiega.
- Dobra, gwałć mnie pan, tylko szybko - mówi blondynka.
- Sama się pani gwałć. Ja się na autobus spieszę.
Test na to, kto jest lepszym przyjacielem: żona czy pies?
Zamknij oboje w bagażniku, po godzinie otwórz i zobacz, kto się będzie cieszył że Cię znowu widzi.
Nauczycielka prosi Jasia:
- Jasiu wytrzyj tablice
- Nie
- Jasiu wytrzyj
- No dobra. Ale gdzie jest szmatka?
- Poszukaj gdzieś w szafce
Przez ten czas nauczycielka pyta się dzieci:
- Kochane dzieci co byście napisali na moim grobie gdybym umarła?
A Jasiu znalazł szmatę i mówi:
- Tu leży ta szmata!
płacze jak to oglądam! jest przesłodki.... a mina jaka robi jak przestają drapać BEZCENNA :)
http://www.youtube.com/watch?v=1wOVVAj12Ag
zorba w innym wydaniu:
http://www.youtube.com/watch?v=O-MucVWo-Pw&feature=channel_page
margo świetne :27: :27: :27: :27: :27: :27:
mimi na tym pierwszym filmiku to co to za zwierz ale rozkoszny Ale fajny :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27: :27:
Powered by vBulletin® Version 4.2.0 Copyright © 2013 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.